Mąż mnie zdradza...

13.10.07, 12:33
Jesteśmy razem już 10 lat a ostatnio przez przypadek odkryłam że ma romans z
koleżanką z pracy.. To był naprawdę wielki przypadek bo nawet nie
podejrzewałam po prostu rozładował mi się telefon a musiałam wysłać smska więc
wzięłam telefon męża i tam natknęłam się... pisała że za nim tęskni, że te
chwile były cudowne i że następnym razem to ona mu zrobi masaż i zaprasza
znowu na romantyczną kolacyjkę. Jestem totalnie załamana. Nie mówiłam mężowi o
tym co przeczytałam, jakoś się boje, boję się że powie mi prawdę... Mój świat
szczęśliwej matki i żony runął w gruzach... nie mogę myśleć o niczym innym
tylko o tym to staje się już moją obsesją... Jestem osobą niezależną mam pracę
i nawet własne mieszkanie, które wynajmujemy. Jak cholera boję się samotności
a do tego jeszcze nasz syn... Wiem jedno jak by mi powiedział, przyznał się to
jedynym rozwiązaniem jest rozwód... Zaufanie jest dla mnie fundamentem udanego
związku, a w takiej sytuacji...
Co robić?? Ja już nie wiem co robić ale dłużej tak nie wytrzymam, bo zwariuje...
    • waniliowa77 Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 12:39
      musisz szczerze z mężem porozmawiać, nie możesz tego tłamsić w sobie.
      • sprezyna23 Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 12:46
        Też uważam, że powinnaś z nim porozmawiać. Nie pozwól na to, żeby
        czuł się bezkarny, wyrządzając Ci taką krzywdę.
        Rozumiem, że martwisz się o syna, ale nie będzie szczęśliwy jeśli Ty
        nie będziesz, więc....
        Co do samotności-dlaczego uważasz, że będziesz samotna?
        Kiedy ból minie, znajdziesz kogoś, kto będzie Ciebie wart:))
        Trzymaj się i nie pozwól, żeby ktoś pozbawiał Cię poczucia własnej
        wartości.
        • esikfloresik Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 13:13
          musisz porozmawiac z mezem,innego wyjscia nie widze.Piszesz o
          rozwodzie,ale w tej calej sytuacji jest jeszcze niewinny niczemu
          syn.Spróbuj ratowac co sie da.Pomysl o dziecku.Nie podejmuj
          pochopnych decyzji,musisz troche ochlonac.Przemysl to.
          • sprezyna23 Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 13:16
            Nie zgadzam się...Dlaczego to ona powinna ratować to, co ktoś
            zepsuł?? Dlaczego ma nie mieć do siebie szacunku?
            Żeby było dobrze, 2 strony muszą się starać, a nie tylko 1.
            Dziecku można wytłumaczyć wszystko i tak pokierować jego zyciem i tą
            przykrą sprawą, żeby jak najmniej na wszystkim ucierpiało.
            • esikfloresik Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 13:28
              Sprezynko!To nie jest tak latwo zakonczyc zwiazek.Przeciez maja juz
              jakis swoj dorobek zycia,wspolne dziecko.Wlasciwie to tylko
              gdybamy,bo nie napisala co na to wszystko druga strona.
              • sprezyna23 Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 13:32
                Wiem, sama mam męża i dziecko, ale ja nie potrafiłabym wybaczyć
                zdrady-to straszne upokorzenie dla kobiety...
                Już teraz widać z tego ,co pisze autorka postu, że nie czuje się
                zbyt dobrze sama ze sobą, a ta cała sytuacja jeszcze bardziej ją
                dobiła-ona nie wierzy w siebie, w to że może mieć jeszcze kogoś, boi
                się samotności.
                Dlaczego miałaby wybaczyć mężowi, że skazuje ją na to wszystko?
                Jakie masz dla niego usprawiedliwienie?
                • esikfloresik Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 13:40
                  Nie mam i nie popieram tego.Dawno temu przeżyłam koszmar
                  zdrady.Zostałam,bo dziecko było bardzo zwiazane z ojcem.
                  Wybaczyłam,jestesmy razem do dzis.Bolalo i to bardzo.Nie wracam do
                  tego jednorazowego wyskoku mojego meza.Czas zagoil rane,minelo juz
                  20 lat.Ciesze sie,ze mialam sile,aby to przetrwac.Nigdy wiecej nie
                  dal mi powodu do smutku.
                  • sprezyna23 Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 13:45
                    Masz doświadczenie w takim razie-ja nie na szczęście, ale myślę, że
                    to kwestia podejścia do sprawy, charakteru itd. Ja nie mogłabym
                    wybaczyć...
                    • polla.k Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 13:52
                      i właśnie dlatego autorka sama musi przemyśleć, musi być pewna tego co czuje,
                      czy chce, potrafi wybaczyć, musi być pewna tego co chce dalej zrobić...
                • mimila Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 13:58
                  Nie chodzi nawet o wybaczenie bo wybaczyć chyba bym nawet i mogła ale zaufać już
                  nigdy a bez zaufania nie da sie stworzyć udanego związku... Cały czas cokolwiek
                  by nie zrobił bym go podejrzewała..A mąż ostatnimi czasy jest wręcz idealny
                  kochany miły teraz nawet myślę że nienaturalnie wspaniały... Przynosi kwiaty
                  robi niespodzianki... mówi że tak bardzo mnie kocha...
                  Wzięłam nawet telefon i chciałam do niej zadzwonić ale co miałabym jej
                  powiedzieć przecież to nie ona mnie zdradza tylko ON , on przecież jest dorosły
                  i wie co robi... ale bardzo bym chciała wiedzieć dlaczego!!!
                  Boje się z nim porozmawiać... boję się że powie mi że to prawda... mimo iż wiem
                  że tak jest ale nie usłyszałam tego od niego a jak to już powie to nie będzie
                  odwrotu...
                  A ja go tak strasznie kocham...
                  • sprezyna23 Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 14:18
                    Ma wyrzuty sumienia, dlatego teraz traktuje Cię jak księżniczkę...
                    A może wyczuł, że wiesz o wszystkim?
                    Nie bój się z nim porozmawiać.
                    Musisz to zrobić.
                    Skoro go tak bardzo kochasz, zażądaj, żeby Ci wszystko wytłumaczył.
                    Zobaczysz, co powie, choć i tak nic go nie usprawiedliwia...
                    Nie zaufasz mu..
    • afrodyta712 Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 21:25
      A może wcale Cię nie zdradza? Może to naiwne stwierdzenie, ale miałam czas, że
      do kumpla z pracy, też pisałam pikantne sms'y i takie bardziej romantyczne, ale
      tak naprawdę NIC między nami nie było. Spędzaliśmy tyle godzin razem w pracy, że
      byliśmy bardzo blisko związani, ale nigdy ze sobą nie sypialiśmy. Też czasami
      masowaliśmy sobie kark, chodziliśmy na obiady, i nie raz jak był chory,
      napisałam mu, żeby wracał, bo tęsknię. WEŹ po prostu pogadaj z mężem, bo
      naprawdę to nie musi być tak, jak CI się wydaje! Trzymaj się!
      • aniiatka Re: Mąż mnie zdradza... 13.10.07, 21:33
        osobiscie to mnie sie w glowie nie miesci ze jeszcze z nim nie porozmawialas.
        Zreszta i tak bedzie sie pewnie wypierał wiec zawsze mozesz uwierzyc w jego
        zapewnienia o swojej niewinnosci a jedynie glupim flircie.
    • julianka.0 Re: Mąż mnie zdradza... 14.10.07, 12:29
      Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Ja mam to (mam nadziję) za sobą. 2
      miesiące temu mąż związał się z koleżnką z pracy. Romans "wywęszyłam
      sama" i wszystkie moje podejrzenia sprawdziły się. Zebrałam dowody i
      nie zwlekałam z rozmową. I weisz co? Jak wszystko wyszło na jaw, mąż
      wcale nie przestał kontaktować się i spotykać z tą kobietą. Sytuacja
      wyklarował się w momencie kiedy przestały mu powoli latać motyle w
      brzuch, zobacył trzeźwo z kim się związał. Okazało się, że panna to
      strara dziwa...Ale nie w tym rzecz. Usiadłam z mężem i postawiłam mu
      warunki. Przestałam prosić, blagać i tłumaczyć. Uznałam, że są pewne
      granice. Ileż mogę tłumaczyć? Kazałam mu spakować swoje rzeczy i
      wyprowadzić się natychmiast. WYjaśniłam mu, że to jego decyzja więc
      powienien być honoroy, zabrać swoją szczoteczkę do zębów i wyjść.
      Kiedy doszło do konkretów, zaczął sobie dopiero kalkulować. Do tego
      zauważył, że żarty się skończyły i nie będę już zalewać się łzami i
      czekać kiedy on się wyszaleje. Wiesz, u mnie to było o tyle proste,
      że ja wiedziałam z jaką suką on się wiąże i, że ten związek nie ma
      szans na przetrwanie. Znałam więc swoją rywalkę. Porozmawiaj
      zdecydowanie i postaw swoje warunki. Albo Ty albo ona.
      • 83kimi Re: Mąż mnie zdradza... 14.10.07, 12:34
        Nie możesz tego przeżywac w milczeniu. Powiedz mu, że wszystko wiesz
        i pogadajcie szczerze. Pamiętaj - to że teraz spadł na Ciebie taki
        cios, nie znaczy, że nie będziesz już nigdy szczęśliwa.
    • christine.p Re: Mąż mnie zdradza... 14.10.07, 12:40
      Pisząc te słowa - "Zaufanie jest dla mnie fundamentem udanego
      związku" - chyba sama sobie odpowiedziałaś, więc chyba tylko formalnie pytasz co masz robić...
    • duza-zolza Re: Mąż mnie zdradza... 14.10.07, 13:58
      zdrowie.onet.pl/1297255,2041,,,,15_oznak_meskiej_niewiernosci,psychologia.html

      www.edziecko.pl/rodzice/1,79356,2445047.html
      • mimila Re: Mąż mnie zdradza... 15.10.07, 15:48
        Rozmowa odbyła się wczoraj... To był totalny koszmar najpierw starał mi sie
        wmówić jakąś obsesyjną zazdrość i że sama nie wierze w to co mówię ale w końcu
        się przyznał.. Powiedział że to tylko raz, chwila zapomnienia Kazałam zabrać mu
        swoje rzeczy i wyjść prosił błagał ale ja nie mogłam już dłużej na niego patrzeć
        no i noc nie przespana Dzisiejszy dzień w pracy jeszcze gorszy prawie cały czas
        siedziałam w toalecie i wyłam jak bóbr - zresztą teraz też wyje. Dzwoni bez
        przerwy chce się spotkać umówiłam się z nim na wieczór bo bardzo chce przyjść do
        dziecka...
        Czuję sie teraz pusta w środku serce pękło mi na pół czuję sie tak jakby nic już
        nie miało sensu
        Ja również wiem kim ona jest... chciałam nawet do niej zadzwonić ale to chyba
        nie warto...
        Nie wiem co będzie dalej... Nie potrafię sobie z tym poradzić nie potrafię tak
        żyć...
        Dziękuje za Wasze wsparcie....
        • tiuia Re: Mąż mnie zdradza... 18.10.07, 14:40
          Zupełnie nie wiem jak Cię pocieszyć... Ale tak strasznie mi przykro:(...
          Przesyłam dużo pozytywnej energii. Trzymaj się... Dobrze mieć powód dla którego
          warto żyć i się podnosić po porażkach. A Ty masz powód, i to bardzo dobry -
          dziecko nim jest.
          A co do faceta... Brak mi słów:( Jak można tak krzywdzić kobietę z którą dzieli
          się życie, której codziennie powtarza się zapewnienia o miłości...
    • modliszka24 Re: Mąż mnie zdradza... 15.10.07, 15:51
      jasne przez przypadek jak chcialas wyslac smsa nie trzeba bylo zagladac w
      wiadomosci odebrane. a kazdy facet to swinia
      • tom72.live Re: Mąż mnie zdradza... 18.10.07, 12:29
        Modliszko czyli zamiatamy pod dywan i nie ma sprawy .Czego oczy nie
        widzą ? Jakoś nie wyobrazam soebie takiego zycia u boku osoby która
        uwaza ze moze wszystko bezkarnie robić w imie czego ? Wiem ze to
        boli ale chyba lepiej znaleść kogoś komu na nas zalezy .
      • tom72.live Re: Mąż mnie zdradza... 18.10.07, 12:36
        A co do swini to wiele kobiet postepuje jeszcze gorzej. nie dzielmy
        na płeć . Ja sie ze zdradą pogodzić nie potrafie i wybaczyć tez nie
        a przesladuje mnie mysl ze moja zona to zrobiła, za duzo zbiegów
        okolicznosci sie pojawiło. Niby wszystko da sie wyjasnić i takie
        wyjsanienienie dostałem ale faktów za duzo brrry zle mi z tym
        brakiem pewności :(.
    • monia767 Re: Mąż mnie zdradza... 18.10.07, 22:58
      Mam wszelkie prawo sprobowac Ci odpowiedziec, bo sama 2,5 roku temu znalazlam
      sie w podobnej sytuacji. Tez jestem matka, tyle ze teraz juz rozwodka. I nie
      zaluje swojej decyzji. Gdy dowiedzialam sie o zdradzie, milosc do niego (blisko
      10-letnia) zaczela topniec. Bo tylko mnie zalezalo, by naprawic bledy, by
      uzdrowic nasz zwiazek. On chcial przejsc nad tym do porzadku dziennego.
      A potem... efekt domina. Teraz zaluje jedynie tego, ze tak ociagalam sie z ta
      decyzja. Bo teraz jestem naprawde szczesliwa. Teraz juz wiem, ze nie umialabym z
      nim zyc. Nawet jesli przejdziesz przez poczatkowe pieklo prawdy, nie uchronisz
      sie przed chwilami zwatpienia . Zaufania nie da sie w pelni odbudowac. Ale...
      sama musisz podjac decyzje. Nikt za Ciebie nie obierze kierunku. Nie boj sie
      samotnosci, pomysl o sobie, ile jestes warta, ile jeszcze przed Toba. Zycze Ci
      powodzenia!
      • mijo81 Re: Mąż mnie zdradza... 20.10.07, 23:15
        Nie ma co się oszukiwać, związek po zdradzie zawsze będzie kulał,
        kwestia tylko tego czy ktoś potrafi w takim kulejącym związku żyć
        czy nie
    • kaska175 Re: Mąż mnie zdradza... 22.10.07, 14:54
      witam, i współczuję. Wiem co czujesz. Mnie spotkało dokładnie to
      samo.Preceder kwitł w pracy.Szefem był moj teść.mój mąz
      pracownikiem. Wszystko było fajnie dopóki nie przyjęli
      sekretarki.Tak mi zamydliła oczy, że nawet ja ją do pewnego czasu
      lubiłam, takie niewiniątko- wyszczekane.Przychlebiała sie do mnie do
      moich dzieci(mamy 3)Nawet to jej nie przeszkadzało.Ale wszystko
      miało swój cel. Zdobyc mojego meza. Udało jej sie . Przychodziła do
      mojego domu pod moja nieobecnośc i.... Meza wywaliłam . Tzn.
      spakowałam jego wszystkie rzeczy (4 worki) i zawiozłam mamusi . mąz
      zrobił wielkie oczy nie chciał wierzyc . Był tak
      zaskoczony,zszokowany .Ona dostała ode mnie w pysk. Ale ta cała
      sytuacja ma druga stronę. mąz się przyznał,skruszył,ja mu
      przebaczyłam , i znów żyjemy normalnie . wywal męża to wróci
      zobaczysz. nie cackaj się ,a jej daj porządnie w pysk.Jak suka nie
      da pies nie weźnie.Sorki za dosłowność . I pilnuj męza nie dawaj
      okazji. Zaufanie można mieć ale kontrola musi być. życzę ci
      powodzenia pa
Pełna wersja