variacja
25.07.03, 14:07
To najbardziej dobijająca rzecz u mojego faceta! Kiedy ja już od 18:00
staram się nic nie jeść - on bez obawy o co raz większą ilość tłuszczyku
objada się chipsami po 22:00.... Wkurza mnie to dlatego, że po pierwsze -
robi mi apetyt..., ale po drugie i NAJWAŻNIEJSZE wiem, ze to cholernie
niezdrowe i rakotwórcze świństwo. Jedzone codziennie może sprawić, że w
wieku 50 lat będę wdową... ;-)
Czy Wasi faceci tez lubią jeść po nocy? A może Wy także jecie o tej porze?