Pieknosc

13.09.07, 19:25
Czy naprawde kobieta sama od siebie moze okreslac swoja pieknosc i
urode? Wszystkie te ktore twierdza ze mezczyzna tu nie jest
potrzebny, bo maja lusterko i widza siebie, wystarcza im. Ale czy
dobrze siebie w nim widza? Co jesli kobieta uwaza siebie za
pieknosc nad pieknosciami, ale zaden z facetow z nia nie chce na
randke sie umowic? Powodzenia za grosz nie ma.Uwazac sie za piekna
wiadomo mozna, moze trzeba nawet, ale prawdziwa pieknosc kobiety
okreslaja mezczyzni. Ja tak uwazam. I to dla nas jestescie piekne.
Dla nas glownie staracie sie upiekszac, przyozdobic. Tak was widze
przynajmniej.
    • funny_game Re: Pieknosc 13.09.07, 19:27
      Wiem! Od Mistrza Yody się uczyłeś pisać!
      • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 19:33
        Jesli nie masz nic do powiedzenia to z grzecznosci wypadaloby
        zachowac docinki dla siebie. Kazdy tu widzi doskonale jak pisze,
        wiec twoje sarkastyczne wysilki na nic sie zdadza.Nie przydadza ci z
        penoscia inteligencji, a mego pisana tez nie poprawia. Nie wszyscy
        moze wiedza, o czym juz pisalem, ze ja od dawna juz nie mieszkam w
        Polsce. Duzo zapomnialem jezyka jesli chodzi o poprawnosc pisania, a
        glownie o styl.
        • simply_z Re: Pieknosc 13.09.07, 19:36
          a podobno ojczystego języka sie nie zapomina hmmm ,moze to zwykle
          lenistwo?
          • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 19:51
            Nazywaj to lenistwem czy jak sobie chcesz. Ja bym raczej powiedzial,
            (jezeli juz trzeba cos dodac) ze jest to bardziej niedbalstwo.
            Jezyka nie zapomnialem. Sama widzisz ze nim potrafie sie poslugiwac.
            To nie tylko mnie dotyczy. Zdecydowana wiekszosc ktora jest w mojej
            sytuacji ma ten sam problem. Ty widocznie go nie znasz.
            • simply_z Re: Pieknosc 13.09.07, 20:22
              To nie tylko mnie dotyczy. Zdecydowana wiekszosc ktora jest w mojej
              > sytuacji ma ten sam problem. Ty widocznie go nie znasz.
              no nie znam ale jakos Uyu ,ktora zyla w wielu zakatkach swiata ,tego
              problemu nie ma ,dziwne no nie?
              • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 20:29
                simply_z napisała:



                > no nie znam ale jakos Uyu ,ktora zyla w wielu zakatkach
                swiata ,tego
                > problemu nie ma ,dziwne no nie?
                Nie znam Uyu ani tez jej zycia. Najlatwiej jest komus wytykac
                palcem. Ciekawe jak bys sama zabnalazla sie w takiej sytuacji, co by
                bylo. Ludzie ktorzy w Polsce zyja z czasem zapominaja poprawnej
                gramatyki np. Nie wszyscy oczywisce. Ale dla nie nie jest to dziwne.
        • funny_game Re: Pieknosc 13.09.07, 19:36
          Czy jest jakaś zależność pomiędzy dystansem do rodzinnych stron, a dystansem do
          siebie? Wraz z wyjazdem ten drugi się zmniejsza?
          • simply_z Re: Pieknosc 13.09.07, 19:38
            pytanie czy takowy istnial
      • miszpat Yoda 13.09.07, 19:53
        powiedział by to tak +/- :

        Czy naprawde kobieta może piękność swą i urodę od samej siebie określić.
        ;)
    • ktosiaczek Re: Pieknosc 13.09.07, 19:39
      > Co jesli kobieta uwaza siebie za
      > pieknosc nad pieknosciami, ale zaden z facetow z nia nie chce na
      > randke sie umowic? Powodzenia za grosz nie ma.


      Ale reguły kobieta która nie ma powodzenia NIE uważa się za piękną...
      • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 19:48
        Dlaczego ma sie za taka nie uwazac? Czyli jednak powodzenie ma tu
        cos do powiedzenia. Powodzenie jednak u facetow, nieprawdaz? Sama
        wyciagnij wiec wniosek, kto tak naprawde okresla pieknosc kobiet.
    • funny_game A jeśli? 13.09.07, 19:49
      Jednemu mężczyźnie pewna kobieta się podoba, a drugiemu nie, to jest piękna czy nie?
      • wielo-kropek Re: A jeśli? 13.09.07, 19:53
        Jest piekna z pewnoscia dla tego ktoremu sie podoba.
        • funny_game Re: A jeśli? 13.09.07, 19:58
          A jeśli on umrze, to przestaje być?
          • wielo-kropek Re: A jeśli? 13.09.07, 20:03
            Nie, w tym przypadku, przestaje byc, czy pieknosc znika, kiedy ona
            wlasnie umrze, nie on.
            • funny_game Re: A jeśli? 13.09.07, 20:06
              Czyli jej piękność nie jest zależna od niego?
              • miszpat ona 13.09.07, 20:11
                usycha i brzydnie.
                • funny_game Re: ona 13.09.07, 20:14
                  ?
                  • miszpat wybacz 13.09.07, 20:17
                    powinienem zacytować
                    "że po jego śmierci" ona usycha z tęsknoty i brzydnie
                    Post się wcisnął gdzie nie powinien ;)
                    • funny_game Re: wybacz 13.09.07, 20:23
                      A może pięknieje? Cierpienie uszlachetnia (mawiają) i to pewnikiem ma swoje
                      odbicie na twarzy.
                      • miszpat Re: wybacz 13.09.07, 20:46
                        Jedno i drugie się odbija a piękno i tak siedzi w środku.
                        • funny_game Re: wybacz 13.09.07, 20:51
                          I nie każdy ma szansę się do niego dokopać.
                          • miszpat Re: wybacz 13.09.07, 20:58
                            funny_game napisała:

                            > I nie każdy ma szansę się do niego dokopać.
                            - Dodając sytuacji dramatyzmu

                            Każdy, odpowiedział On ciągnąc karawanę nieskrępowanie w kierunku igielnego
                            ucha, wszak chcieć to móc. :)
              • duola77 Re: A jeśli? 13.09.07, 20:11
                Szach i mat :) gratulacje
              • wielo-kropek Re: A jeśli? 13.09.07, 20:15
                funny_game napisała:

                > Czyli jej piękność nie jest zależna od niego?
                Dziwnie pytasz. A czy on moze jej pieknosci przydodac lub ja jej
                pomniejszyc?
                • funny_game Re: A jeśli? 13.09.07, 20:17
                  A czy on może ją definiować, określać czy jakikolwiek sąd poza tym subiektywnym
                  na użytek własnych klasyfikacji o niej wydawać?
                  • miszpat ponoć 13.09.07, 20:20
                    pojęcie piękna jest uniwersalne, w każdym jest krzta tego uniwersum więc czy On
                    określi ją czy Ona siebie samą trochę prawdy w tym będzie.
                    • funny_game Re: ponoć 13.09.07, 20:23
                      Trochę prawdy :))))
                      • miszpat Re: ponoć 13.09.07, 20:25
                        tak troszeczkę ;)
                        • funny_game Re: ponoć 13.09.07, 20:28
                          A kto decyduje o tym, czy to troszeczkę wystarcza? ;)
                          • miszpat Re: ponoć 13.09.07, 20:30
                            Ci którzy potrafią wartość owej "troszyny" z całą świadomością określić :)
                            • funny_game Re: ponoć 13.09.07, 20:33
                              Dla właściciela/właścicielki "troszyny" może być jednak ani trochę nieprawdziwa,
                              prawda? ;)
                              • miszpat Re: ponoć 13.09.07, 20:49
                                Znaczy bezwartościowa?
                                Tak może być i najczęściej właśnie bywa :). Wszak najwartościowsze są prawdy
                                nieodkryte.
                                • funny_game Re: ponoć 13.09.07, 20:52
                                  Ciekawe, co Wielo-kropek na to? ;)
                                  • miszpat Re: ponoć 13.09.07, 21:06
                                    A co na to funny_game? ;)
                  • wielo-kropek Re: A jeśli? 13.09.07, 20:25
                    funny_game napisała:

                    > A czy on może ją definiować, określać czy jakikolwiek sąd poza tym
                    subiektywnym
                    > na użytek własnych klasyfikacji o niej wydawać?
                    Zaskakujesz mnie. Kobiety sie dopraszaja (no nie doslownie) by im
                    komplementowac, mowic ze sa sliczne........., a ty mi tu z takim
                    tekstem, raczej pytaniem.
                    • funny_game Re: A jeśli? 13.09.07, 20:29
                      Zakładając, że niektóre się dopraszają, nie powinieneś zakładać, że same o sobie
                      pewnych rzeczy nie wiedzą...
                      • wielo-kropek Re: A jeśli? 13.09.07, 20:34
                        Alez ja tak nie zakladam. Wiedza, bo im inni juz wczesniej cos
                        powiedzieli. To sie zaczyna juz w piaskownicy, jakbys nie wiedziala.
                        • funny_game Re: A jeśli? 13.09.07, 20:37
                          Znasz takie coś:
                          Jaka jestem?
                          Jaka myślę, że jestem?
                          Jak mnie widzą inni?
                          Jak ja myślę, że widzą mnie inni?
                          No więc, w tym wątku nastąpiło wymieszanie tych kwestii i już nawet nie wiem, o
                          odpowiedzi na które z tych pytań dywagujemy :)
                          • wielo-kropek Re: A jeśli? 13.09.07, 20:40
                            Ja mysle ze madra kobieta bierze wszystkie te pytania pod
                            uwage. "Glupiej" wystarczy lusterko by wiedziec wszystko o sobie w
                            tej sprawie.
    • kalina.tt Re: Pieknosc 13.09.07, 20:18
      wielo-kropek napisał:

      >Co jesli kobieta uwaza siebie za
      > pieknosc nad pieknosciami, ale zaden z facetow z nia nie chce na
      > randke sie umowic? Powodzenia za grosz nie ma.


      Znasz takie przypadki? Przypuśćmy, że tak, to skąd wiesz co naprawdę myśli taka
      kobieta? Potrafisz czytać jej myśli?

      Ja takich przypadków nie znam. Owszem znałam/znam kobiety, które mają zbyt
      wysokie mniemanie o sobie ale to dzięki facetom i ich komplementom, niektóre
      wyszukują sobie tylko takich przesadnie komplementujących.

      A tak w ogóle, to nie mam pojęcia o co chodzi ci w tym poście.
      • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 20:23
        kalina.tt napisała:


        znam kobiety, które mają zbyt
        > wysokie mniemanie o sobie ale to dzięki facetom i ich
        komplementom,
        No wlasnie, sama tu dalas odpowiedz -dzieki facetom. Dzieki facetom
        wiedza ze sa sliczne. Dzieki facetom czuja sie pewnie wsrod nich,
        dzieki facetom maja takie a nie inne mniemanie o sobie itd.


        • funny_game Re: Pieknosc 13.09.07, 20:24
          A jak są lesbijkami?
          • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 20:37
            funny_game napisała:

            > A jak są lesbijkami?
            Tu jest wyjatek. Tym akurat kobiety i takie same jak one
            (lesbijki) sa potrzebne dla potwierdzenia swojej urody.
            • funny_game Re: Pieknosc 13.09.07, 20:44
              Czyli piękność zależy od orientacji płciowej?
              • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 20:48
                To ty o tym nie wiesz? Dla mezczyzn kobiety sa sliczne, nie
                mezczyzni. Odwrotnie jest to samo.
                • funny_game Re: Pieknosc 13.09.07, 20:53
                  To nie jest odpowiedź na moje pytanie :)
                  • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 21:00
                    Nie wiem o co ci chodzi. Kazdy wyglada tak jak wyglada. Orientacja
                    seksualna nie zmienia niczyjego wygladu. Kto kim jest, pozostanie
                    dalej takim jakim jest w wygladzie. Wiadomo czas kazdego zmienia,
                    ale to juz inna sprawa.
        • kalina.tt Re: Pieknosc 13.09.07, 20:27
          wielo-kropek napisał:

          > kalina.tt napisała:

          > No wlasnie, sama tu dalas odpowiedz -dzieki facetom.

          A gdzie o to pytałeś? Tak zamotałeś w tym pierwszym poście, że naprawdę nie
          wiedziałam o co Ci chodzi i o co pytasz.

          >Dzieki facetom
          > wiedza ze sa sliczne. Dzieki facetom czuja sie pewnie wsrod nich,
          > dzieki facetom maja takie a nie inne mniemanie o sobie itd.
          >
          >

          Czasem dzięki facetom piękna kobieta może czuć się brzydką.
          • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 20:46
            Tak tez bywa, ale byc piekna a czuc sie piekna to troszke czasem
            moze byc roznica. Podobnie w tym przypadku, moze byc piekna i czuc
            sie brzydka. Jezeli jest piekna, to czucie sie brzydka jej pieknosci
            nie zabierze. Jesli facet nie kocha, wtedy kobieta moze czuc sie ze
            jest nieladna, ale to znowu -wplyw faceta. Czyli jak by nie krecic,
            facet w tej materii gra role i jest wazny.
        • miszpat Re: Pieknosc 13.09.07, 20:28
          wielo-kropek napisał:

          Dzieki facetom czuja sie pewnie wsrod nich,
          > dzieki facetom maja takie a nie inne mniemanie o sobie itd.

          Mylisz pojęcie piękna i wartości. W opisywanym przypadku normalne prawa popytu i
          podaży zaczynają działać. To zresztą też trąci o uniwersalizm.
          • wielo-kropek Re: Pieknosc 13.09.07, 20:56
            Dlaczego uwazasz zeby czuc sie pewnie wsrod mezczyzn tylko wartosc
            kobiety jest wazna, wylkuczajac zupelnie jej wyglad? Pojecia sa
            rozne, to prawda, ale jedno z drugim maja powiazanie i to wielkie.
            Jedno drugie ze tak powiem -wspiera. Niektore wlasnie tylko uroda
            zarabiaja na chleb i to ona glownie jest ich wartoscia (modelki,
            aktorki)
            • miszpat Re: Pieknosc 13.09.07, 21:05
              Żeby czuć się pewnie - trzeba się czuć pewnie. Pewna siebie kobieta, pewny
              siebie mężczyzna nieskrępowanie poczynać sobie będą aż do momentu gdy coś - ktoś
              ich tej pewności pozbawi. Wartość modelki określa popyt na jej pracę jako
              modelki. Urodziwa piękność wagi szkieleciej nic nie poradzi jeśli zakończy się
              koniunktura na ten typ urody. Będzie się musiała zmienić. Zmianie ulegnie też
              zapewne jej poczucie własnego uroku.
    • carlabruni Re: Pieknosc 13.09.07, 23:20
      wielo-kropek napisał:

      > Czy naprawde kobieta sama od siebie moze okreslac swoja pieknosc i
      > urode? Wszystkie te ktore twierdza ze mezczyzna tu nie jest
      > potrzebny, bo maja lusterko i widza siebie, wystarcza im. Ale czy
      > dobrze siebie w nim widza? Co jesli kobieta uwaza siebie za
      > pieknosc nad pieknosciami, ale zaden z facetow z nia nie chce na
      > randke sie umowic? Powodzenia za grosz nie ma.Uwazac sie za piekna
      > wiadomo mozna, moze trzeba nawet, ale prawdziwa pieknosc kobiety
      > okreslaja mezczyzni. Ja tak uwazam. I to dla nas jestescie piekne.
      > Dla nas glownie staracie sie upiekszac, przyozdobic. Tak was widze
      > przynajmniej.
      ,,Naj piekniej bowiem jest wtedy, gdy piekna nie czuje sie zgola
      i wtedy jest sie poprostu,
      tak jak jest wsxzystko dookola" L.staff ,,Czucie niewinne"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja