oberver
20.07.03, 18:09
tak mi smutno, rodzinka została za miastem, w naszym domu na wsi, bo oni
mają wakacje, a ja jeszcze nie. Bylismy rano nad jeziorem. Potem siedzenie w
hamaku i w cieniu pergoli, winko itd. Dzieciaki rozrabiają.
Teraz jestem sama w domu, czuję taki jakiś smutek i tęsknotę, do czasów
dziecięcych, kiedy byłam beztroska.
Jutro do pracy, i znowu ten kołowrotek, którego mam coraz bardziej dość.
Jakbym mogła przestać pracowac i się wynieśc na wieś, uprawiac kwiatki, to
byłabym chyba szczęśliwsza.
o.
-----
"Uczę się jedynie być zadowolonym" R.