autsider
14.09.07, 23:26
A wiec jest to sprawa, o której można sie teraz dowiedzieć z mediów: Nelly
zostaje nominowana na doradce prezydenta, Janek odchodzi z polityki, żeby sie
nie mieszać. Pomijając fakt, ze są to ludzie o diametralnie różnych
zapatrywaniach politycznych, co za tym idzie pewnie i światopoglądach,
chciałbym przypomnieć jedną rzecz jakiś rok temu wyszła sprawa szafy lesiaka i
pewnie każdy pamięta jak Jaruś K. przejechał sie na Rokicie jak na łysej
szkapie:"..mamy do czynienia z ciężkim przestępstwem przeciwko demokracji, bo
poza mordami, to już jest najcięższe przestępstwo..".
Przechodząc do meritum (żeby nie było, ze nie trafiłem w forum z postem):
Rokita mówi, że robi to z miłości. To ja sie pytam gdzie ta miłość? Z jednej
strony jakieś przepychanki o osoby na listach, a z drugiej oskarżenia Jarka,
które jak sie okazuje nie sa niczym strasznym dla zony Rokity, listy wyborcze
już tak.
Co sadzicie o tej całej sytuacji? Bo według mnie Nelly po prostu sie wypięła
na męża (no chyba ze to jakieś dobrze przemyślane zagranie przedwyborcze;).
Czy macie inne poglądy polityczne niż wasi partnerzy(ki)? Jeśli tak, to jak
sobie z tym radzicie? ;) Co byście zrobili widząc, że druga połowa zapisuje
się do PiS? :P