SMS-owy zboczeniec ???

16.07.03, 07:48
Mam jednego znajomego, z którym spotkałam się kilka razy. Jest spokojny,
elegancki i bardzo sympatyczny, w kontakcie bezpośrednim. Natomiast jak sie
nie widzimy, potrafi mi wysyłac 15-20 sms-ów dziennie. Opisujących seksualne
fantazje, co by mi zrobił, co by chciał żebym ja jemu itd. Często są to
bardzo ostre teksty, że aż mnie potrafi zatkać. Nie mam nic przeciwko
wulgaryzmom, w łózku w sytuacji intymnej, jak dwoje to lubi, on jednak do
takiej sytuacji intymnej nie dąży. Tak jakby mu te sms-y wystarczyły.
Znacie to ? Czy to nowy rodzaj zboczenia?
Czasmi mam też wrażenie, że on boi się kobiety w realu.
Facet jet fajny i troche go szkoda.
    • maniia Re: SMS-owy zboczeniec ??? 16.07.03, 08:39
      tak, boi sie typowy komputerowiec, wiele facetow na internecie boi sie kobiet.
      A sa i tacy ktorzy wola telefoniczny seks niz "normalny"
    • summa Re: SMS-owy zboczeniec ??? 16.07.03, 11:16
      A nie próbowałaś spytać się go, dlaczego to robi?
      • ulalka Re: SMS-owy zboczeniec ??? 16.07.03, 11:47
        tez takiego znajomego kiedys mialam. przeszlo mu, jak poznal dziewczyne swojego
        zycia. czego i Tobie zycze :)
      • oberver Próbowałam, ale ... 16.07.03, 11:49
        summa napisała:

        > A nie próbowałaś spytać się go, dlaczego to robi?

        on bardzo wymiguje się od rozmowy, na ten temat, brakiem czasu. Chociaż raz
        przyznał, oczywiście w sms-sie, że ma zwichrowaną psyche.
        Twarzą w twarz jest niesmowicie kulturalny, grzeczny i miły.
        Oczywiści ludzie maja różne upodobania, i dopóki mi nikt nie robi krzywdy, to
        ja jestem w stanie to tolerowac, zwłaszcza, że tez mi się to podoba, ale ja np.
        chciałabym o tym swobodnie rozmawiać patrząc mu w oczy.
        On będąc ze mną w ogóle nie nawiązuje do tematu, natomiast jak się pożegnamy,
        natychmiast zaczynaja lecieć ostre kawałki, tylko sms-y. Może to mu wystarcza.
        Cholera wie, mi niestety nie, bo wole ostre kawałki na zywo.
        • summa Re: Próbowałam, ale ... 16.07.03, 11:59
          oberver napisała:

          > On będąc ze mną w ogóle nie nawiązuje do tematu, natomiast jak się pożegnamy,
          > natychmiast zaczynaja lecieć ostre kawałki, tylko sms-y. Może to mu
          wystarcza.
          > Cholera wie, mi niestety nie, bo wole ostre kawałki na zywo.

          Rzeczywiście jakiś "psychiczny" przypadek. Moze gość dojrzeje do pójścia na
          jakąś terapię? Ja osobiście nie traktowała bym go zbyt poważnie.
    • Gość: Mściciel Re: SMS-owy zboczeniec ??? IP: 200.76.76.* 16.07.03, 11:45
      nadstaw mu kapsko to cie zerżnie i po sprawie!
      • Gość: aaaaaa Re: SMS-owy zboczeniec ??? IP: *.nd.e-wro.net.pl 16.07.03, 13:40
        kapsko? a cio tio?
    • oberver Hmmm, być może ... 16.07.03, 14:31
      temat nie jest najwyższych lotów, ale pomyslałam, że wraz z rozwojem
      technologii, pojawiają się nowe dewiacje seksualne. Ciekawe, czy psychologia
      już to rozpracowała i można takie osoby np. poddać terapii, oczywiście, jeśli
      sobie tego zyczy, bo co prawda nie wygląda to zbyt groźnie, ale będąc drugą
      połową warto wiedzieć coś na ten temat i ew. nie pakowac się w takie klimaty.
      o.
      -----
      "Uczę się jedynie być zadowolonym" R.
      • femmexfatale Re: Hmmm, być może ... 16.07.03, 15:22
        troche dziwnie reagujesz. Dla normalnej kobiety, cos takiego by bylo wielce
        obrazliwe. Tym bardziej ze widzieliscie sie tylko raz i byl "taki kulturalny"
        Tak ni z tego ni z owego. Cos takiego chyba sie robi po jakies znajomosci
        niejednorazowej napewno! Brrrr mnie by to odrzucilo.

        Tez cos takiego lubie (b. ostro) ale nie tak ot z zaskoku. Mysle ze ma powazne
        problemy seksualne.
        • ulalka Re: Hmmm, być może ... 16.07.03, 15:58
          femmexfatale napisała:

          > troche dziwnie reagujesz. Dla normalnej kobiety, cos takiego by bylo wielce
          > obrazliwe. Tym bardziej ze widzieliscie sie tylko raz i byl "taki kulturalny"
          > Tak ni z tego ni z owego. Cos takiego chyba sie robi po jakies znajomosci
          > niejednorazowej napewno! Brrrr mnie by to odrzucilo.
          >
          > Tez cos takiego lubie (b. ostro) ale nie tak ot z zaskoku. Mysle ze ma
          powazne
          > problemy seksualne.

          o to to... dlatego zyczylam, zeby sie ten facet od niej odczepil, zeby kogos
          poznal.. no ale faktycznie.. ja to inaczej odebralam. mnie tez odrzucilo, na
          dobre.
        • oberver Nie, nie mówiłam, że widzieliśmy się raz ... 16.07.03, 17:10
          Znam go chyba ze 4 miesiące, i widzieliśmy się parę razy. Wcale też nie mówię,
          że jakoś się w nim zabujałam. Nie, to nie to.
          To sms-owanie zaczęło się po jakimś czasie od poznania, a wcześniej
          spotkalismy się, bylismy na kolacji, kinie itd. Podczas spotkan, jest
          wyjatkowo uroczym kompanem. Otwarty, elegancki, prawdziwy gentelmen.
          Do tego rozmowny, punktualny, itd.
          Jak dostałam pierwszego sms-a o treści niecenzuralnej, to faktem jest że mnie
          zatkało. A niewiele mnie szokuje, bo jestem od niego parę latek starsza.
          Jak on zobaczył moją reakcję, to nawet się lekko przestraszył i przeprosił.
    • anahella Ja bym sie porzadnie wystraszyla 16.07.03, 17:13
      Bo rozumiem ostre teksty w SMS-ach, ale w zazylosci. Taka
      znajomosc, gdzie jest tylko kino i kolacja to raczej chyba
      nie jest jeszcze tak otwarty etap.
      • oberver Spokojnie, mam na niego wszystkie namiary 16.07.03, 17:21
        łącznie z pracą i do jakiej szkoły chodził.
        W sumie wydaje się być niegroźny.
        Opowiadał o sobie, że wychowywany był przez kobiety, mimo, że miał ojca!
        Wydaje mi sie, ale nie chcę uprawiać domorosłej psychologii, że on po prostu
        boi się kobiet.
        Musi jakoś dominowac, był nawet tekst o niegrzecznej dziewczynce, której
        należy pokazać, gdzie jej miejsce.
        Mi taki tekst ! ja mam 40 lat, a on kilka mniej.
        Popłakałam się ze śmiechu.
        Ale, nie znacie takich przpadów więcej ?
        • paw_dady he he dominacja przez sms? 16.07.03, 17:25
          oberver napisała:

          > łącznie z pracą > Wydaje mi sie, ale nie chcę uprawiać domorosłej
          psychologii, że on po prostu
          > boi się kobiet.

          hmm pytanie off topic a co ma dominacja,strach przed kobietami z smsami?!!!

          tak sie pytam bo akurat o sms,gsmi innych takich cos niecos wiem i za cholere
          to mi sie z dominacja nie kojarzy ;-P


          > Musi jakoś dominowac, był nawet tekst o niegrzecznej dziewczynce, której
          > należy pokazać, gdzie jej miejsce.

          ee facet sie podnieca a ty znow nie wyczulas klimatow ;o)


          pozdroofka PD
          • oberver Coś w tym jest :-)))))))) 16.07.03, 17:39
            paw_dady napisała:

            > hmm pytanie off topic a co ma dominacja,strach przed kobietami z smsami?!!!
            >
            > tak sie pytam bo akurat o sms,gsmi innych takich cos niecos wiem i za
            cholere to mi sie z dominacja nie kojarzy ;-P

            Mówiłam m.in. o niechęci do spotkania na żywo, w realu., a tymi sms-ami mnie
            tylko zachęcił, a tu rozczarowanie.
            >
            >
            > > Musi jakoś dominowac, był nawet tekst o niegrzecznej dziewczynce, której
            > > należy pokazać, gdzie jej miejsce.
            >
            > ee facet sie podnieca a ty znow nie wyczulas klimatow ;o)

            > pozdroofka PD

            :-))))) tak, tez mam z tego czasami niezłą zabawę ;-))))))
            • paw_dady a to moze ja pojde na latwizne ;) 16.07.03, 17:59
              oberver napisała:
              > Mówiłam m.in. o niechęci do spotkania na żywo, w realu., a tymi sms-ami mnie
              > tylko zachęcił, a tu rozczarowanie.

              jaki kretyn, rozgrzal kobiete i spasowal DUPAAAAAAAA!!!
              albo lepiej ehmmmm to byle ja i chce sie spotka w realu jesli to ty jeste
              neigrzeczna dziweczynka...mmmmmmmmmmmmm yessssssss

              > > ee facet sie podnieca a ty znow nie wyczulas klimatow ;o)
              > :-))))) tak, tez mam z tego czasami niezłą zabawę ;-))))))

              mam pomysl jak cie bedzie dalej nekal -> dogadaj sie z operatorem:
              jeden sms na moj numer = 7PLN+22%VAT, potem umiesc info na websajcie i jak
              bedzie wysylal zdziwi sie po miesiacu a ty masz kaske na wylot do np. Meksyku.

              Jesli koniecznie chcesz sie podzielic butelka martela jest OK ;o)

    • paw_dady jaki tam zbok toz to direct marketing 16.07.03, 17:23
      oberver napisała:

      > Mam jednego znajomego, z którym spotkałam się kilka razy. Jest spokojny,
      > elegancki i bardzo sympatyczny, w kontakcie bezpośrednim. Natomiast jak sie
      > nie widzimy, potrafi mi wysyłac 15-20 sms-ów dziennie.


      to jest jego praca pracjue dla kontent prowajdera i musi jakos nowe uslugi
      zareklamowac. Chlopak sie poci wymyslajac co jeszcze by napisac a ty od razy
      zbok. wiesz ile wysilku go taka palcowka po klawiaturze kosztuje?!!! a jak nie
      napisze to premia baj baj...lajf iz brutal

      pozdroofka PD

      • femmexfatale Re: jaki tam zbok toz to direct marketing 17.07.03, 01:47
        paw_dady napisała:

        > oberver napisała:
        >
        > > Mam jednego znajomego, z którym spotkałam się kilka razy. Jest spokojny,
        > > elegancki i bardzo sympatyczny, w kontakcie bezpośrednim. Natomiast jak si
        > e
        > > nie widzimy, potrafi mi wysyłac 15-20 sms-ów dziennie.

        >To jest niepokojace bo az 15-20 smsow? to jest obsesja
        Poza tym wychowany przez kobiety, czyli pewnie czuje sie ulegly, a chce przez
        sms odegrac role dominujacego. Ale w realu jest ulegly moim zdaniem.
        Te teksty co do niegrzecznej dziewczynki sa dosc powszechne wsrod facetow.
        Nawet i kobiety niekore tak mowia do facetow. A tak nadal z mojej strony brrrrr
        Jezeli to Cie kreci, to znajdz kogos normalnego z takimi upodobaniami. Ale
        kogos NORMALNEGO,ktory nie boi sie kobiet w realu.
        • oberver Może sama jestem trochę, ten tego ... 17.07.03, 08:45
          ale ten facet jakoś mnie tak kręci.
          Nie zebym się zakochała, czy cos takiego, ale w jakis sposób mnie pociąga.

          Ale to co piszesz powyżej jest jak najbardziej racjonalne i rozsądne.
          o.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja