Doradca ds. kobiet

16.09.07, 15:22
No i prosze, nie trzeba byc fontanna genderowego belkotu w stylu tej lesbijki
z wysokich obcasow (zagadka zoologiczna: dlaczego lesbijki tak czesto strzyga
sie na jeza?), by znac sie na temacie.

gdybym byl kobieta, fakt powolania kogos na doradce ds. kobiet bylby dla mnie
obrazliwy. widze mase kobiet, ktore swietnie sobie daja rade na codzien, bez
zadnych parytetow i specjalnych wzgledow, nie oczekujac wyjatkowego
traktowania. jezeli kobiety na poziomie traktuje sie po partnersku, potrafia
to docenic. inne rozgrywaja kwestie plci w wyrachowany sposob, jak np. moja
sekretarka, ktora 3-mce po podpisaniu umowy zaszla w ciaze i poszla sobie na
miesieczne zwolnienie. well done!

NIEKTORE kobiety wymagaja specjalnej troski. podobnie jak niektorzy faceci.
czy ma to byc jednak powodem mnozenia bytow ponad potrzebe i marnowania
pieniedzy podatnikow?

co dobrego zrobila dla kobiet w ramach ustawowych uprawnien ta pani z Unii
Pracy o wygladzie emerytowanej kurtyzany, ewentualnie habilitowana lewicowa
propagandzistka ?
    • tygrysio_misio Re: Doradca ds. kobiet 16.09.07, 15:48
      ja.uwazam.ze.kobiety.nigdy.nie.beda.rowno.traktowane.poki,.
      same.nie.zaczna.siebie.traktowac.jak.kogos.rownego

    • floo77 jeśli mas zna myśli Dunin, pisząc lesbijka to 16.09.07, 16:46
      mylisz się. Ona nie jest lesbijką, ale to w sumie zabawne czytać
      takie zarzuty - bo Ci, co jej nbie trawią, nie są w stanie wymyślić
      porządnej krytyki, sięgają do czegoś co wydaje im się obelgą.

      Mi Dunin się przejadła, nie przepadam już za jej felietonami, są
      zbyt doraźne, ale może tak trzeba.

      Doradca do spraw kobiet - nie miałabym nic przeciwko, gdyby nie to,
      że powołanie Nelly Rokity jest czystą grą, a ta kobieta nawet nie
      zdaje sobie z tego sprawy. Wybrano ją tylko ze względu na jej męża -
      upokarzające, ale tym bardziej wstyd, że ona tego nie widzi. Dla
      mnie to kompletna pomyłka, widziałam kilka wywiadów z nią - jest
      zbyt emocjonalna, taka.. trzpiotowata. Nie widze w niej
      profesjonalistki, która może coś zrobić.
      Jeśli już takie stanowiska to przecież można sięgnąć znowu po M.
      Środę, jest też Kluzik jak jej tam, która coś już robi.

      Co do Twojej sekretarki - myslę, że zachodzenie w ciążę ma
      przeważnie inną motywację niż tylko zrobienie na złość szefowi.
      • rolling_stone Re: jeśli mas zna myśli Dunin, pisząc lesbijka to 16.09.07, 18:04
        floo77 napisała:

        > mylisz się. Ona nie jest lesbijką, ale to w sumie zabawne czytać
        > takie zarzuty - bo Ci, co jej nbie trawią, nie są w stanie wymyślić
        > porządnej krytyki, sięgają do czegoś co wydaje im się obelgą.


        nie jest lesbijka? a powinna byc, bo tak marne geny nie powinny zostac przekazane.

        >
        > Mi Dunin się przejadła, nie przepadam już za jej felietonami, są
        > zbyt doraźne, ale może tak trzeba.
        >
        > Doradca do spraw kobiet - nie miałabym nic przeciwko, gdyby nie to,
        > że powołanie Nelly Rokity jest czystą grą, a ta kobieta nawet nie
        > zdaje sobie z tego sprawy. Wybrano ją tylko ze względu na jej męża -
        > upokarzające, ale tym bardziej wstyd, że ona tego nie widzi. Dla
        > mnie to kompletna pomyłka, widziałam kilka wywiadów z nią - jest
        > zbyt emocjonalna, taka.. trzpiotowata. Nie widze w niej
        > profesjonalistki, która może coś zrobić.
        > Jeśli już takie stanowiska to przecież można sięgnąć znowu po M.
        > Środę, jest też Kluzik jak jej tam, która coś już robi.

        nelly rokita, jest lekko przemadrzala, ale wypowiada sie bez takiego lewackiego
        zadecia, jak- pozal sie Boze- bojowniczki spod znaku LiD-u. no i nelly ma fajna
        corke, heh.

        >
        > Co do Twojej sekretarki - myslę, że zachodzenie w ciążę ma
        > przeważnie inną motywację niż tylko zrobienie na złość szefowi.

        nie mam nic przeciwko zachodzeniu w ciaze, lecz uwazam za nieuczciwe
        poslugiwanie sie argumentem "bycia w ciazy" jako usprawiedliwieniem niedbalego
        wykonywania swoich obowiazkow oraz dziwnie dlugich i czestych nieobecnosci w
        pracy. ale wiadomo, nie mozesz powiedziec ani slowa, bo przeciez kobieta jest w
        ciazy. to takie samowystarczalne wyjasnienie wszystkiego, nieprawdaz.
        • komentatorka-the-best odp 16.09.07, 18:28
          z Nelly to jest gra - chyba każdy wie o co chodzi
          stanowisko takie jest oczywiście niepotrzebne
          (w tym wypadku jego tworzenie jest wręcz cyniczne: człowiek który nie reaguje na
          obrażanie swojej szwagierki a na ministra spraw zagranicznych wybiera panią
          która swoim zachowaniem kompromituje wszystkie inne staje sie nagle wielkim
          przyjacielem sojusznikiem i obrońcą praw kobieta;brawo)

          jeżeli sekretarka zaszła w ciążę z wyrachowania to powinna zdawać sobie sprawę
          że przez takie kobiety jak ona innym jest trudniej znaleźć pracę

          a Dunin pisze niestety coraz gorzej
        • nangaparbat3 Re: jeśli mas zna myśli Dunin, pisząc lesbijka to 16.09.07, 19:30
          uwazam za nieuczciwe
          > poslugiwanie sie argumentem "bycia w ciazy" jako usprawiedliwieniem niedbalego
          > wykonywania swoich obowiazkow oraz dziwnie dlugich i czestych nieobecnosci w
          > pracy. ale wiadomo, nie mozesz powiedziec ani slowa, bo przeciez kobieta jest w
          > ciazy. to takie samowystarczalne wyjasnienie wszystkiego, nieprawdaz.
          >

          Po prostu zajdź i sam sie przekonaj.
          Na razie nie widzisz dalej czubka swego nosa, ale czas robi swoje, nie przejmuj
          sie, jeszcze masz sznse sie rozwinac co nieco.
          • mar.was Re: jeśli mas zna myśli Dunin, pisząc lesbijka to 17.09.07, 00:06
            Tyle tylko że "bycie w ciąży" stało się niejako słowem-wytrychem który tłumaczy
            wszelkie zjawiska zarówno na rynku pracy jak i w życiu społecznym.
            Pracuję z 2 kobietami które są w zaawansowanej ciąży (7 i 8) i jakoś nie musiały
            się zwalniać, uciekać, symulować itp, itd byle tylko orżnąć pracodawcę. Pracują
            nadal i czekają na rozwiązanie, a po urlopie mają zapewniony powrót. Można
            ustalić wspólną stopę kompromisu, ale trzeba chęci z obu stron. Trudno
            dyskutować gdy, będąc pracodawcą, nagle dostajesz zwolnienie.

            -----
            "...Najwyraźniej moja twarz nie przypadła do gustu mieszkańcom tej dzielnicy.
            Mimo to nadal zamierzałem się z nią obnosić. Przynajmniej do czasu, aż znajdę tę
            małą..."
            • nangaparbat3 Re: jeśli mas zna myśli Dunin, pisząc lesbijka to 17.09.07, 01:11
              trudno dyskutować, bo ciaza ciaży nierówna.
              Moja mama w przedzień porodu zdala ostatni egzamin, a ja byłam pewna, ze do
              końca bedę chodzic do pracy. srodze sie zawiodlam i nie miałam na to wpływu - od
              szóstego miesiaca pracować nie moglam.
              Akurat takie zdarzenia jak ciaza ucza pokory wobec rzeczywistosci, moze pan szef
              kiedys to pojmie.
            • menk.a Re: jeśli mas zna myśli Dunin, pisząc lesbijka to 17.09.07, 09:25
              mar.was napisał:

              > Tyle tylko że "bycie w ciąży" stało się niejako słowem-wytrychem
              który tłumaczy
              > wszelkie zjawiska zarówno na rynku pracy jak i w życiu społecznym.
              > Pracuję z 2 kobietami które są w zaawansowanej ciąży (7 i 8) i
              jakoś nie musiał
              > y
              > się zwalniać, uciekać, symulować itp, itd byle tylko orżnąć
              pracodawcę.


              Żeby choć jeden facet urodził dziecko, przestałoby sie takie p....
              bzdury czytać.
              U mnie w pracy są 2 ciężarne. Obie mają zagrożone ciąże: w tym jedna
              z nich jt po 1 poronieniu. Ponadto jeszcze miesiąc temu były trzy
              dziewczyny w ciąży: 3 tygodnie temu jedna z nich straciła dziecko w
              5 miesiącu.
              Owszem są wyrachowane baby, które dla zatrzymania pracy są w stanie
              zajść w ciążę, ale ułamkowy odsetek.
              Jak się okazazuje aż połowa ciąż zostaje poroniona w pierwszym
              trymestrze ciąży.
      • mar.was Re: jeśli mas zna myśli Dunin, pisząc lesbijka to 17.09.07, 00:13
        >Jeśli już takie stanowiska to przecież można sięgnąć znowu po M.
        >Środę, jest też Kluzik jak jej tam, która coś już robi.

        To ja już wolę Kluzik-Rostkowską, wyważone opinie i dobrany język, w odróżnieniu
        od Środy która często w swych komentarzach ociera się język Castro z 59r.

        -----
        "...Najwyraźniej moja twarz nie przypadła do gustu mieszkańcom tej dzielnicy.
        Mimo to nadal zamierzałem się z nią obnosić. Przynajmniej do czasu, aż znajdę tę
        małą..."
    • mahadeva Re: Doradca ds. kobiet 16.09.07, 23:36
      czlowieku, co Ty pieprzysz, zachodzenie w ciaze to powazna sprawa,
      ale i przypadkowa - nie widze niczego podejrzanego w zachowaniu
      Twojej sekretarki
    • menk.a Re: Doradca ds. kobiet 17.09.07, 09:28
      Gra polityczna.
      Nelly Rokita jt nielojalna wobec swojego męża. Uważam za naganne
      takie posunięcie.

      A co do samej instytucji doradcy ds. kobiet. Póki kobiety będą czuły
      się dyskryminowane, póty to będzie miało chyba sens.
      Owszem, ja i pewnie wiele kobiet nie czujemy się gorsze od facetów.
      Ale to panowie chyba mają problem z równouprawnbieniem. To oni
      czasem uważają kobiety za kogoś gorszego. Uważają , że to kobiety
      powinny równać do panów, to oni mają być tym punktem odniesienia.
      Dlaczego nie jt na odwrót?;)
Pełna wersja