Ludzi wykonujących który zawód...

22.07.03, 11:54
...darzycie największym szacunkiem? Sor - dzień dobry wszystkim!
Czy zawód, który wykonujecie, jest Waszym wymarzonym, czy jest wynikeim
akcydensu? Kim chcieliście być, w dzieciństwie, od zawsze, a Wam nie wyszło?

Bardzo gorąco pozdrawiam i zyczę dobrego dnia,
Negra
    • Gość: Zeta Re: Ludzi wykonujących który zawód... IP: *.proxy.aol.com 22.07.03, 13:15
      negra28 napisała:

      Sor - dzień dobry wszystkim!
      > Czy zawód, który wykonujecie, jest Waszym wymarzonym, czy jest wynikiem
      > akcydensu?


      ... czy w Polsce nalezy teraz wtracac angielskie slowa, do kazdego nieomal
      zdania??? Czy jezyk polski, nie potrafi wyrazic tego, co chcemy powiedziec?

      negro28, liznelas troche ten angielski, czy dlatego chcesz szpanowac? Jezeli
      juz musisz, to przed tym zagladaj do slownika. Spolszczonym angielskim
      posluguja sie tylko 'wakacjusze' z polskich wiosek, zasiedlajacy polskie
      dzielnice w Chicago lub New York. Czy jestes ich reprezentantka?
      Zeta
      Zeta
      • Gość: KR$ Re: Ludzi wykonujących który zawód... IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 22.07.03, 14:13
        Gość portalu: Zeta napisał(a):

        > negra28 napisała:
        >
        > Sor - dzień dobry wszystkim!
        > > Czy zawód, który wykonujecie, jest Waszym wymarzonym, czy jest wynikiem
        > > akcydensu?
        >
        >
        > ... czy w Polsce nalezy teraz wtracac angielskie slowa, do kazdego nieomal
        > zdania??? Czy jezyk polski, nie potrafi wyrazic tego, co chcemy powiedziec?
        >
        > negro28, liznelas troche ten angielski, czy dlatego chcesz szpanowac? Jezeli
        > juz musisz, to przed tym zagladaj do slownika. Spolszczonym angielskim
        > posluguja sie tylko 'wakacjusze' z polskich wiosek, zasiedlajacy polskie
        > dzielnice w Chicago lub New York.

        ------> nieprawda - w wiekszosci przypadkow zapewne tak, ale swoje zrodlo moda
        ta wziela z malpowania ludzi sukcesu ktorzy zazwyczaj posluguja sie rowniez
        angielskim i wplataja w polski niektore slowka. No i nie nalezy zapominac o
        informatykach - tam to juz jest wolnoamerykanka zupelna - sam musze sie bardzo
        starac by nie sypac 'makaronizmami'...


        Czy jestes ich reprezentantka?
        > Zeta
        > Zeta
        • Gość: Zeta Re: Ludzi wykonujących który zawód... IP: *.proxy.aol.com 22.07.03, 14:59
          Gość portalu: KR$ napisał(a):




          > ------> nieprawda - w wiekszosci przypadkow zapewne tak, ale swoje zrodlo mo
          > da
          > ta wziela z malpowania ludzi sukcesu ktorzy zazwyczaj posluguja sie rowniez
          > angielskim i wplataja w polski niektore slowka. No i nie nalezy zapominac o
          > informatykach - tam to juz jest wolnoamerykanka zupelna - sam musze sie
          bardzo
          > starac by nie sypac 'makaronizmami'...
          >
          >
          > Czy jestes ich reprezentantka?
          > > Zeta

          ... ja nie mam nic p-ko angielskiemu, ale tam gdzie trzeba. To znaczy, jezeli
          rozmawiam lub pisze po angielsku, to posluguje sie tym jezykiem, bez wplatania
          do niego slownictwa jezyka polskiego. Gdybym tak postepowala, wprawilabym
          swoich rozmowcow nie tylko w oslupienia, ale tez zapytaliby mnie, czy ze mna
          jest wszystko w porzadku.

          Nie, nie jestem informatykiem. Pracuje w duzym centrum rechabilitacji chorych z
          chorobami pourazowymi. Nie mieszkam w kraju.
          Pozdrawiam
          Zeta


        • Gość: Zeta Re: Ludzi wykonujących który zawód... IP: *.proxy.aol.com 22.07.03, 15:00
          Gość portalu: KR$ napisał(a):




          > ------> nieprawda - w wiekszosci przypadkow zapewne tak, ale swoje zrodlo mo
          > da
          > ta wziela z malpowania ludzi sukcesu ktorzy zazwyczaj posluguja sie rowniez
          > angielskim i wplataja w polski niektore slowka. No i nie nalezy zapominac o
          > informatykach - tam to juz jest wolnoamerykanka zupelna - sam musze sie
          bardzo
          > starac by nie sypac 'makaronizmami'...
          >
          >
          > Czy jestes ich reprezentantka?
          > > Zeta

          ... ja nie mam nic p-ko angielskiemu, ale tam gdzie trzeba. To znaczy, jezeli
          rozmawiam lub pisze po angielsku, to posluguje sie tym jezykiem, bez wplatania
          do niego slownictwa jezyka polskiego. Gdybym tak postepowala, wprawilabym
          swoich rozmowcow nie tylko w oslupienia, ale tez zapytaliby mnie, czy ze mna
          jest wszystko w porzadku.

          Nie, nie jestem informatykiem. Pracuje w duzym centrum rechabilitacji chorych z
          chorobami pourazowymi. Nie mieszkam w kraju.
          Pozdrawiam
          Zeta

          p.s. cos sie dzieje z wysylka tego listu. Nie wiem ile razy sie ukaze????


    • zenon_malosolny Re: Ludzi wykonujących który zawód... 22.07.03, 13:18
      Psychiatrow. Ile oni sie z wami musza meczyc.
      • Gość: Zeta Re: Ludzi wykonujących który zawód... IP: *.proxy.aol.com 22.07.03, 13:31
        zenon_malosolny napisał:

        > Psychiatrow. Ile oni sie z wami musza meczyc.


        :)))))))))))), podoba mnie sie twoje poczucie humoru.
        Nie badz zbyt dlugo w tej zalewie malosolnej, bo staniesz sie skwasnialy i byc
        moze, nadgnily????
        Zeta

        • zenon_malosolny Re: Ludzi wykonujących który zawód... 22.07.03, 13:36
          Wyszukane teksty masz. Ja nie nadgnije, chadzam zakisic ogora czasem.
    • olinka_z_olinkowa Re: Ludzi wykonujących który zawód... 22.07.03, 13:45
      Negra jako kto tym razem założyłas ten temat? Jako psycholożka z head
      huntingu, biznesłumen, biedna nieszczesliwa samotna sierotka, charcica, matka
      uprowadzonego nastolatka, asystentka jakiegoś premiera czy jeszcze jakies
      inne cudo na kiju, jajo na berecie? Tak z ciekawosci pytam, kim dziś jesteś,
      kim się czujesz w swojej tożsamosci w to upalne wtorkowe południe.

      • zenon_malosolny Re: Ludzi wykonujących który zawód... 22.07.03, 13:47
        Ach Olinka atakuje, zaraz beda zapasy w blocie, to uwielbiam.
        • olinka_z_olinkowa Re: Ludzi wykonujących który zawód... 22.07.03, 13:52
          Zenon, nie licz na zbyt wiele. Po pierwsze Negra musiała uciekac sprzed kompa,
          bo jej się 15 minut w cyber skończyło, więc póki nie zaoszczędzi kolejnej
          złotówki to mie nie odpowie na pytanie, po drugie jestem w stanie
          błogosławionym, muszę się oszczędzać ;))
          • zenon_malosolny Re: Ludzi wykonujących który zawód... 22.07.03, 14:01
            Chorobcia, no... znow sie zawiodlem...
    • Gość: KR$ Re: Ludzi wykonujących który zawód... IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 22.07.03, 14:17
      Ja to szanuje premiera - on taki uczciwy i tak bardzo sie stara w wszyscy na
      niego 'Huzia na Jozia'....
      • Gość: lolyta Re: Ludzi wykonujących który zawód... IP: *.mia.bellsouth.net 22.07.03, 16:20
        Gość portalu: KR$ napisał(a):

        > Ja to szanuje premiera - on taki uczciwy i tak bardzo sie stara w wszyscy na
        > niego 'Huzia na Jozia'....

        KRS i poczucie humoru? A to mile zaskoczenie....
    • Gość: grogreg Re: Ludzi wykonujących który zawód... IP: 212.160.165.* 22.07.03, 15:24
      Rolnik.

    • agick Re: Ludzi wykonujących który zawód... 22.07.03, 16:17
      prezes... zawód - prezes... najlepiej dużego banku....
      to jest życie...
    • Gość: Lena Re: Ludzi wykonujących który zawód... IP: 80.48.96.* 22.07.03, 17:39
      Słowo "akcydent" pochodzi od łacińskiego "accidens".
      Chciałam grać na skrzypcach a jestem inżynierem z duszą skrzypaczki.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Ludzi wykonujących który zawód... 22.07.03, 18:16


        a łacińskie "accidens" zaś od greckiego " akcidentoxolus"
        PS. cenię zawód szmbonurka; szkoda, że na tym forum nie ma on choć ćwiartki
        etatu.

        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Słowo "akcydent" pochodzi od łacińskiego "accidens".
        > Chciałam grać na skrzypcach a jestem inżynierem z duszą skrzypaczki.
    • negra28 odepe w ogóle i w szczególe :-) 22.07.03, 18:12
      1/ piszę jako IP
      2/ odnośnie do owego "sor" - od ok. 10 lat, tzn. od czasu, gdy poszłam do LO
      ss ... i poznałam moją wspaniałą przyjaciółkę, która była - i jest - piękna,
      inteligentna piekielnie, oryginalna, temperamentna, wzbudzająca podziw i
      zainteresowanie, i która to mówiła "sorki", tak mi zostało i trzyma, czemu? z
      przywyczajenia, tylko ze teraz nie chce mi się mówić "sorki" i używam skrótowca
      pt. "sor", od czasu do czasu
      3/ nt. uciekania sprzed kompa - ciśnie mi się jedynie "no comment" (sic!), ale
      właściwie... czy ty, droga olinko, doprawdy nie masz ciekawszych zajęć,
      obowiązków - zawodowych, domowych, towarzyskich - ochoty spędzenia czasu na
      powietrzu, wyjścia do teatru, kina, filharmonii, poczytania książki,
      przygotowania strategii firmy, pokochania się z mężem, zadbania o zdrowie,
      pójścia do kosmetyczki, fryzjera, na siłownię - tylko bez przerwy siedzisz i
      stukasz?!? i tak in saecula saeculorum? ja mam całą masę innych obowiązków i
      przyjemności; poza tym - jestem w trakcie psychoterapii, tak że nic nie jest w
      stanie mnie wyprowadzić ze słodkiego stanu asertywnej równowagi...

      pozdrawiam gorąco,
      Negra
Inne wątki na temat:
Pełna wersja