emul22
07.11.07, 20:34
jest taka sytuacja:
pewien facet, ktory czuje do mnie miete, ciagle probuje wywolac we
mnie zazdrosc. wiem glupio robi, ale ogolnie nie jest zly, wiec
przymykam na to oko. ja rowniez jestem nim zainteresoana.
i tu pytanie: co mam robic, aby skutek byl jak najlepszy: reagowac w
sposob dajacy mu do zrozumienia, ze tak, czuje sie zazdrosna,
czy wrecz przeciwnie, czyli sprawiac wrazenie ze zupelnie mnie to
nie rusza? (bo prawda jest taka, ze podejrzewajac jakimi koles
kieruje sie pobudkami, naprawde mnie to nie rusza szczegolnie i nie
szarpie sie w spazmach zazdrosci)