jego złośliwość wobec mnie...

23.10.07, 22:27
prosze o komentarz do mojej sytuacji. jakis czas temu bylam blisko z
pewnym facetem. nie byl to zwiazek ani nawet romans, tylko taka
emocjonalna bliskosc ktora nieuchronnie (ku mej uciesze) zmierzala
do milosci, to bylo ewidentne. pech chcial, ze sie nie udalo,
trudno, kontakty sie rozluznily, a teraz on ciagle mnie informuje o
tym jak to on sie dobrze bawi: dzis bylem z Kasia tam, jutro do tej
fajnej Zosi sie wybieram, itp itd. Podejrzewam ze on to robi na
zlosc, zeby mnie wkurzyc, tylko po co? oczywiste bylo ze tak on jak
i ja bylismy zainteresowani soba nawzajem. To ze jemu prawdopodobnie
juz przeszlo, to nie znaczy ze powinien teraz zlosliwie mi dawac do
zrozumienia, ze zupelnie nie jestem mu potrzebna... dlaczego on tak
robi...?


    • aniesia26 Re: jego złośliwość wobec mnie... 23.10.07, 22:32
      Ja bym się do niego nie odzywała ale jakby dalej mi takie eski słał to bym mu
      odpisała: "cieszę się że fajnie się bawisz, ja również nie narzekam na brak
      rozrywek. PA"
      Jeśli jesteś o to zazdrosna, że on tak miło się bawi z Kasią, Zosuą itd. to
      przede wszystkim nie daj znać po sobie, że jesteś zazdrosna bo jemu chyba m.in.
      o to chodzi
    • chantal10 Re: jego złośliwość wobec mnie... 23.10.07, 22:38
      Faceci już tak mają.
      Dziecinne to i głupie, ale raczej rzadko który z tego wyrasta.
    • chantal10 Re: jego złośliwość wobec mnie... 23.10.07, 22:47
      Aha... żeby było Ci "raźniej" dodam, że ja już jako "była" (w każdym przypadku)
      obsypywana byłam również zdjęciami ich nowych "koleżanek", wcale o nie nie
      prosiłam, nie interesowało mnie to, ale jednak - oni musieli mi je pokazać -
      przypadkiem, że niby pod jakimś pretekstem :D
      • ellen_lee Re: jego złośliwość wobec mnie... 23.10.07, 22:54
        a moja kolezanka miala podobnie do Ciebie. ale powiedz mi jedno:
        jaki cel im kurcze przyswieca? Ja tego "mojego" nigdy w zyciu bym
        nie posadzila o taka zlosliwosc, taka perfidna chec zdolowania mnie!
        bo moze podejrzewac ze mi nie przeszlo, a to logiczne ze takie cos
        co robi, bedzie mi szargac nerwy> Co mu cholera zalezy zeby mnie
        tak denerwowac??????
        • chantal10 Re: jego złośliwość wobec mnie... 23.10.07, 23:16
          Nie wiem... faceci to kretyni (w większości) z byłym ciągle drę koty i jakoś sie
          z tym uporać nie umiem, a on cały czas opowiada mi, że ma o niego kto teraz
          dbać, że jest szczęśliwy i takie tam... :|
          • ellen_lee Re: jego złośliwość wobec mnie... 23.10.07, 23:27
            ale to jest tak glupie! ja i moj ostatni byly raz na miesiac
            porozmawiamy 10 min przez telefon, co tam slychac itepe i na tym
            koniec. i ani razu mu nie opowiadalam co ja to teraz nie robie z
            innymi facetami. po coż? jemu sie zdarza, ale tez zadko, czesciej
            mnowi o swojej pracy, o jakichs ciekawych rzeczach. ale widac to
            jeden wyjatek. a glowny bohater watku nalezy do wiekszosci tych
            dziwakow.
    • modliszka24 Re: jego złośliwość wobec mnie... 24.10.07, 10:20
      jak to czytam to zastanawiam się ile ten facet ma lat czy łopatkę i wiaderko
      zostawił u mamusi przecież to kretyn
    • smooczek Re: jego złośliwość wobec mnie... 24.10.07, 10:42
      Niedorosłe to jakieś. Ja bym sobie na Twoim miejscu zadała pytanie:
      a do czego mi potrzebny kontakt z nim, skoro to co mówi jest
      nieinteresujące i przynosi dyskomfort? W ogóle bym z takim nie
      gadała, albo odcięła się w podobny sposób. Dlaczego to robi? Bo
      dziecinny
      • passionati a może 24.10.07, 10:57
        jednak jemu nie przeszło?
        i dlatego chce wzbudzić zazdrość , zainteresowanie a, że młody to...
        może ON nie może się z tym pogodzić!!!
        przeczytaj książkę:
        ,,Dlaczego mężczyżni kochają zołzy?" dużo wyjaśnia zawiłości męskiej
        psychiki
        • edwarddyp Re: a może 24.10.07, 12:58
          To wytłumaczeni jest więcej niż prawdopodobne - chce zwórcić na siebie twoją uwagę
    • lajton Re: jego złośliwość wobec mnie... 24.10.07, 10:54
      To jest tak: facet jest nadwrażliwy, mogłaś coś nieświadomie zrobić/powiedzieć,
      co go wstrzymało przed dalszymi zalotami. Teraz czuje się odepchnięty i robi
      sobie dobrze rzucając Ci takimi historyjkami. Ty masz za to za zadanie
      gratulować mu szczerze i okazywać zainteresowanie - zobaczysz jak piana na pysku
      pocieknie mu ze złości.
      Może się mylę, ale znam z autopsji identyczny przypadek.
    • butterflymk Re: jego złośliwość wobec mnie... 24.10.07, 11:02
      ojeju, szkoda czasu na takiego matołka :D
      po ile macie lat że się zabawiacie w takie gierki? Tzn on
      bo Ciebie to on w to wciaga niepotrezbie myslisz o tym po prostu..
      ja bym zakończyła kontakt mówiąc mu że własnie kogos poznałas i juz
      nie koniecznie interesuje cie jego zycie, życz mu powodzenia i
      cześć :)
    • aire1 Re: jego złośliwość wobec mnie... 24.10.07, 11:39
      Dlaczego nie wyszło? Pewnie uważasz że wina jest po jego stronie, a
      jemu - że po twojej. Jeśli ci nadal zależy, nie udawaj obojętnej,
      nie gratuluj mu, nie przekonuj że też się świetnie bawisz, bo
      wreszcie w to uwierzy! Umów się z nim na kawę pod byle pretekstem i
      zacznijcie wszystko od nowa.
      • aniesia26 Re: jego złośliwość wobec mnie... 24.10.07, 12:38
        aire1 napisała:
        > Jeśli ci nadal zależy, nie udawaj obojętnej, nie gratuluj mu,
        > nie przekonuj że też się świetnie bawisz, bo wreszcie w to uwierzy!
        > Umów się z nim na kawę pod byle pretekstem i zacznijcie wszystko
        > od nowa.

        W życiu! bym tak nie zrobiła jak radzi aire1. Jeśli mój ex wysyłałby mi eski jak
        świetnie się bawi z Kasią, Zosią i innymi kobitkami to miałabym go daleko w
        nosie. I nie na pewno nie próbowałabym go odzyskać. Bez przesady! Jak to w ogóle
        by wyglądało chłopak śle byłej dziewczynie eski jak mu dobrze w towarzystwie
        innych dziewczyn a ona nagle leci za nim i prosi o spotkanie i o to aby zaczęli
        wszystko od nowa. Daj spokój! Totalne poniżenie. Ja bym gościa olała od razu -
        a niech się świetnie bawi z tą Kasią, Basią, Zosią ... byle z dala ode mnie.
        A jeżeli on robi to po to aby wzbudzić zazdrość autorki wątku to jest to
        szczeniacka zagrywka. Dla mnie taki gość jest spalony
        • aniesia26 sprostowanie ... 24.10.07, 12:42
          .... do mojego poprzedniego wątku bo wkradł się błąd napisałam
          > I nie na pewno nie próbowałabym go odzyskać.

          miało być bez tego pierwszego słowa "nie"
          > I na pewno nie próbowałabym go odzyskać.
        • aire1 Re: jego złośliwość wobec mnie... 24.10.07, 18:07
          Ty olałabyś i bezpowrotnie straciła szansę na coś fajnego. Trzeba
          się szanować i zdecydowanie obchodzić się z draniami, ale to nie ta
          sytuacja!
          Po pierwsze nie byli razem, chociaż iskrzyło. Chłopak czuje się
          zawiedziony, rozczarowany bo liczył na coś więcej, ponadto
          prawdopodobnie obwinia dziewczynę za koniec tej relacji, z czego ona
          nie do końca zdaje sobie sprawę. Być może głupawo i dziecinnie, ale
          próbuje jej pokazać że cos straciła, że jest atrakcyjny dla innych
          kobiet, że mogła być na ich miejscu. Jeśli jej również jeszcze
          zależy powinna to sprytnie obrócić na swoja korzyść
          • vandikia niezla nadinterpretacja 25.10.07, 20:16
            skoro nie zwiazek i nie romans, tzn ze nie iskrzylo
            i byc moze jakis facet traktuje dziewczyne jak normalna kumpele, nie
            zauwaza ze od niej iskrzy (tu przyznaje - faceci tego czesto nie
            widza), a wy go odrazu od drani i popaprancow.. hehe niezle :)
    • mrs.solis Re: jego złośliwość wobec mnie... 24.10.07, 18:12
      On nie robi ci na zlosc tylko probuje wzbudzic w tobie zazdrosc
      (znam to z wlasnego doswiadczenia). Zamiast sie zloscic udawaj,ze
      sie cieszysz z jego powodzenia.
    • tambourine11 Re: jego złośliwość wobec mnie... 25.10.07, 08:34
      kurcze jestem w podobnej sytuacji
      z tym ze moj "znajomy" w tajemniczych okolicznosciach zniknal z
      mojego zycia, a po roku znow sie pojawil jakby nigdy nic,
      ma zartobliwy ton, nie pzreprasza ze tak postapil, nie tlumaczy sie,
      opowiada o laskach ktore "zaliczyl" w tym czasie
      ja sie prawie pogodzilam ze odszedl bez slowa ale cos tam nie
      zosatlo wyjasnione i zamkniete do konca i w zwiazku z tym moje mysli
      krazyly wokol niego
      i teraz rozne mysli chodza mi po glowie... od takich zeby sie do
      niego nie odzywac do takich ze moze cos znow bedzie
      wiem ze to dup.k - ze skoro tak zrobil raz to widac taki ma styl i
      bedzie to powtarzal
      dlaczego sobie o mnie teraz przypomnial i po co?
      chlopcy, dlaczego to robicie?
      • horpyna4 Re: jego złośliwość wobec mnie... 25.10.07, 19:42
        No to powiedz mu, że widocznie ma kompleksy (ewentualnie problemy z
        erekcją), skoro musi się tak dowartościowywać gadaniem. I kto wtedy
        będzie zdołowany?
    • jacek.placek4 Re: jego złośliwość wobec mnie... 25.10.07, 19:25
    • vandikia Re: jego złośliwość wobec mnie... 25.10.07, 20:13
      ellen_lee napisała:

      >teraz zlosliwie mi dawac do zrozumienia, ze zupelnie nie jestem mu
      potrzebna... dlaczego on tak
      > robi...?
      >

      a skad wiesz, ze zlosliwie? moze faktycznie nie jest juz
      zainteresowany znajomoscia z Toba i mowi Ci to ot tak - bez
      zlosliwosci.. nie obraz sie, ale kobiety zwykle koloryzuja,
      wyobrazaja sobie niewiadomo co.. moze Tobie sie wydawalo, ze to
      zmierza do milosci, a on mial zupelnie inne intencje?
      Tak czy inaczej, jesli jedna strona nie wykazuje juz zadnego
      zainteresowania, to druga powinna odpuscic, bo naraza sie na
      smiesznosc.
      • ellen_lee Re: jego złośliwość wobec mnie... 25.10.07, 23:01
        Niestety on wie ze sprawia mi tym przykrosc. I widze jaki jest
        zawsze z tego dumny, ze wywarlo to na mnie wrazenie, nawet jesli nie
        skomentowalam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja