droga66
10.07.03, 01:38
To twierdzenie Aiszy, z którym z chęcią bym się zgadzał, gdybym nie pracował
w pewnym miejscu, w którym niemal kazdy spał z kazdym, w którym pracują
dziewczyny w ciągu kilku dni zaliczające 8 kolegów z pracy, a faceci niezbyt
wiele im ustępują, a wszystko to razem stanowi tajemnicę poliszynela. Być
może to kwestia nieco wakacyjnej atmosfery, ale fakt pozostaje faktem.
Seks na sportowo, seks zamiast kina, seks jak kromka chleba... - jak tu być
przekonanym, że seks nie jest samodzielnym bytem ?