warto_czy_nie
12.10.07, 12:54
Witam.Pewnie co niektórym z Was wyda sie mój problem nijaki i powiecie czego
ona tu szyuka,ale proszę Wasz o powazne odpowiedzi.Mam wielki dylemat.
Spotykam się z moim narzeczonym 7 lat, od roku jestesmy zareczeni i ślub
planowany w grudniu.Przed ślubem wystąpiła nerwowa atmosfera, bo ja chciałam
to a przyszły mąz to,tesciówka to itd. Kłociliśmy sie prawie codziennie,
miałam dosyc, któregos dnia wyrwałam sie z kolezankami na dyskoteke i tam
poznałam własnie Karola, broniłam sie przed kontaktem wzrokowym z nim,ale za
wszelka cene chciałam by nie wychodził z klubu. Po 3 drinkach tanczac na
parkiecie podszedł do mnie, zapytał o numer, nie dałam mu numeru bo
wiedzialam, ze nie bede fair wobec faceta,a sama?? co czułam?? pragnełam
spotkac go jeszcze raz. I stało sie to , przypadkiem. Szłam sobie z koleżanką
przez miasto i zobaczyłam go, pozniej dowiedziałam sie troche rzeczy o nim bo
wychodził z resteuracji w ktorejpracuje moja kumpela. Znalazłam go na gg jego
numer, odzywałam sie jako anonim przez tydz czasu nie odpisywał.Jak
napisałam,ze to ja dziewczyna z dyskoteki kontakt sie nie urywa, zaprasza mnie
na kolacje,kawe, ale ja odmawiam bo mam faceta, przyszłego meza,ale nie
potrafie o nim zapomniec.... co zrobic?