ellen_lee
23.10.07, 22:27
prosze o komentarz do mojej sytuacji. jakis czas temu bylam blisko z
pewnym facetem. nie byl to zwiazek ani nawet romans, tylko taka
emocjonalna bliskosc ktora nieuchronnie (ku mej uciesze) zmierzala
do milosci, to bylo ewidentne. pech chcial, ze sie nie udalo,
trudno, kontakty sie rozluznily, a teraz on ciagle mnie informuje o
tym jak to on sie dobrze bawi: dzis bylem z Kasia tam, jutro do tej
fajnej Zosi sie wybieram, itp itd. Podejrzewam ze on to robi na
zlosc, zeby mnie wkurzyc, tylko po co? oczywiste bylo ze tak on jak
i ja bylismy zainteresowani soba nawzajem. To ze jemu prawdopodobnie
juz przeszlo, to nie znaczy ze powinien teraz zlosliwie mi dawac do
zrozumienia, ze zupelnie nie jestem mu potrzebna... dlaczego on tak
robi...?