Cesarka - relacja Matka dziecko

12.10.07, 07:55
Wlasnie przeczytalem artykul, dotyczacy porodu przez cesarskie ciecie.
Mamy skarza sie, ze sa przez inne kobiety uwazane za gorsze matki...

dziecko.onet.pl/2615,0,0,czy_jestesmy_gorsze,artykul.html
Chcialbym Was zapytac, drogie Panie, czy i Wy tak sadzicie?
To jeden aspekt sprawy a drugi:
Jaka jest pozniejsza relacja miedzy Matka i dzieckiem?

Pozdrawiam.
..................................................................

A neurotic is the man who builds a castle in the air.
A psychotic is the man who lives in it.
A psychiatrist is the man who collects the rent.
    • kotkaaaa Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 08:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=70329128
    • kalina.tt Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 08:50


      > Wlasnie przeczytalem artykul, dotyczacy porodu przez cesarskie ciecie.
      > Mamy skarza sie, ze sa przez inne kobiety uwazane za gorsze matki...

      Za rok dwa, trzy te skarżące się mamusie przestaną ciągle rozmawiać o porodach,
      skupią się na innych sprawach. O porodach na ogół opowiadają tylko świeżo
      upieczone matki, starsze są mniej monotematyczne.

      > Jaka jest pozniejsza relacja miedzy Matka i dzieckiem?

      Poród to tylko kilka godzina z tysięcy następnych. Nie sądzę, żeby poród jakoś
      znacząco wpływał na późniejsze relacje.
    • maretina Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 08:56
      mam bardzo dobre relacje z synkiem.
      • polla.k Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 09:10
        poczytaj wczorajszy wątek :)
    • yagiennka Bzdura 12.10.07, 10:46
      Już nie mogę czytać tych bzdur. Nie wiem czy to jakaś zawiść, czy
      rekomopensowanie sobie czegoś, bo jedną stac na cc a inną nie. A jakie to ma do
      diabła znaczenie??? Ważne aby dziecko i matka miały się dobrze. Pamiętacie może
      swój poród?? Bo ja jakoś nie i to jak się kto urodził nie ma ŻADNEGO wpływu na
      relacje z matką, na rozwój, na więź i inne sprawy.
      Uważać kogoś za gorszą matkę z powodu takiego czy innego porodu to jakiś
      debilizm do potęgi. To jaką kto jest matką sprawdza się w opiece nad dzieckiem,
      w umiejętnosciach wychowawczych!
      • nutopia Re: Bzdura 12.10.07, 10:49
        wrrr
        już miałam ochotę odpisać, że miałam cesarkę i z tego względu po
        urodzeniu dziecka natychmiast wtopiłam mu zęby w szyję:/
        • souls_hunter Re: Bzdura 12.10.07, 13:49
          a ja mysle ze faktycznie cos w tym jest. Tak od samego poczatku pociete relacje matka/ dziecko to nie moze sie dobrze skonczyc i na pewno wplywa na psychike (przynajmniej piszacych o tym) jak widac ;)
    • kotkaaaa Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 10:54
      taaak, podobnej bzdury dawno nie widzialam, jakosc milosci
      macierzynskiej mierzyc sie powinno iloscia szwow, natezeniem bolu i
      jego dlugoscia, taka co urodzila w godzine jest gowniana matka
      skad sie biora podobne bzdury? jeszcze nie mam dzieci i moze tu
      czegos nie rozumiem?
    • modliszka24 Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 11:11
      relacja jest taka sama .i nie wazne jest jaki porod .co za bzdura w ogole ze
      takie matki sa gorsze
      • rowinki Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 13:43
        Otóż to!
        Ja jestem właśnie na końcówce ciąży (37 tydzień) i bardzo chciałabym
        urodzić siłami natury,ale nie dlatego,że uważam że przez cięcie
        cesarskie łatwiej(chyba nawet nie tak łatwo,bo w czasie porodu nie
        boli,ale boli po porodzie),ale poprostu panicznie boje sie igieł,ale
        jeśli będzie sytuacja,że coś się będzie działo i będe musiała miec
        cięcie to będzie znaczyło,że będe gorsza matką?bzdura!!!!!
    • ania.silenter Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 14:07
      Co do tego czy czuję się gorsza mając dwie córki urodzone przez cc -
      nie (jestem szczęśliwa, że je mam i że są zdrowe. Rodząc sn
      naraziłabym i siebie i obie córki na smierć lub kalectwo). Spotkałam
      się kilka razy z takimi sugestiami. Cóż, z głupkami nie gadam.
      Moje relacje z dziećmi wg. mnie w niczym nie odbiegają od moich
      relacji z moją matką i od relacji mojego męża z jego matką (a oboje
      urodziliśmy się sn). Kochamy z mężem nasze córki najmocniej na
      świecie, co nie znaczy, że nie widzimy ich wad.
      • rowinki Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 14:37
        Zgadzam sie z przedmówczynią!Podoba mi się,że dostrzegasz u swoich
        dzieci równiez wady,a nie tylko same zalety. Wydaje mi się,że to
        duży plus
    • nie_pisz_do_mnie Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 15:26
      Litości :D Ja jestem dzieckiem z cesarki i jakoś nie widzę aby to wpłynęło w
      jakikolwiek sposób na moje relacje z Mamą. To chyba wymysł bab, które chcąc się
      dowartościować, wymyślają zdupy wzięte teorie. Nawet jest mi ich pewien sposób
      żal...
    • tiuia Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 15:59
      Nie wiem, nie spotkałam się z taką dyskryminacją. Ale jakby mi któraś mamuśka
      powiedziała, że jestem gorszą matką niż ta, która rodziła naturalnie, to
      odparłabym że lepiej być matką żywą niż martwą, żywego dziecka niż martwego, i
      ja właśnie dzięki Bogu jestem matką żywą żywego i zdrowego synka.
      Jako mama nie mam sobie nic do zarzucenia, karmie piersia bez problemu, kocham
      synka, synek mnie kocha, i jestesmy szczesliwi;)

      Ps: Przy drugim dziecku nie chce probowac porodu naturalnego - nie jest mi do
      szczescia potrzebny. No, chyba ze nie bedzie wyjscia i bede musiala, ale
      naprawde nie chcialabym.
    • mili_vanili :D 12.10.07, 18:28
    • liszu Re: Cesarka - relacja Matka dziecko 12.10.07, 22:00
      to pewnie berety wymyśliły, bo przeciez napisane jest... w bólach
      rodzić będziesz, a nasi politycy też nazwali cesarke pójsciem na
      łatwizne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja