Kobiety niezalezne

19.07.03, 01:26
coby nie nazywac je starymi pannami.Nie iwm jak to rozgraniczyc ,ze niektore
lubie a niektore doprowadzaja mnie do granic wytrzymalosci.Te pierwsze
rozumieja caly swiat je otaczajacy,a te drugie sa po prostu
odrazajace.Charakter czy sposob myslenia ?
    • betty-bt Re: Kobiety niezalezne 19.07.03, 01:33
      czarna33 napisała:

      > coby nie nazywac je starymi pannami.Nie iwm jak to rozgraniczyc ,ze niektore
      > lubie a niektore doprowadzaja mnie do granic wytrzymalosci.Te pierwsze
      > rozumieja caly swiat je otaczajacy,a te drugie sa po prostu
      > odrazajace.Charakter czy sposob myslenia ?

      jakis odcieni szarosci (czegos pomiedzy) nie znasz? :)))
      ja jestem niezalezna i troche zabolalo :(
      • czarna33 Re: Kobiety niezalezne 19.07.03, 01:35
        Hmm szarosci nie znsm,jesli zabolalo to przepraszam.
        • betty-bt Re: Kobiety niezalezne 19.07.03, 01:42
          nie jestem obrazalska :) ale moze wyjasnisz co dokladnie masz na mysli. wiesz,
          niezalezna mozna byc roznorako. stara panna to tylko jedna z mozliwosci.
          • czarna33 Re: Kobiety niezalezne 19.07.03, 17:23
            Wiem ze jest wielka roznorakosc niezaleznosci,ale chcialam sie skupic na tych
            pannach.Dlaczego niektore sa tak niesamowicie zgorzkniale,upierdliwe wrecz
            podczas kiedy inne majace podobna sytuacje potrafia byc wspanialymi
            kolezankami,rozumiejacymi drugiego czlowieka.
            • Gość: Kobieta Re: Kobiety niezalezne IP: 212.180.147.* 19.07.03, 17:34
              czarna33 napisała:

              > Wiem ze jest wielka roznorakosc niezaleznosci,ale chcialam sie skupic na tych
              > pannach.Dlaczego niektore sa tak niesamowicie zgorzkniale,upierdliwe wrecz
              > podczas kiedy inne majace podobna sytuacje potrafia byc wspanialymi
              > kolezankami,rozumiejacymi drugiego czlowieka.

              A ja znam takie zgorzkniale, upierdliwe, zlosliwe, ciekawskie, falszywe
              zazdrosne nie tylko panny, ale i mezatki. Mysle, ze to i charakter, i sposob
              myslenia, i wychowanie, i wrazliwosc, i doswiadczenia, i podatnosc na "co
              ludzie powiedza", i brak prawdziwej, pasjonujacej "odskoczni", np. w postaci
              pracy, i mnostwo, mnostwo innych, ale przede wszystkim: poczucie niespelnienia,
              niezrealizowania sie. Niektorym do takiego poczucia nie wystarczy zamazpojscie,
              innym - jest ono do tego w ogole nie potrzebne.
              • skrzypaczka1 Re: Kobiety niezalezne 19.07.03, 17:48
                A tu sie z Toba zgodze,na to jak patrzymy na swiat nie potrzebny jest papier i
                ksiadz.Poczucie niespelnienia czasem dopada wszystkich.Wszyscy popelniamy
                bledy tylko dlaczego do tych bledow latwiej przyznaja sie osoby bedace w
                zwiazkach?Moze dlatego,ze wiedza co to kompromisy.A niestety osoby samotne sa
                zapatrzone tylko w siebie i widza tylko swoje racje.
              • jackie.brown Re: Kobiety niezalezne 20.07.03, 20:08
                prosze nie obrazac starych panien, a moze inaczej wolnych kobiet albo zyjacych
                w wolnych zwiazkach.
                ja uwazam, ze czesciej upierdliwe sa mezatki, szczegolnie te na niskich
                stanowiskach!!!! oj, jak sa zazdrosne o kariery wolnych kobiet!!!!
              • anahella Re: Kobiety niezalezne 20.07.03, 21:38
                Zgadzam sie z tym, co napisala Kobieta. Zgorzkniec mozna w kazdej sytuacji
                zyciowej.
            • jackie.brown Re: Kobiety niezalezne 20.07.03, 21:21
              Dlaczego niektore sa tak niesamowicie zgorzkniale,upierdliwe wrecz
              > podczas kiedy inne majace podobna sytuacje potrafia byc wspanialymi
              > kolezankami,rozumiejacymi drugiego czlowieka.

              bo tacy sa ludzie- rozni.
    • Gość: sena Re: Kobiety niezalezne IP: *.star.net.pl 01.08.03, 14:13
      takie to tylko dobierają się do żonatych
      • lyche1 Re: Kobiety niezalezne 01.08.03, 14:16
        Gość portalu: sena napisał(a):

        > takie to tylko dobierają się do żonatych

        albo niedobierają i dlatego są starymi pannami a nie drugimi żonami albo
        kochankami :) Pozdrawiam
    • tralalumpek Re: Kobiety niezalezne 01.08.03, 14:20
      a ja rozrozniam stare panny z wyboru (niezalezne) i stare panny z koniecznosci
      (czesto bywaja wredne)
    • Gość: sena Re: Kobiety niezalezne IP: *.star.net.pl 01.08.03, 14:20
      najgorzej jak taka jest nauczycielką, to czieci mają przekichane
    • Gość: pola a ja je podziwiam IP: 212.160.117.* 01.08.03, 14:30
      Ja jestem mężatką, od pewnego czasu mój chłop leży unieruchomiony z nogą w
      gipsie po pachwinę i wszystko w związku z tym spadło na moją głowę - moja
      praca, dom, część jego obowiązków dotyczących jego klientów. Padam na ryj ze
      zmęczenia, dodam, że nie pracuję w miejscu zamieszkania więc kiedy wracam do
      domu to: wszystkie instytucje są już nieczynne, poczty już prawie zamykają
      (kwestie płatności to dramat - część załatwiam przez internet)gonię cały czas
      jak opętana. Więc jak sobie pomyślę,że są kobiety które latami borykają się z
      takimi problemami (u mnie to przejściowe/mam nadzieję)to naprawdę je podziwiam.
      Pewno,że da się opracować system,że jest to do ogarnięcia, ale jakim kosztem na
      Boga. Przecież ja mam nawet problem z wniesiem zakupów do domu (3 piętro)- na
      szczęcie sąsiedzi i przyjaciele pomagają, ale też nie mam serca ich ciągle
      wykorzystywać. Kobiety jak Wy to godzicie wszystko!!!
    • muszek0 czy mąż jest zalezny, czy niezalezny? 01.08.03, 14:33
      czytam i czytam i nie jarzę.
      kobieta niezalezna jest od czego niezalezna. niezalezna od męża, którego nie
      ma, czy niezalezna ogólnie?
      a męzatka jest zalezna całkowicie czy tylko zalezna od męża?

      idąc dalej:
      czy mężatka może być niezależna?
      a czy osoba niezamęzna jest zalezna?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja