Dziwne hobby meza...

10.07.03, 00:23
Jestesmy razem ok 5 lat, On "inteligientny",
spokojny /az za bardzo - seks raz na 3 miesiace
jesli to ja zainicjuje/.
On wyskauje z lozka wprost do komutera, codziennie
ok 6 rano aby przejerzec najnowsze objawienia
rosyjskich biur matrymonialnych.
Wiem ze zanim mnie poznal, fascynowaly go kobiety
rosyjskojezyczne i to trwa nadal. Nie umiem znalezc
sie w tej sytuacji, czuje sie ponizona, niedoceniona,
niekochana.Czy powinnam zostawic go z jego hobby?..
    • norma_jean Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:26
      No dobra, mnie sie tak nudzi ze moge pogadac na kazdy temat, na jaki zwykle
      nawet nie spojrze.
      Moja rada: zerwij z nim, nie jestes w jego typie.
    • soczewica Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:31
      balbina2000 napisała:

      > sie w tej sytuacji, czuje sie ponizona, niedoceniona,
      > niekochana.Czy powinnam zostawic go z jego hobby?..

      e tam.
      naucz się rosyjskiego, wstaw sobie ze cztery złote zęby i powinno pomóc ;)
      • betty-bt Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:33
        soczewica napisała:

        > e tam.
        > naucz się rosyjskiego, wstaw sobie ze cztery złote zęby i powinno pomóc ;)
        >
        >
        :))) dobre!
        • soczewica Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:36
          betty-bt napisała:
          > :))) dobre!
          jedyne realne rozwiązanie. a co, nie rpzysżło ci od razu na myśl? mąż lubi
          Ninoczki i Tatianki. a stare porzekadło mówi: jeśli nie możesz pokonac wroga,
          to się do niego przyłącz. czysta logyka ;->
      • norma_jean Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:34
        soczewica napisała:

        > >
        > e tam.
        > naucz się rosyjskiego, wstaw sobie ze cztery złote zęby i powinno pomóc ;)

        Jeszcze odpowiedni makijaz i stroj. Ale zeby to podstawa!
        >
        >
        • betty-bt Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:37
          no i zacznij sie oglaszac w rosyjskim biurze matrymonialnym :-) a tak
          powaznie, to Bog jeden wie ktory watek traktowac powaznie...
          • norma_jean Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:39
            betty-bt napisała:

            > a tak
            > powaznie, to Bog jeden wie ktory watek traktowac powaznie...
            Ten na pewno nie, ale mnie sie nuuuudzi......
          • soczewica Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:40
            betty-bt napisała:

            > no i zacznij sie oglaszac w rosyjskim biurze matrymonialnym :-) a tak
            > powaznie, to Bog jeden wie ktory watek traktowac powaznie...

            no ale zakładając że ten jest poważny.. to co, zła rada?
            dobra. niech bedzie że jest poważny (idę na ustępstwo z powodu późnej pory). to
            widzisz jakąś inną radę?
            wydaje mi się że nauczenie się paru rosyjskich słów podniosłoby temperaturę
            spotkań łóżkowych i nie tylko :))))
            "da, da, Wanieczka, daaaaaaaaaaaaaa!" ;-P
            • betty-bt Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:45
              zdecydowanie jedna z lepszych rad. zakladajac, ze watek zalozyla osoba z
              problemem i nadal nie odpalila gosciowi wrotek to chyba jedyne wyjscie z
              sytuacji :-)
              • norma_jean Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:48
                O qrde, ja mam wrotki i jestem wstawiona!! Chyba se odpale!!!
            • betty-bt Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 00:47
              nie moge wyrobic na stolku! poplakalam sie ze smiechu :)))
    • Gość: Gal Re: Dziwne hobby meza... IP: 195.117.238.* 10.07.03, 00:55
      Wy, to wredne baby jesteście.;-) Koleżanka wasza problem ma życiowy, a
      porady... Kobieta synonimem łagodności kiedyś była. Co to sie porobiło.

      Pzdr.
      Gal
      • soczewica ej, gościu! 10.07.03, 01:04
        Gość portalu: Gal napisał(a):

        > Wy, to wredne baby jesteście.;-) Koleżanka wasza problem ma życiowy, a
        > porady... Kobieta synonimem łagodności kiedyś była. Co to sie porobiło.

        jaka rada, taki problem.
        a czy uważasz że rada jest zła?
        i tak dobrze że szanowny mężulek nie wchodzi na serwisy z RPA, musiałaby się
        biedaczka posmarować chyba pięcioma warstwami opalacza, ani Indian z Mato
        Grosso (nie pamiętam nazwy plemienia, ale charakteryzowali się głębokimi
        tatuażami w kształcie kół na twarzy).
        oj mogłoby być gorąco. a tak, tylko kilka metalowych koronek...
        • balbina2000 Re:to ja 10.07.03, 01:15
          Dziewczyny ja nie blefuje...Mam co prawda
          "faze" jak wy i to pomoglo napisac mi ten post.
          Nie jestem brzydka, biedna ,glupia /a moze ?/
          Kocham go/tego od ruskich ston /, mimo iz poprzednie boyfriendy dzwonia,
          pisza,pamietaja...
          A co do zlotych zebow to zajrzyjcie na www.russian.brides.com
          • soczewica Re:to ja 10.07.03, 01:17
            balbina2000 napisała:

            > Dziewczyny ja nie blefuje...Mam co prawda
            > "faze" jak wy i to pomoglo napisac mi ten post.
            no to jeśli mowisz że to na poważnie.
            wydaje mi się, że naprawdę w kwestii łóżkowej powinno pomóc przeistoczenie się
            w jakąś Ninoczkę zza wschodniej granicy.
            to się po prostu automatycznie nasuwa.
            pozdrawiam, zmyśloną czy nie. niestety nie umiem podpowiedzieć jak poustawiać
            mężulkowi w gowie.
            • soczewica aha, i ja nie mam fazy nt 10.07.03, 01:17

          • norma_jean Re:to ja 10.07.03, 01:18
            balbina2000 napisała:

            > Dziewczyny ja nie blefuje...Mam co prawda
            > "faze" jak wy
            Faze to mam tylko ja , prosze nie obwiniac kolezanek!!!!!!!!!!!
            • betty-bt Re:to ja 10.07.03, 01:21
              wybaqcz, ale to jedyny sposob, aby wilk byl syty, a i owca cala :)
              • balbina2000 Re:to ja 10.07.03, 01:28
                Dobranoc dziewczyny, dzieki za rady ,
                ide spac gdyz pisze z "JEWROPY" czyli z UE...
                Pa , wszystko jest na powaznie,choc trudno w to
                uwierzyc- mnie tez.
      • betty-bt Re: Dziwne hobby meza... 10.07.03, 01:26
        Gość portalu: Gal napisał(a):

        ... Kobieta synonimem łagodności kiedyś była. Co to sie porobiło?

        nico. kiedys mezczyzni nieco inne hobby miewali... :)))
        • Gość: Minimum estetyki Nie ma jak ruska żona. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.03, 02:04
          Niestety te naprawdę ładne wyraźnie precyzują swoje wymagania.


          www.bride.ru
          • Gość: ................. Re: Nie ma jak ruska żona. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 10.07.03, 03:29
            Jakis dziwak ten Twoj chlopczyk Balbinko. Ma kobiete w domu,
            trachnie raz na trzy miesiace, jak mowisz, a szkuka sobie w
            internecie. Po co na co??? Przeciez on nie potrzebuje kobiety. On
            pewnie potrzebuje takiej ktora by sie litowala nad jego biednym stanem
            (bo mysle ze on jest biedny ogolnie). Ruska kobieta tez takiego nie
            bedzie potrzebowala, a jezeli juz z nim bedzie, to bezie wiedziala
            dlaczego z nim jest. Ruskie baby nie sa glupie. Je trzeba jebac i
            to mocno. Kto z nimi mial doczynienia i tego nie wie, ten pewnie
            sie nigdy nie dowie. One sa tolerancyjne kobiety, jak wiekszosc
            kobiet. Wiedza czego chca, ale nie kazdemu powiedza. Wyslij go do
            nich, moze one go troche wyprostuja, bo zrobic z niego chlopa
            pewnie zadna juz nie potrafi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja