Poważne i smutne

26.09.07, 21:58
Korespondujemy sobie czasem. Bez zobowiązań, ani spotkań w realu.
Taka zwykła internetowa znajomość, z mojej strony luźniejsza, z
jego - bardziej zaangażowana emocjonalnie.
Wiem od osoby trzeciej, że on umiera. Ciężka choroba, wyrok, kwestia
tygodni, może miesięcy.
Dziś przysłał mi pożegnalnego emaila kończącego znajomość.
Wyzdrowiał, zaczyna nowe życie, wyjeżdża, nigdy mnie nie zapomni
itede...

Nie mam pojęcia co zrobić.
Zostawić to, udać, że uwierzyłam i pozwolić mu odejsć i jednocześnie
zostawić w przeświadczeniu, że nie obarcza mnie swoim umieraniem?
Wiem, ze miał poczucie winy tym, że martwię się tym jak jest chory.

Czy napisać po prostu, że wiem. A jak napiszę, że wiem, to co dalej?
NIe pojadę do niego, nie odwiedzę go, mamy kontakt na tyle, na ile
on może podejść do komputera. Ja mam swoje życie i rodzinę, on tez.
Mieszkamy kilkaset kilometrów od siebie.

Kompletnie nie wiem co zrobić.
    • p_k_79 Re: Poważne i smutne 26.09.07, 22:06
      Zostaw.

      Zapamiętaj radosnego. Pozwól wierzyć, że uwierzyłaś i odejść z
      uśmiechem. To najpiękniejszy prezent, jaki możesz Mu dać na ostatnią
      podróż, wierz mi.

      dobranoc
      • venusenvy Re: Poważne i smutne 26.09.07, 22:10
        Nie wiem czy to najlepszy pomysł.
    • szczesliwanamaxa Re: Poważne i smutne 26.09.07, 22:27
      Zastanawiam sie, co ja bym zrobla na Twoim miejscu...

      I chyba bym napisala do niego emaila.
      Ale nie stwierdzila, ze WIEM, bo wtedy on zostanie przyparty do muru.
      Moze napisz, ze sie domyslasz, ze tak czujesz, tak Ci intuicaja podpowia itd.
      Ze mimo wszystko chcialabys nadal do niego pisac i czy mozesz...

      I zobaczysz jaka bedzie jego reakcja. Jesli powie, ze to koniec, jesli nadal
      bedzie upieral sie przy swojej wersji "wyjazdu", ja bym to uszanowala i wiecej
      nie pisala do niego.

      A jesli jednak powie Ci prawde, to trwaj z nim do konca.

      I pierwsza, i druga sytuacja nie bedzie latwa dla Ciebie.
      Ale ja tak bym zrobila na Twoim miejscu.
    • naga_bron Re: Poważne i smutne 26.09.07, 23:44
      poszanuj jego wole...gdyby chial to by Ci sam powiedzial..skoro chce w ten
      sposob odejsc to nie sprzeciwiaj sie temu..
    • modliszka24 Re: Poważne i smutne 27.09.07, 14:40
      chyba nie powinnas go teraz zostawiac
      • justynnka Re: Poważne i smutne 27.09.07, 15:20
        zostaw go . najwyrażniej chce być sam albo ze swoją rodziną - bez
        osób trzecich.pozatym - masz chyba naturę masochistki żeby pakować
        się w taki układ.
        • pluton.smiercionosnych.zmij Re: Poważne i smutne 27.09.07, 18:06
          justynnka napisała:

          > zostaw go . najwyrażniej chce być sam albo ze swoją rodziną - bez
          > osób trzecich.pozatym - masz chyba naturę masochistki żeby pakować
          > się w taki układ.

          Niezupełnie jest tak. On nie zaczął znajomości od przedstawienia
          się: nazywam się X i choruję na ...
    • kontik_71 Re: Poważne i smutne 27.09.07, 16:06
      Uszanuj jego wybor.. Tylko on moze wiedziec co jest dla niego
      najlepsze. Nie probuj uszczesliwiac go na sile.. mozesz tylko
      zaszkodzic.
      Najprawdopodobniej nigdy CI nic nie mowil bo chcial abys byla
      czescia jego "zdrowego" zycia, kims kto bedzie go lubil i szanowal
      za to kim jest a nie na jaka chorobe choruje. Jesli dasz mu znac, ze
      wiesz iz jest chory to zniszczycz jego "zdrowy" swiat...
    • wichrowe_wzgorza Re: Poważne i smutne 27.09.07, 17:53
      > Kompletnie nie wiem co zrobić.

      żyj i nie zastanawiaj się za bardzo nad tym - szkoda czasu (Twojego)
      pozdrawiam

    • pluton.smiercionosnych.zmij Dzięuję Wam za te opinie... 27.09.07, 18:05
      Mam jeszcze trochę czasu na decyzję. Skłaniam się ku uszanowaniu
      Jego woli. Z bólem serca i wątpliwościami do końca życia, czy robię
      dobrze.




Inne wątki na temat:
Pełna wersja