Dodaj do ulubionych

"Facet to swinia"!!!!!!

20.09.07, 16:30
Witam.
Historia jaka tu opisze przechodzi ludzkie pojecie jak bardzo
niepowazny moze byc narod meski (oczywiscie nie uogolniam, sa
wyjatki a ja opisuje mojego chlopaka EX CHLOPAKA). Pomozcie mi
zrozmiec to zachowanie:
Bylam ze swoim chlopakiem (nawet narzeczonym i przyszlym mezem!)
ponad 3 lata, w zeszlym roku wyjechalam za granice co nie zniszczylo
naszej milosci a nawet ja jeszcze bardziej umocnilo. Ja bylam w
polsce na urlopie potem on przyjechal do mnie, ciagle kontakty przez
internet pozwalaly byc nam razem dzien w dzien. On ma interes w
polsce ale podczas tego roku kiedy przebywam za granica on robil
wszystko w kierunku przekazania spraw rodzinie ktora rowniez
zajmowala sie jego interesem, a nawet znmiejszyl do minimum wszelkie
obowiazki bo mial kontynuowac biznes tutaj bedac przy mnie. Nasza
milosc byla nie do opisania, kazdy wieczor kiedy mnie nie bylo w
domu, wkradala sie zazdrosc, mialy miejsce calonocne wyznania
milosci itp. Pomijam juz nasze szczescie kiedy mieszkalismy razem
bedac jeszcze w polsce...
Kilka razy jego przyjazd sie przedluzal z uwagi na jekies problemy
ale docelowo mial do mnie przyjechac juz na stale w zeszlym
tygodniu. W dniu wyjazdu nie odzywal sie ani nie odbieral tel.
Nastepnego dnia zadzwonil mowiac ze jest w szpitalu bo ma chore
serce! Ja oczywiscie to sprawdzilam i w podanym szpitalu takiego
pacjenta nigdy nie bylo, a jego mama powiedziala ze czuje sie ok i
dzis pojechal do jakiegos tam miasta cos zalatwic!!!!!! Kiedy mu
powiedzialam ze w szpitalu go nie ma i ze to klamstwo powiedzial ze
widocznie pomylilam szpitale!!!!!
Jest mamisynkiem i obawiam sie ze jego matka nie pozwolila mu jechac
ale dlaczego by mnie oklamal w taki okrutny sposob?
On zawsze wolal zebym wrocila do polski i pewnie uzyl takiego
niepowaznego sposobu aby mnie tam sciagnac, bo sam moze nie potrafi
ze mna zerwac???? Kochani prosze, co to ma byc????
Po czyms takim wiem ze juz nie moge z nim byc, nie odbieram
telefonu, to koniec. Nie mozna oszukiwac ukochanej osoby w celu
osiagniecia jakiegos niewiadomo jakiego celu uzywajac do tego
wlasnego zdrowia!

Chce sie zemscic, macie jakies pomysly? Nie mozna bawic sie
uczuciami. W dyplomatyczny sposob chcialabym mu przytrzec nosa...

Boze co za porazka zyciowa....
Obserwuj wątek
        • miszpat Re: Nic z tego nie rozumiem 20.09.07, 17:26
          Tylko dla czego przez to zyskał miano "świnia"? Czy ten szpital był szpitalem
          weterynaryjnym? Dlaczego zostawia swój interes do zabawy rodzinie, ba dlaczego
          nie bierze go ze sobą jadąc do "swojej" kobiety.
          No i najważniejsze, KIM JEST TAJEMNICZA MAMA?! :>
          • julia0001 Re: Nic z tego nie rozumiem 20.09.07, 17:30
            bal sie i tyle...nie mial w sobie tyle odwagi oaby odejsc i zaczac
            zycie z Toba..moze to dobrze, bo byc z mezczyzna na ktorego nie
            mozna liczyc ufac, ktory nie spelnia obietnic...moze mamusia go
            poglaskala po glowce zmartwiona ze sobie nie poradzi w wielkim
            swiecie i on w jej slowa uwierzyl szkoda i smutno ze nie wierzyl w
            was wasza milosc...ja maialam podobna historie w zyciu mamusia
            mojego narzeczonego wiele razy utrudniala nam zycie...probowala
            zatrzymac go przy sobie...skonczylo sie tak ze pewnego dnia wyjechal
            z domu bez niczego...ale to trwalo...z rok, nim dojrzal...lepiej
            porozmawiaj z nim...bewnie sie trzesie nad telefonem.
          • chickita Re: Nic z tego nie rozumiem 20.09.07, 17:33
            Biznes chcial wlasnie kontynuowal za granica bedac tu razem ze mna.
            Mama jak to mam - rodzicielka chorobliwie zazdrosna...
            A swinia jest bo mnie oklamal! Wcale nie byl w szpitalu co
            potwierdzila matka. Wymyslil taka historyjke myslac ze sie nie
            dowiem.

            Wzsystko opisane w watku przeciez... Jejku...
          • an_kama Re: Nic z tego nie rozumiem 20.09.07, 17:33
            no z tego co zrozumiałam, to miał interesem kierować
            też będąc z nią ale sprawę olał i wogóle nie przyjechał - pewnie
            dlatego miano "świnia" (choć przecież są to bardzo inteligentne
            zwierzęta)
            a MAMA ?! hmm... mama to mama, chyba, że ktoś inny...
    • gweeny Re: "Facet to swinia"!!!!!! 20.09.07, 17:59
      Zaraz zaraz coś mi tu nie gra!
      Skoro wasza miłość jak sama piszesz była taka wielka to dlaczego go
      sprawdzałaś i dzwoniłaś do szpitala?
      No i czy szpital ma prawo udzelać takich informacji?
      • chickita Re: "Facet to swinia"!!!!!! 20.09.07, 18:18
        Bo zadzwonil do mnie bedac w jakims amoku mowiac mi ze dali mu
        jakies leki po ktorych czuje sie "wesolo" i to dalo mi do
        myslenia... Przeciez jesli ktos ma problem z sercem to chyba nie
        moze dostawac lekow o dzialaniu narkotyczym. Zadzwonilam do spitala
        dowiedziec sie czegos wiecej na temat jego choroby bo sam nie umiam
        mi nic powiedziec. Potem zadzwonilam do jego mamy mowiac ze sie
        martwie o jego zdrowie a ona mi powiedziala ze wszystko w
        porzadku... Czujesz?
        Szpital moze udzielic takiej informacji bo np. gdyby ktos zaginal to
        masz prawo dzwonic po wszystkich szpitalach pytajac czy przebywa
        taki pacjent. Jednak kieruje sie tym co mowila jego matka, ktora
        sie z nim widziala rano kiedy gdzies wyjezdzal...
    • lupus76 Re: "Facet to swinia"!!!!!! 20.09.07, 19:16
      A mnie się wydaje, ze on Ci wcześniej dawał sygnały ze nie bardzo
      chce wyjechać (nie wiemy nawet dokąd) z Polski. (Tak na marginesie -
      to Polska pisze się przez "P", a nie "p"). Nie potrafiłaś ich
      właściwie odczytać - uciekł się do fortelu, zeby sprowadzić Cię do
      Polski. Nie wyszło. Krzyż Wam na drogę. I tyle.
    • bursztynowe Re: "Facet to swinia"!!!!!! 20.09.07, 19:27
      chickita, czy Ty aby się dobrze czujesz? Weź wdech i ... wydech... i tak
      dziesięć razy. A potem od nowa.

      Czytam Twoją historię i, przyznam się szczerze, że od pewnego momentu staje się
      ona bardzo zabawna, że zakrawa to na świadomą prowokację.

      A tak bardziej serio. Skoro planowałaś sobie przyszłość ze swoim wybrankiem
      (domek i te rzeczy), a wasza miłość była ogromna, to chcesz go porzucić pod
      wpływem swoich domysłów? Co więcej, oczekujesz podpowiedz odnośnie zemsty na
      nieboraku. Toż to chłopina wykazał się instynktem samozachowawczym, życie sobie
      uratował. Bo gdyby był wyjechał i tam gdzieś, w zamorskich krajach czymś Ci
      podpadł, marny byłby jego los. I nikt by nawet nie wiedział, gdzie mogiła jego...
      • chickita Re: "Facet to swinia"!!!!!! 20.09.07, 19:36
        Gdyby mi dawal sygnaly do tego ze nie chce przyjechac to dzien
        wczesniej nie mowilby mi jak to bardzo nie moze sie doczekac kiedy
        mnie zobaczy itp... Sygnalow niestety nie bylo bo sadzilam ze
        powiedzialby mi wprost gdyby nie mogl - nie jestesmy dziecmi!
        Oboje pracowalismy na wspolna przyszlosc i przykro mi ze jak zwykle
        na forum znajda sie czarne owce ktore potrafia skrytykowac osobe
        ktora naprawde ma problem... Ponadto nie gdyby problemu nie bylo na
        pewno nie opisywalabym tej historii na forum! Ciezko mi to zrozumiec
        a glupia tez nie jestem wiec wypraszam sobie arogancje.
        • lupus76 Re: "Facet to swinia"!!!!!! 20.09.07, 19:47
          chickita napisała:

          > Gdyby mi dawal sygnaly do tego ze nie chce przyjechac to dzien
          > wczesniej nie mowilby mi jak to bardzo nie moze sie doczekac kiedy
          > mnie zobaczy itp... Sygnalow niestety nie bylo bo sadzilam ze
          > powiedzialby mi wprost gdyby nie mogl - nie jestesmy dziecmi!
          > Oboje pracowalismy na wspolna przyszlosc i przykro mi ze jak
          zwykle
          > na forum znajda sie czarne owce ktore potrafia skrytykowac osobe
          > ktora naprawde ma problem... Ponadto nie gdyby problemu nie bylo
          na
          > pewno nie opisywalabym tej historii na forum! Ciezko mi to
          zrozumiec
          > a glupia tez nie jestem wiec wypraszam sobie arogancje.

          Wypraszać, to sobie mozesz insynuacje.
          A jak masz problem - to sugeruję wizytę i terapeuty. Forum z natury
          rzeczy Cie oceni. A ze nie wszyscy przyjma Twój punjkt widzenia - to
          jest właśnie urok tego miejsca. Po prostu z tego skorzystaj.
    • april_12 Re: "Facet to swinia"!!!!!! 20.09.07, 19:50
      Szczerze mówiąc widząc tytuł wątku "facet to świnia"
      spodziewałam się historii zdrad ze wszystkimi przyjaciółkami,
      oskubania z ostatniego grosza, spłodzenia dziecka sąsiadce czy
      czegoś w tym stylu...
      Po pierwsze troche zagmatwałaś sytuację- rozumiem, że piszesz pod
      wpływem emocji, ale wydaje mi się, że są one nieprporcjonalnie duże
      do tego co sie dzieje: pogadaj z tym facetem - skoro miał byc Twoim
      mężem to chyba obojgu Wam należy się chociaż "do widzenia"
      powiedziane przez druga stronę. Wytłumaczcie sobie wszelkie
      niejasności, a dopiero potem podejmujcie takie decyzję, pzdr:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka