Kobiety mają cieńszą skórę

IP: *.hrz.tu 19.07.03, 22:37
bardzo interesujacy artykul, a temat jest rzeczywiscie rzadko
podejmowany publicznie. zastanawiajace jest, ze kobiety nie
maja cienszej skory nie tylko w problemach typu alkoholizm,
ale tez niemal w kazdej innej dziedzinie. z jednej strony sie
mowi: rownouprawnienie, ale to jest jedynie piekne slowo,
politycznie poprawne, a w rzeczywistosci jest zupelnie
inaczej. aby kobiete zauwazono w pracy, aby zostala awans,
potrzebuje sie postarac co najmniej dwa razy tak jak jej
kolga w podobnej sytuacji zawodowej. a i tak nie ma
gwarancji, ze odniesie sukces.
ponadto jak okaze sie przebojowa na tyle, ze jest doceniana
w pracy, to z kolei wpada w problemy natury psychicznej, ze
jej kariera odbywa sie kosztem dzieci, meza, czyli ogolnie
rodziny. a jak z kolei bardziej skupi sie na roli matki i
opiekunki domowego ogniska, to ciagle styka sie z opiniami
o kobietach sukcesu, a takie zdania, wyrazone nawet bez
jakiejkolwiek zlej woli osoby mowiacej, wywieraja presje
psychiczna i pobudzaja motywacje do wyscigu w pracy.
i ciagle okazuje sie, ze nie da sie bezkonfliktowo pogodzic
tych dwoch dziedzin.
innym probleme jest taki dualizm chociazby w podejsciu do
spraw seksu, kiedy ciagle spotyka sie presje rodzicow,
teoretycznie Kosciola Katolickiego, by nie podejmowac
stosunkow seksualnych przed slubem w obawie przed
niepozadana ciaza, a z drugiej strony presje wlasnego
organizmu, rowiesnikow, srodowiska, by cieszyc sie zyciem
i korzystac z mlodosci, bo przeciez nie da sie tego powtorzyc.
i jak zawsze okazuje sie, ze chlopak ma latwiej..
    • Gość: gochnawik@poczta.o Re: Kobiety...DYSKRYMINACJA KOBIET PRZEZ KOBIETY IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 09:39
      W tym ciekawym artykule zabrzmiał jedeszcze jeden bardzo ważny
      temat- w wątku o spóźnieniu do przedszkola ojca/matki po dziecko-
      instnieje DYSKRYMINACJA KOBIET PRZEZ KOBIETY,o której sie nie
      mówi. Tak postępuja nauczycielki, lekarki, sędziny (!) itd.
      Problemu nie rozumie nawet minister Jaruga-Nowacka- śmieszny
      sztuczny urządo mający załatać nierówne prawa kobiet i mężczyzn
      pod pozorem pseudo działań. Sama miałam możliwość się przekonać,
      że ta pani to kolejny dowód na nic-nie- robienie rządu, a raczej
      panów rządzących. Pani Jaruga cieszy się z urzędu, uśmiecha się
      i macha łapkami. i tyle, obrzydliwe....
    • Gość: Phook Re: Kobiety mają cieńszą skórę IP: *.chello.pl 20.07.03, 17:47
      Wg badań amerykańskich ok. 30% alkoholików to kobiety, nie 20%.
      Jedna trzecia, nie jedna piąta!!!
    • Gość: KR$ Artykul kontrowersyjny IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 21.07.03, 14:29
      Czesciowo ta kobieta ma racje wypowiadajac sie o alkoholizmie,
      uzaleznieniu kobiet itp. itd. Widac ze ma wiele lat doswiadczen.

      Niestety z drugiej strony jak wiele innych artykulow w
      prasie 'kobiecej' pelno tutaj stereotypow i pojekiwania jak to
      kobietom trudniej jest na swiecie. A to mezczyznom
      latwiej 'wrocic' z nalogu bo jak facet przestaje pic to
      kolnierzyki biale i wszystko umyte a jak kobieta przestaje pic
      to w domu nic sie nie zmienia, a to mezczyzn nie stac na
      wsparcie, a to PMS a to inne plagi egipskie - a wszystko
      pieprzenie w bambus. Do roboty panie drogie a nie rozczulac sie
      nad soba i poszukiwac 'wsparcia'.

      Pieprzenie o nierownouprawnieniu w Polsce i przedstawianie
      kontrastowych przykladow z Zachodu tez jest naduzyciem - tam
      kobiety sa dyrektorami bo sa kompetentne - u nas tez. Nie
      wyobrazam sobie natomiast zadnej z Polek z ktorymi do tej pory
      pracowalem na pozycji dyrektorskiej - gdyz do tego potrzeba
      odpowiedniej psychiki...


      Wreszcie CAGE - to tez jakas bzdura - wg. tej metody kazdy kto
      chce ograniczyc ilosc spozywanego przez siebie alkoholu jest
      uzalezniony - czyli najbardziej uzaleznieni sa abstynenci bo
      czlowiek ktory nie ma problemu nie postanawia nagle ograniczac
      picia... Tym bardziej ktos kto pije okazyjnie i decyduje sie
      zostac abstynentem - to kwalifikuje od razu na leczenie.
      Angry - co maja niekontrolowalne reakcje innych osob ktore
      wkurzylo to ze ktos sie upil do alkoholizmu upijajacej sie
      osoby? Np. Zona wyobraza sobie ze maz pije za duzo (raz na pol
      roku) i za kazdym razem gdy ten sie upije zona jest zla. Czy to
      rzeczywiscie oznacza iz maz jest alkoholikiem? Chyba w glowe
      trzeba sie stuknac. Guilt - czyli alkoholicy ktorzy nie
      odczuwaja winy a wrecz przeciwnie swietnie sie bawia piciem nie
      sa alkoholikami?
      Nie chce mi sie tracic na to czasu.
      • opeongo Re: Artykul kontrowersyjny 21.07.03, 14:59
        Gość portalu: KR$ napisał(a):
        > Pieprzenie o nierownouprawnieniu w Polsce i przedstawianie
        > kontrastowych przykladow z Zachodu tez jest naduzyciem - tam
        > kobiety sa dyrektorami bo sa kompetentne - u nas tez. Nie
        > wyobrazam sobie natomiast zadnej z Polek z ktorymi do tej pory
        > pracowalem na pozycji dyrektorskiej - gdyz do tego potrzeba
        > odpowiedniej psychiki...

        Dyrektorem nie zostaje sie samemu! jest sie przez kogos wybieranym.

        W Polsce (prawie) zawsze wybierajacymi sa mezczyzni i wybieraja mezczyzn. Nie dlatego, ze
        kandydaci-mezczyzni sa lepsi od kandydatek-kobiet, ale dlatego, ze sa mezczyznami.

        A stereotyp jest 'wladza dla mezczyzny' . Kazda kobieta, ktora chce (chciala) cos osiagnac
        w Polsce musi sie przez ten mur przebijac. Niektorym sie udalo, czesc odpadla, wiekszosc
        rezygnuje.
        • Gość: KR$ Re: Artykul kontrowersyjny IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 22.07.03, 10:22
          opeongo napisała:

          > Gość portalu: KR$ napisał(a):
          > > Pieprzenie o nierownouprawnieniu w Polsce i przedstawianie
          > > kontrastowych przykladow z Zachodu tez jest naduzyciem - tam
          > > kobiety sa dyrektorami bo sa kompetentne - u nas tez. Nie
          > > wyobrazam sobie natomiast zadnej z Polek z ktorymi do tej pory
          > > pracowalem na pozycji dyrektorskiej - gdyz do tego potrzeba
          > > odpowiedniej psychiki...
          >
          > Dyrektorem nie zostaje sie samemu! jest sie przez kogos wybieranym.
          >
          > W Polsce (prawie) zawsze wybierajacymi sa mezczyzni i wybieraja mezczyzn. Nie
          d
          > latego, ze
          > kandydaci-mezczyzni sa lepsi od kandydatek-kobiet, ale dlatego, ze sa
          mezczyzna
          > mi.
          >
          > A stereotyp jest 'wladza dla mezczyzny' . Kazda kobieta, ktora chce (chciala)
          c
          > os osiagnac
          > w Polsce musi sie przez ten mur przebijac. Niektorym sie udalo, czesc
          odpadla,
          > wiekszosc
          > rezygnuje.
          >

          bullshit - nie rozumiem takiego myslenia - byc moze tak to funkcjonuje w Polsce
          (bo w Polsce czestym jest rowniez zatrudnianie zupelnych oslow dzieki
          nepotyzmowi) ale na stanowiskach zarzadczych faceci zazwyczaj sa po prostu
          lepsi - i tyle. A ze te stanowiska sa dobrze oplacane to chetnych na nie wielu.
          • Gość: Ania Be sam gadasz glupoty IP: *.hrz.tu 23.07.03, 11:45
            moja kumpela zdecydowala sie na urodzenie dziecka, nie
            pracuje, utrzymuje ja jej chlopak, ojcíec dziecka.
            ja postawilam na wyksztalcenie i kariere, dzieci chce miec
            pozniej.
            a kazdy sie nas czegos czepia. jej zarucaja, ze w ogole nie
            pomysli o sobie, o samorealizacji, o pracy, ze jest zwykla
            kura domowa, i w ogole glupia jest, bo caqly dzien tylko w
            domu z dzieckiem
            a mi, ze z kolei moglabym pomyslec o dzieciach, ze trzeba
            sie ustatkowac, ze kariera kariera, a w domu porzadek musi
            byc, czyli najlepiej, abym stala sie kura domowa.
            i najciekawsze jest w tym wszystkim to, ze mowia to ci sami
            ludzie. i jakos nie moga sie zdecydowac na jedna wersje.
            ani mi, ani mojej kumpeli nie przeszkadza gadanie innych,
            robimy swoje, czyli to, co nas interesuje i co daje nam
            satysfakcje.


            >ale na stanowiskach zarzadczych faceci zazwyczaj sa po
            prostu
            > lepsi - i tyle. A ze te stanowiska sa dobrze oplacane to
            chetnych na nie wielu.

            nie sa lepsi zawsze. owszem, facet jest zazwyczaj bardziej
            konsekwentny od kobiety, dlatego firmy zarzadzane przez
            wiekszosc facetwo sa prowadzone silna reka. ale momi
            wszystko istnieje wiele kobiet, ktore tez sobie daja swietnie
            rade na stanowiskach kierowniczych, i wlasnie one nie
            powinny byc dyskryminowane takimi pogladami. to tak jak
            sie mowi, ze facet to lepszy kierowca. wsrod kobiet tez jest
            sporo dobrych kierowcow, a mimo wszystko mowi sie:
            "popatrz, wiedzialem, baba za kierownica!"
            • Gość: KR$ Chyba nie... IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 23.07.03, 13:06
              Gość portalu: Ania Be napisał(a):

              > moja kumpela zdecydowala sie na urodzenie dziecka, nie
              > pracuje, utrzymuje ja jej chlopak, ojcíec dziecka.
              > ja postawilam na wyksztalcenie i kariere, dzieci chce miec
              > pozniej.
              > a kazdy sie nas czegos czepia. jej zarucaja, ze w ogole nie
              > pomysli o sobie, o samorealizacji, o pracy, ze jest zwykla
              > kura domowa, i w ogole glupia jest, bo caqly dzien tylko w
              > domu z dzieckiem
              > a mi, ze z kolei moglabym pomyslec o dzieciach, ze trzeba
              > sie ustatkowac, ze kariera kariera, a w domu porzadek musi
              > byc, czyli najlepiej, abym stala sie kura domowa.
              > i najciekawsze jest w tym wszystkim to, ze mowia to ci sami
              > ludzie. i jakos nie moga sie zdecydowac na jedna wersje.
              > ani mi, ani mojej kumpeli nie przeszkadza gadanie innych,
              > robimy swoje, czyli to, co nas interesuje i co daje nam
              > satysfakcje.
              >

              ----> przykro mi - widac masz takie otoczenie. Sam mam wiele znajomych ktore
              zdecydowaly sie na kariere i do glowy by mi nie przyszlo namawiac je na
              macierzynstwo... A co do twojej znajomej to - wiesz sam bym jej powiedzial zeby
              zabrala sie za cos bardziej rozwijajacego niz wychowywanie dziecka bo za lat
              3,4,5 jej chlopak nie bedzie mial z nia o czym rozmawiac.


              >
              > >ale na stanowiskach zarzadczych faceci zazwyczaj sa po
              > prostu
              > > lepsi - i tyle. A ze te stanowiska sa dobrze oplacane to
              > chetnych na nie wielu.
              >
              > nie sa lepsi zawsze. owszem, facet jest zazwyczaj bardziej
              > konsekwentny od kobiety, dlatego firmy zarzadzane przez
              > wiekszosc facetwo sa prowadzone silna reka. ale momi
              > wszystko istnieje wiele kobiet, ktore tez sobie daja swietnie
              > rade na stanowiskach kierowniczych,

              ---> no a co ja powyzej napisalem? Przeczytaj i nie powtarzaj za mna.

              i wlasnie one nie
              > powinny byc dyskryminowane takimi pogladami.

              -----> jakimi pogladami? takimi ze faceci sa zazwyczaj lepsi? Ale to nie poglad
              tylko fakt? To natura tak zadecydowala, albo wychowanie albo nie wiem co - no
              ale tak po prostu jest. A jak znajdzie sie kobiet rownie dobra lub lepsza to
              dochodzi na stanowisko kierownicze czego potwierdzeniem jest fakt iz wiele
              takich stanowisk obejmowanych jest przez kobiety? Boze no o czym tutaj
              rozmawiac - w ogole mieszanie tutaj kwestii plci jest niepotrzebne - wg. mnie
              jak ktos jest dobry to pasuje i mu sie udaje a jak nie to zostaje wyeliminowany.

              to tak jak
              > sie mowi, ze facet to lepszy kierowca. wsrod kobiet tez jest
              > sporo dobrych kierowcow, a mimo wszystko mowi sie:
              > "popatrz, wiedzialem, baba za kierownica!"

              ----> z tym sporo to bym polemizowal - bardzo rzadko zdarza mi sie jechac z
              kobieta i nie miec 'duszy na ramieniu' - znacznie rzadziej niz z mezczyznami
              (pomimo tego iz faceci znacznie czesciej jezdza wrecz brawurowo).
    • Gość: Ania Dyskryminacja kobiet przez kobiety II IP: 80.227.103.* 21.07.03, 14:52
      Zgadzam sie w 100% z moja poprzedniczka. Drogie panie, boczymy
      sie na mezczyzn, ze jestesmy traktowane 'inaczej', a przeciez
      same sie tak traktujemy. I juz od mlodego wieku nastoletnia
      dziewczyna z duma mowi: 'Ja mam wielu kumpli!', a pani w
      biurze - u nas same 'baby' - ciagle tylko plotki i obgadywanie
      innych! Czyli od dziecka wierzymy, ze kolegowac sie,
      wspolpracowac z mezczyznami to przywilej, a z 'babami' to nie
      powod do dumy. Drogie panie, troche szacunku dla wlasnej plci!
    • niedzwiedziczka Re: Kobiety mają cieńszą skórę 23.07.03, 13:50
      Czy równouprawnienie ma polegać na tym, że kobietom
      pozwala się poniżać tak samo jak mężczyznom???? Ja nie
      toleruję alkoholizmu u żadnej płci. Miałam ojca pijaka i
      uważam, że wspomnienia z dzieciństwa są tak samo
      traumatyczne, jeśli pije ojciec, czy matka. Uważam nawet,
      że większe potępienie dla pijących kobiet jest
      silniejszym impulsem do wyjścia z nałogu. Jeśli toleruje
      się czyjś nałóg, to takiego człowieka nic nie mobolizuje
      do zerwania z nałogiem. Akurat w tym przypadku śmiem
      twierdzić, że to mężczyźni są upośledzeni, ponieważ
      pozwala im się tkwić w nałogu, bo "mężczyźnie można
      wybaczyć".
    • Gość: soutin Re: Kobiety mają cieńszą skórę IP: *.dyn.optonline.net 24.07.03, 17:57
      Moj ojciec byl alkocholikiem,teraz latwo mi o tom
      powiedziec,mama nauczycielka ukrywala to nawet wtedy gdy
      wyciagala go z knajp lub przychodzil do jej pracy pijany.Czy
      powinna tak bardzo chronic nasza rodzine?Kiedys mialam jej za
      zle ,buntowalam sie choc spadalam w dol samotnosci.Ciezko bylo
      nam z tym zyc,nikt nam nie wytlumaczyl ze ojciec jest chory ,ze
      musi sie leczyc,ze jest tak zagubiony ze sam nie moze sobie z
      tym poradzic.Pisze to przez lzy ,bo wtedy skreslilam go z
      mojego zycia,choc moja mama probowala kazdego dnia naprawic
      poprzedni zrujnowany przez ojca.Zrozumialam zycie dopiero gdy
      popatrzylam w jego chlodne oczy. Wiem ze odebral sobie zycie
      dla nas ,wiedzial ze niszczy swiat ukochanych ludzi i chcial
      nas uwolnic.Moja mama wziela pokolei jego obowiazki,sama z
      dwojka dzieci. Nie wiem ktora plec jest
      bardziej "groboskorna"ale wyroslam w przekonaniu ,ze to kobieta
      jest nieformalnie glowa rodziny,ze ona wykonuje"brudna robote".
      Teraz staram sie aby w mojej przyszlej rodzinie zaufac
      partnerowi ,lecz to nie takie proste.Soutin@poczta.onet.pl
Pełna wersja