Gość: Nina
IP: *.chello.pl
18.07.03, 21:40
Jestem z moim męzem 17 lat. Nigdy go nie zdradziłam i mam nadzieję, że on
mnie też nie. Wyszłam za mąż już jako dojrzała kobieta po 30-tce. Przedtem
miałam bardzo dużo (aż za dużo) doświadczeń z mężczyznami, które były powodem
wielu frustracji.
Jestem szczęśliwa i dumna. Mam czyste sumienie i mogę mężowi zawsze spojrzeć
prosto w oczy. Jest to naprawdę wspaniałe uczucie. Zawsze wychodziłam z
założenia - jak już miałam jakieś pokusy - że mogę za dużo stracić a nic nie
zyskać (nie chodzi o sferę materialną). Nie kierowałam się w mojej wierności
względami religijnymi tylko czysto moralnymi.
Bardzo zależy nam obojgu na naszym małżeństwie i na naszej córce -
nastolatce, która codziennie nam powtarza, że ma wspaniałych i kochanych
rodziców.
Pragnę zaznaczyć, że naprawdę nie jesteśmy idealnym małżeństwem. Myśli o
rozwodzie również się pojawiały ale nigdy ich nie artykułowałam. Kryzysy
starałam się przetrwać. Nie żałuję niczego....