xena1985
18.10.07, 22:15
Witam....mam od około roku problem.Do tego czasu wydawalo mi się ze
wszystko jest ze mną ok.mam 22 lata,jestem studentką ,mam faceta
ale.... od tego czasu zaczęły mnie fascynować kobieta...spotkałam ją
na uczelni,jest jej pracownikiem,ładna,inteligenta,kiedy mam z nia
zajecia moge na nia patrzec godzinami.potem wyobrazam ja sobie w
domu.wyobrazam sobie jakiego ma męża(a wiem ze ma),jaka jest
prywatnie.Po częsci zazdroszcze jej mezowi ze moze być blisko
niej.Chyba zwariowałam..byly wakacje,bylo ok.od niedawna znowu
zaczełam ją widywać i te myśli powróciły.Czy coś jest ze mną nie tak?
na pewno to nie jest normalne,czy ktoras z was miala cos takiego?czy
to znaczy ze zmieniła sie moja orientacja-o co tu chodzi?Dlaczego o
niej mysle????