Pomocy!!

12.10.07, 12:54
Witam.Pewnie co niektórym z Was wyda sie mój problem nijaki i powiecie czego
ona tu szyuka,ale proszę Wasz o powazne odpowiedzi.Mam wielki dylemat.
Spotykam się z moim narzeczonym 7 lat, od roku jestesmy zareczeni i ślub
planowany w grudniu.Przed ślubem wystąpiła nerwowa atmosfera, bo ja chciałam
to a przyszły mąz to,tesciówka to itd. Kłociliśmy sie prawie codziennie,
miałam dosyc, któregos dnia wyrwałam sie z kolezankami na dyskoteke i tam
poznałam własnie Karola, broniłam sie przed kontaktem wzrokowym z nim,ale za
wszelka cene chciałam by nie wychodził z klubu. Po 3 drinkach tanczac na
parkiecie podszedł do mnie, zapytał o numer, nie dałam mu numeru bo
wiedzialam, ze nie bede fair wobec faceta,a sama?? co czułam?? pragnełam
spotkac go jeszcze raz. I stało sie to , przypadkiem. Szłam sobie z koleżanką
przez miasto i zobaczyłam go, pozniej dowiedziałam sie troche rzeczy o nim bo
wychodził z resteuracji w ktorejpracuje moja kumpela. Znalazłam go na gg jego
numer, odzywałam sie jako anonim przez tydz czasu nie odpisywał.Jak
napisałam,ze to ja dziewczyna z dyskoteki kontakt sie nie urywa, zaprasza mnie
na kolacje,kawe, ale ja odmawiam bo mam faceta, przyszłego meza,ale nie
potrafie o nim zapomniec.... co zrobic?
    • mrowax Re: Pomocy!! 12.10.07, 13:12
      opamiętać się
    • kr_ka_11 Re: Pomocy!! 12.10.07, 13:16
      nie komplikuj sobie życia, kup butelkę dobrego wina, zapakuj narzeczonego do
      samochodu i wyjedźcie na weekend w góry. pobędziecie razem, skupicie się tylko
      na sobie i wszystko wróci do normy. nie rozmawiaj z tym facetem więcej.. sporo
      ryzykujesz. mojej siostrze przed ślubem biła palma (po przypadkowym spotkaniu
      jej ex.. wszystko wróciło do normy a też namawiał ją na spotkania i dawał do
      zrozumienia, ze chciałby być na miejscu jej wtedy jeszcze narzeczonego).

      porozmawiajcie sobie na spokojnie, nacieszcie sie sobą. problemy z organizacją
      ślubu nie są tylko Waszą bolączką (obserwuje to u większości znajomych - norma).

      aha i zastanów się.. czy naprawdę go kochasz. co w nim kochasz najbardziej,
      przypomnij sobie Wasze najszczęśliwsze chwile, powinno pomóc :)

      nie łam się ;)

      pozdrawiam.

      • malinova14 trudna sprawa 12.10.07, 13:32
        Skoro ze swoim chlopakiem potrzebowalas az 7 lat zeby podjac decyzje
        o slubie to troche dlugo i moze nie bez powodu zwlekaliscie ,bo np
        niepasujecie za bardzo.
        Teraz ten facet to moze nie przypadek a wlasnie to ,niedowiesz sie
        jak sie nie umowisz i go choc troche nie poznasz blizej.
        Umawiajac sie na niewinna kawe nie robisz nic zlego a kontakt przez
        gg juz nawiazalas wiec myslisz o nim .
        Coz wybor trudny i nalezy talko do Ciebie.
        Ale umawiajac sie z nim w sumie jest wielkie ryzyko mozesz
        strasznie skomplikowac swoje w miare ulozone zycie.
        Wychodzac za maz za tamtego moze milosc wygasla ,spotkasz kiedys
        znow tego i dopiero moze bedziesz sie moitala,sama niewiem.....

    • warto_czy_nie Re: Pomocy!! 12.10.07, 13:25
      Tez patrzyłam na to jak na mała depresje, na nerwy przed ślubem,ale jak idę do
      domu i widzę wiszącą sukienkę to rycze przez pol dnia i zastanawiam się czy na
      pewno mam za 1,5 miesiaca temu facetowi powiedziec TAK,bo może z Karolem byłoby
      fajniej,ciekawiej, cos innego,ale może byłoby gorzej?! Teraz narzeczony obrazony
      na mnie, bo powiedzialam,zeby załatwiał wszystko sam ze swoja najmadrzejsza
      mamusia. I tyudzien juz cisza:( A ja nie odzywam sie pierwsz, bo mam metlik w
      głowie....
      • kuleczkaonly Re: Pomocy!! 12.10.07, 13:26
        A kochasz narzeczonego?
      • kr_ka_11 Re: Pomocy!! 12.10.07, 13:31
        wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. rozumiem Twoje obawy, to naturalne, masz
        podjąc życiową decyzję i boisz się by nie popełnić błędu ale przypomnij sobie
        ten czas kiedy marzyłaś o chwili w której on Ci się oświadczy (założe się, że
        tak było).

        ten Karol to po prostu ktoś nowy, nieznany, zagadkowy, to pociąga. napewno coś w
        tym jest. wiem jednak z doświadczenia, że "lepszy stary wróg niż nowy
        przyjaciel". on czeka na to byś spędziła z nim życie, a ten drugi może chcieć
        sobie po prostu coś udowodnić. nie ryzykuj, bo możesz baaardzo się przejechać i
        stracić coś co budowaliście z narzeczonym dlugi czas. nie warto. naprawde.
    • warto_czy_nie Re: Pomocy!! 12.10.07, 13:36
      Kocham,ale na dzien dzisiejszy poprzez cały ten mętlik nie mogę powiedzieć czy
      tak mocno jak podczas tego dnia gdy były zareczyny...Boję sie okropnie, mam zal
      do siebie , ze wyszłam na ta dyskoteke...
      • kr_ka_11 Re: Pomocy!! 12.10.07, 13:40
        wydaje mi się, że jesteś rozżalona stąd te wątpliwości, aaach te teściowe,
        wszystko zawsze spieprzą.

        spotkajcie się z narzeczonym, zróbcie coś przyjemnego, zdystansujcie się
        troszkę. porozmawiajcie bez wyrzutów. emocje są złym doradcą.. a ramiona obcego
        faceta wcale nie rozwiążą sprawy. nie spotykaj się z tym z gg.. zrobisz sobie
        jeszcze większy mętlik w głowie. na początku każdy jest super ale to bywa złudne
        (wiem z doświadczenia - dużo straciłam przez swoją głupotę swojego czasu).
    • figa.kw Re: Pomocy!! 12.10.07, 13:36
      Przechodzisz kryzys "siódmego roku". Tak podają statystyki, że
      siódmego roku związku przechodzi się pewne zawirowania, zaczyna się
      myśleć o romansie (np. moja koleżanka), coś się zaczyna knocić. Ty
      jesteś teraz dodatkowo przestraszona powagą decyzji (ślub), wkurza
      Cię teściowa (wtrąca się), narzeczony (bo jest pod wpływem mamusi).
      Przemyśl to dobrze. Ten Karol, to tylko chwilowa fascynacja, takie
      zauroczenie na kilka tygodni, a potem co?? Naprawdę pomyśl dobrze
      zanim zrezygnujesz ze swoich planów ślubu. Przypatrz się swojemu
      narzeczonemu i zadaj sobie pytanie: czy ja naprawdę chcę z nim
      być??? I dopiero jak odpowiesz NIE, wtedy spotkaj się z Karolem.
      Możesz zrobić to też wcześniej, bo może Karol to dupek i cham co
      dłubie nosie przy kawie??? Wtedy przynajmniej ten temat będziesz
      miała z głowy.
Pełna wersja