spotkało mnie coś koszmarnego...

25.09.07, 16:46
cześć

poznałam chłopaka - jak byliśmy na randce to nie wiedziałam co ma
robić, myśleć - on tak strasznie przypomina mi mojego brata...
( wygląd, mimika, głos, zachowanie - po trochu wszystko..)-taka
młodsza wersja brata...

Tyle dobrze ze brata bardzo lubie
bo pozatym to jakiś koszmar !!!!

Bardzo go polubiłam, pozatym to naprawdę supeer ciacho :)
ale obawiam sie nie bede mogla sie znim spotykać...
- wrecz mam nadzieje ze on już nigdy do mnie nie napisze

dramat
:/



    • prom_do_szwecji Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 16:47
      a moze przeproś pana, ze nie zaiskrzyło i masz problem z głowy
      • emilika Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 16:54
        ale ja o nim cały czas myśle...
        i gdzieś tam chciałabym żeby się odezwał do mnie , spotkał

        :((

        co to za patowa sytuacja..

        • prom_do_szwecji Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 16:55
          ej, to w kncu go chcesz czy nie?
          • emilika Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 16:57
            oj nie rozumiesz?
            on bardzo mi sie podoba..., itd. ale jak na niego patrze to widze
            to podobieńśtwo no i :))

            • prom_do_szwecji Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 16:59
              żeby z kimś być, to ten ktoś musi się choć troszkę podobac. Inaczej
              się nie da. Twój brat to jakaś straszna paskuda jest?
              • emilika Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 17:01
                wrecz przeciwnie
                moj brat jest bardzo bardzo bardzo przystojny
                • prom_do_szwecji Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 17:03
                  ja tez wolę brzydali :)
                  nie szukaj dziury w całym tylko bierz :)
                  • emilika Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 17:06
                    poł wieczoru miałam z głowy...bo nie mogłam patrzeć na niego
                    rozumiesz???co chwile sie śmiałam - dla niego tez to jest zabawne
                    naprawde sa podobni..
                    dla mnie to bardzo dramatyczna sytuacja - umawiac sie z ''bratem''
                    na randki..
        • kontik_71 Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 16:55
          Sam fakt, ze ktos jest podobny do brata nie jest jakas wieksza
          przeszkoda, prawda?
          • emilika Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 16:58
            jakby Cie spotkało coś takiego ...
            tego sie nie da opisać to trzeba przezyć

            jak byliśmy na randce to ja sie cały czas śmiałam z tego...
        • butterflymk Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 16:56
          ej weź sie nie wygłupiaj...
          nie denerwuj mnie i nie szukaj dziury w całym
          widac fajny chłopak czujesz do niego miętę
          to trzymaj go...
          najwyżej każ mu zafarbowac włosy, zmienic fryzurę..
          :D
          • prom_do_szwecji Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 16:59
            wyhodowac wąsa ;)
          • emilika Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 17:00
            ja się nie wygłupiam - czuje sie fatalnie...:((
            wyobraź sobie jakikolwiek kontakt intymny...kiedyś tam

            masakra...

            mi nie jest do śmiechu
            • simply_z Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 20:16
              Ale popatrz ,jesli on jest podobny do twoejego brata ,a ty do brata
              to wychodzi na to ,ze jestescie podobni oboje;d a znam wiele
              par ,ktore sa do siebie podobne z wygladu i sa bardzo udane.:D
              • kontik_71 Re: spotkało mnie coś koszmarnego... 25.09.07, 20:17
                I dzieci nie maja wad genetycznych :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja