Czego maz ma prawo oczekiwac od zony?

IP: 216.129.192.* 11.06.01, 21:16
Czy panie ktore sa mezatkami(i nie tylko) moglyby sie wypowiedziec na ten
temat? Panowie jak uwazacie czego mozemy od naszych zon oczekiwac? Jaka powinna
byc zona? No i oczywiscie pytanie - Jaka sobie wyobrazamy ze powinna dla nas
byc? O jakiej zonie marzy kazdy facet?
Co myslicie na ten temat?
    • esther Re: Czego maz ma prawo oczekiwac od zony? 11.06.01, 21:59
      Troche mi to przypomina dyskusje z mezem o DVD jakie kupimy:)) Jakie ma byc, z
      jakimi funkcjami i czego oczekujemy od nowego zakupu.
      Moim zdaniem samo oczekiwanie oznacza czekanie na cos nieznanego, na cos o czym
      marzymy, wokol czego budujemy jakies wyobrazenie. Partner to nie prezent
      gwiazdkowy, chociaz w rozny sposob ludzie sie spotykaja. Gdybym patrzyla na to
      co oczekuje od meza, watpie czy dlugo bylibysmy razem. Wole myslec o ile jestem
      w stanie dac z siebie, aby dzisiejszy dzien byl przyjemniejszy od porzedniego.

      To co piszesz, ukazuje zwiazek w ukladzie handel wymienny - co mozesz oczekiwac
      w zamian. I wlasnie przez takie oczekujace nastawienie wiele zwiazkow nie trwa
      zbyt dlugo.
      Co do prawa- to raczej w tym wypadku ma niewiele do powiedzenia:)))
    • Gość: i Re: Czego maz ma prawo oczekiwac od zony? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 13.06.01, 10:58
      Gość portalu: m napisał(a):

      > Czy panie ktore sa mezatkami(i nie tylko) moglyby sie wypowiedziec na ten
      > temat? Panowie jak uwazacie czego mozemy od naszych zon oczekiwac? Jaka powinna
      >
      > byc zona? No i oczywiscie pytanie - Jaka sobie wyobrazamy ze powinna dla nas
      > byc? O jakiej zonie marzy kazdy facet?
      > Co myslicie na ten temat?


      Jechałam wczoraj tramwajem. Przystanek na dworcu centralnym. Zimno, szaro,
      nieprzyjemnie, wszyscy skuleni. A tu patrzę i widzę cud zjawisko: długie bląd
      rozpuszczone włosy. Piękna, droga, lazurowa, modnie uszyta garsonka. Przez rękę
      przewieszony jasny płaszczyk. I to wszystko na pięknej kobiecie.
      Spojrzałam wokół. Na pozostałe kobiety. Szare, skulone, ubrane na szaro i
      nieciekawie. Od razu pomyślałam: mężatki. Brr.
      Czy o takich szarych żonach marzą faceci?

      Ta piękna, zadbana, dobrze ubrana też może zostać żoną i matką i kucharką i
      partnerką i przyjacielem i kochanką w jednej roli. Może jest czyjąś żoną? Może
      faceci marzą o żonach na które ich nie stać?

    • marien77 Re: Czego maz ma prawo oczekiwac od zony? 13.06.01, 11:05
      Od żony się nie oczekuje.
      Jeżeli się z nią ożeniłeś, tzn.że postanowiłeś być z taką kobietą, jaką znałeś,
      bo chyba ją znałeś i wiesz jaka jest, co możecie sobie wzajemnie dawać, a co
      brać.
      Poza tym trochę kompromisów, jeśli chodzi o codzienne sprawy.
      Ale chyba nie chcesz jej zmieniać, np. zamienić w kuchtę, opiekunke i. t.p.?
    • Gość: mysza Re: Do M IP: *.FMD.WAU.NL 13.06.01, 11:17
      Wiesz poczulam sie troche urazona takim stwierdzeniem "ma prawo oczekiwac".
      Moim zdaniem w malzenstwie nie ma jakis szczegolnych praw nim rzadzacych. To
      nie kontrakt czy transakcja tylko partnerski uklad. Moze to tylko kwestia
      ujecia w slowa tresci? Bez "ma prawo" brzmi dla mnie lepiej.
      :)
      • Gość: m Re: Do mysza IP: 216.129.192.* 13.06.01, 14:20
        Czesc
        Przepraszam jesli ktoras z Pan urazilem, nie to mialem na mysli. Moze zle
        troszke z tym "ma prawo" ale tak sie mi napisalo. Dzieki za wypowiedzi bo
        poprostu zastanawialem sie jak podchodzicie do tej sprawy. Ja jestem zonaty i
        nie nazekam na moja zone i nie marze o innej. Bo ona dla mnie jest kochana
        zona, dobra kochanka, przyjacielem, partnerem i wszystkim wiec nie mam powodu
        np. do zdrady lub tym podobnym. Jak napisala i w swojej wypowiedzi wszystkie
        zony szaro wygladaja a ja wcale moja za taka nie uwazam. Owszem czasem jak
        kazda kobieta ma swoje zle dni, bo to sie zdarza. A tak wogle to niewiem jak
        inni faceci ale ja nie marze o zonie na ktora mnie nie stac.

        Pozdrawiam
        • Gość: Esther Re: Do m IP: *.datamonitor.com 13.06.01, 15:20
          Co masz na mysli mowiac "stac"?
          Czy chodzi ci o sprawy finansowe, intelektualne, czy moze cos innego?
          Brzmi to troche jakbys nie byl do konca usatysfakcjonowany tym co masz, ale
          akceptowal ze cie nie stac na wiecej?
          Od poczatku tego watku mam wrazenie ze podchodzisz do "zony" jak do produktu na
          ktory cie stac albo nie stac, i zadowalasz sie wym na co cie stac. Czy to
          znaczy, ze gdybys byl np madrzejszy, bogatszy, zrobilbys "upgrade" zony?
          Ja w ten sposob co ty mysle np o domu ktory kupilam, a kupilam mniejszy, bo
          mnie na razie nie stac na wiekszy.
          Ale nie mysle w ten sposob o moim mezu:)))
        • Gość: mysza Re: Do M IP: *.FMD.WAU.NL 13.06.01, 15:48
          Ostatni post brzmi duzo lepiej - dzieki za odpowiedz. Ja obecnie jestem po i
          zarazem przed slubem (koscielnym). Jestem bardzo szczesliwa, maz jest moim
          najlepszym przyjacielem i mam nadzieje, ze tak zostanie. Co do gorszych dni -
          to i "brzydszej" plci sie zdarzaja.
          :) i zycze szczescia (malzonce rowniez)
          • Gość: leśnik Re: Do M IP: 194.204.177.* 26.06.01, 00:00
            Kolacji!!!
            • Gość: Alicja Re: Do M IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 26.06.01, 00:00
              Pod warunkiem,że rano będzie śniadanie do łóżeczka.
Pełna wersja