fergie18
20.09.07, 23:35
Kurcze mam taki problem, że sama nie wiem o co mi chodzi...Jestem w moim
facetem ponad półtora roku, od 7 miesięcy mieszkamy razem niby jest super no
ale...Oboje studiujemy ja dziennie on zaocznie, mamy po 2o lat,często w miarę
spotykamy się ze znajomymi ale czasami czuję taką zazdrość np. gdy koleżanka
chwali się że dostała pierścionek z Aparta od chłopaka, czy druga, że jedzie
ze swoim do Grecji...My nie mamy na takie rzeczy pieniędzy i może to głupie ,
ale czegoś takiego mi brakuje...Odrobinki luksusu, wspólnych wyjazdów, nie
mamy nawet prawa jazdy nie mówiąc już o samochodzie.Ja na razie nie mam jak
pracować, tryb studiów mi to uniemożliwia,ale on mógłby...Tylko że uważa, że
dostaje od rodziców wystarczającą ilość pieniędzy i nie musi na razie...Ja
rozumiem, że starczy nam na jedzenie i mieszkanie tylko że brakuje mi jednak
jakichś choćby małych przyjemności, przez całe wakacje siedzieliśmy w domu,
nie mówię, że było mi źle, ale po cichu liczyłam, że jednak gdzieś pojedziemy,
miałam nawet odłożona na ten cel pewna sumę, gdyby on trochę dołożył
moglibyśmy gdzieś pojechać..ale on oczywiście nie miał kasy...czy ktoś mnie
rozumie?? i czy jest na to jakaś rada??