zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwiazku

14.10.07, 22:22
jestem z obecnym facetem ponad pol roku. jestesmy na powaznie, tzn.
przez wiele przeszlismy. od 2 miesiecy mieszkamy razem. czekalismy
na to dlugo i neicieprliwie. wszystko zaczelo sie psuc przed wspolna
przeprowadzka. mialam problemy rodzinne, do tego lekka depresje,
strach przed przeprowdzka. zero wspracia u mojego chlopaka, ktory
byl na wakacjach i swietnie sie bawil. zaczely sie klotnie i moja
zazdrosc. o to, e on za dlugo imprezuje(cala noc), ze licza sie
znajomi, nie ja. spedzilismy ze soba tydzien wakacji. tzn on
pracowal. nie mial dla mnie w ogole czasu. gdy mial czas liczyli sie
inni ludzie, bo to byl jego ostatni tydzienw tym miejscu, a
przeciez ze mna jeszcze bedzie. mielismy jedna powazna klotnie po
ktorej zastanawialm sie nad spakowaniem walizek i powrotem do domu.
pogodzilismy sie. wyjechalismy (daleko od domu). niby wszystko jest
dobrze, ale:
1. ja wciaz jestem zazdrosna, o jego wyjscia ze znajomymi, o to, ze
dba wiecej o nich niz o mnie (o to co oni powiedza). czekam na niego
godzinami, gdy wiem, ze jest w barze ze znajomymi i nie moge spac.
niby wiem, ze nic zlego tam nie robi, ale ja wymyslam w glowie rone
historie. do tego nie lubie, ze on jest tam tak dlugo, beze mnie i
bawi sie swietnie.
2. od jakiegos czasu prawie w ogole sie nie kochamy. mialam lekka
infekcje, do tego jakies stare problemy y seksem (z mojej
strony).generalnie nie mam ochoty na seks. nie bawi mnie to tak jak
dawniej.
3. zwracam uwage na innych facetow. czasami zastanawiam sie jak by
to bylo gdybym byla singlem. marze o kims kto dalby mi wiecej
uczucia.
4. czesto sie klocimy, o drobiazgi, obrazamy........
nie wiem, czy cokolwiek wyjasnilam, ale nie jest mi dobrze w tym
zwiazku. ale nie chce go tak po prostu zakonczyc. mielismy
powazniejsze problemy (moja niechciana ciaza i decyzja o aborcji
np), z korym wyszlismy zwyciesko. teraz czuje ze te nasze problemy
to nic starsznego, ale z drugiej strony wcale nie jestem azdowolona
z tego jak miedzy nami jest. mam uczucie, ze moj chlopak nie kocha
mnie tak mocno jak ja bym tego chciala (co wazne mialam podobne
uczucie w jednym z powazniejszych poprzednich zwiazkow i zerwalam z
tamta osoba). ale moze to chodzi o mnie i o to, ze oczekuje od
faceta zbyt wiele. albo wrecz przeciwnie obawiam sie, ze to juz na
powaznie i do konca (a ja lubie flirtowac z facetami, itp). prosze o
wasze rady i opinie.
    • emae Re: zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwi 18.10.07, 13:52
      Hej. Pierwsze pytanie: ile macie lat?

      Zaskakuje mnie pierwsze zdanie. Ponad pół roku? Może tylko z
      perspektywy czasu tak to widzę, ale pół roku... to początek
      poważnego związku. To już moment, kiedy związek zaczyna się
      przeradzać w coś głębokiego i stałego, ale trudno jeszcze mówić o
      tym, że wiele razem przeszliście. Moim zdaniem. Co mogę powiedzieć?
      Daj mu jeszcze trochę czasu. Jeśli nic się nie zmieni, to zastanów
      się, czy na pewno tego oczekujesz od życia. Może po prostu boisz się
      samotności, a gdzieś czeka na Ciebie prawdziwa miłość? I jeszcze
      jedno pytanie: czy problemy nie zaczęły się wmomencie, gdy
      zamieszkaliście razem?
      • koralle Re: zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwi 20.10.07, 22:52
        problemy zaczely sie tuz wczesniej, mniej wiecej miesiac przed, gdy
        na powaznie zaczelismy myslec o przeprowadzce, wiec moze cos w tym
        jest. tzn. moze za wczesnie ta decyzja o wspolnym mieszkaniu. z
        drugiej strony po to chcielismy sie przeprowadzic, by wspolnie
        zamieszkac.
    • ansag Re: zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwi 18.10.07, 13:58
      > jestem z obecnym facetem ponad pol roku. jestesmy na powaznie, tzn.
      > przez wiele przeszlismy.

      Po tym tekście, to już nawet nie chce mi się czytać dalej.
      Po pół roku na poważnie? Przez wiele przeszliście? Ech...
      Wiele to przeszło małżeństwo ze stażem 20 letnim, a na poważnie, to chyba nie po pół roku.
      • kr_ka_11 Re: zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwi 18.10.07, 14:09
        hmm.. dużo przeszli oznacza chyba to ze ona byla z nim w ciazy i usunela, stad
        ta depresja?

        napisalas to dosc chaotycznie, ale ja mam wrazenie, ze to jest taki trcohe
        dzieciak.. nie wyszalalo sie to to jeszcze, on korzysta z zycia a Ty na niego
        czekasz. porozmawiaj z nim, jakie sa jego priorytety w zyciu, kim dla niego
        jestes, powiedz mu o swoich obawach i o tym co Cie boli. jak kochasz to walcz
        ale wez tez pod uwage ze czasem lepiej odejsc niz sie meczyc z nieodpowiednia
        osoba.
        • julia0001 Re: zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwi 18.10.07, 17:27
          Witaj :) ja jestem w podobnej sytuacji...ale z kolei to ja uwielbiam
          ruch wokol, ludzi, taniec, wychodzenie wieczorami...a moj narzeczony
          szaleje wtedy z zazdrosci...to nie musi byc tak, ze ktos jest
          niedojrzaly bo moj luby czesto nie chce wychodzic...a ja nie
          wychodze codziennie, tez klocimy sie i obrazamy o glupie rzeczy
          zamiast powaznie porozmawiac...To nie musi byc tak ze jak ktos
          wychodzi to znjomi sa wazniejsi...ja kocham mojego mezczyzne
          najbardziej, nigdy go nie zdradzilam i nie mam zamiaru...ale
          uwielbiam chwile wolnosci, czas dla siebie na kobiece
          wieczorki...zwiazek powinien polegac na zaufaniu, chcilabym aby moj
          luby rowniez wychodzil ze mna albo sam z facetami...ale to juz taki
          typ, ze woli wieczorki w domu.
          Moze tez znajdz sobie kogos z kim bedziesz sama wychodzila?
    • koralle Re: zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwi 20.10.07, 22:49
      witajcie, dziekuje za rady i odpowiedzi. jestesmy razem 1,5 roku,
      pomylka podczas pisania. przyznam ze to nie jest 20 lat zwaizku, ale
      moze tym bardzeij nie czas na kryzys. mam 22 lata, moj chlopak 26.
      nie udalo mu sie dzisiaj odprowadzic mnie na metro, bo wolal isc z
      kolega na piwo. poprosil o smsa, ze dotarlam bezpiecznie do domu,
      ale niestety na niego odpowiada. takie drobiazgi, ale pozwalaja mi
      zaczac powatpiewac w nasz zwiazek.
      • mijo81 Re: zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwi 20.10.07, 22:54
        Wy nie dorośliście do poważnego związku. Kwestia czasu kiedy się
        rozstaniecie
        • koralle Re: zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwi 20.10.07, 23:00
          mijo81 napisał:

          > Wy nie dorośliście do poważnego związku. Kwestia czasu kiedy się
          > rozstaniecie

          moge poprosic o wyjasnienie, to niezbyt mile napisac cos takiego bez
          zadnego uzasadnienia
      • koralle Re: zakonczyc, walczyc czy czekac? problemy w zwi 20.10.07, 22:59
        sorry za wszystkie chaotyczne wpisy, niestety bardzo sie
        denerwuje i boje jak to dalej z nami bedzie. nie chce odpuscic, ale
        rozmawialismy juz tyle razy i nic sie nie zmienia. tzn. jest super
        az do nastepnego razu, gdy moj chlopak wraca za pozno albo nie ma
        dla mnie czasu. dodam jeszcze ze pracuje bardzo duzo, on o polowe
        mniej, wiec teoretycznie ma mnostwo czasu dla siebie. to wszystko
        sklania mnie do robienia mu na zlosc, wychodzenia i wracania nad
        ranem.......
Pełna wersja