slodko_gorzka2
21.09.07, 14:17
Co byście pomyślały, jesteście byli z kimś już ponad 2 lata, ufacie
komuś i jakbyście przypadkowo sprawdzili kom. swojego faceta, a tam
by były sms-y od innej kobiety, jak i jego do niej. Ja tak zrobiłam
jakieś pół roku temu. Z tych sms-ów by wynikałoby, że się już
spotkali razem, całowali się, i ciągnie ich do siebie, oraz, że
czują fluidy do siebie. Spytałam się mojego faceta co to za kobieta,
stwierdził, że to nic nie znacząca osoba poznana na necie i tylko
raz się spotkali, a jeśli chodzi o pocałunek to się wyparł, że to
było tylko cmoknięcie ustami. Powiedziałam jedno, że ta znajomość ma
się szybciej zakończyć niż się zaczęła. Ok...uwierzyłam, że sprawa
jest załatwiona...widać mam klapki na oczach..odpuściłam temat...ale
ostatnio dla własnego podbudowania swojej wiary znów sprawdziłam tel
mojego faceta i co tam widze, kolejne sms-y...do tej samej
kobiety...i to jego do niej skomlące o spotkanie. Co byście teraz
zrobiły na moim miejscu???