Niedoszła randka z internetu.

09.11.07, 10:28
Dziękuję Wam za porady o czym na takowej rozmawiać.
Do randki jednak nie doszło. A o to moja historia.
Umówiliśmy się w niedzielę na konkretną godzinę i w konkretnym miejscu.
Niedaleko jego pracy i tuż po niej aby było wygodnie. Od niedzieli jednak nie
mieliśmy ze sobą kontaktu. Napisałam mu poniedziałek na gadu , że fajnie, że
się w końcu spotkamy. Nie odpisał. W środę dla pewności napisałam mu na fotce,
żeby potwierdził to czy spotkanie jest aktualne, nie odpisał. Mimo wszystko
poszła, bo pomyślałam, że to oczywista oczywistość.

Czekałam jak głupia 15 minut, a jego nie było. Nagle zauważyłam go . Przeszedł
właściwie koło mnie z jakąś dziewczyną, koleżanką. Nawet się nie spojrzał.
Dopiero po jakiś 10 metrach odwrócił się chyba żeby sprawdzić czy jestem. Ale
nie wrócił poszedł przed siebie czyli jakieś 15 następnych metrów i wszedł do
banku. Spotkałam akurat koleżanki. Byłam tak zła, że im o tym wszystkim
powiedziałam, bo poczułam się upokorzona. One mi doradziły żebym jeszcze
trochę poczekała. W ukryciu, więc czekałyśmy razem aby zobaczyć co on zrobi. I
nic wyszedł i poszedł przed siebie. Nawet się nie obejrzał. Byłam wkurzona na
maksa. Jeszcze nigdy mnie nic takiego nie spotkało.

Wróciłam do domu, a on zaczepił mnie na gadu. Przepraszał 10 tysięcy razy.
Powiedział, że w środę napisał do mnie wiadomość, w której podał swój numer
telefonu i poprosił mnie o swój. Poprosił mnie abym potwierdziła mu na komórkę
godzinę i czas spotkania, bo trochę tego nie dopracował. Wiadomość o takiej
treści oczywiście nie doszła. Nawet gdyby napisał to co by mu szkodziło
zatrzymać się na chwilę. Ja tak uważam. On mnie przepraszał, że nic nie
zorganizował porządnie, że zbierał sie do tego jak sójka za morze i
powiedział,że jest mu szalenie głupio. Prosił mnie o spotkanie dzisiaj jeżeli
mam czas.
Nie odpowiedziałam mu jednak. W ogóle rozmawiało nam się wczoraj o dziwo
bardzo przyjemnie i przegadaliśmy cztery godziny, więc w sumie w tym czasie
moglibyśmy być na randce. Wymieniliśmy się w końcu tymi numerami telefonu. I
po tym jak on już poszedł spać napisałam mu mesa...co powiesz na dzisiaj o
17.00...dobranoc albo dzień dobry, bo już było po północy. Był to mes z
internetu, bo nie miałam nic na karcie. Podpisałam się jednak nie swoim
imieniem...a Wredna Siostra...bo podczas rozmowy wspólnie wymyśliliśmy fajny
slogan do reklamy i było to poniekąd z tym związane. Myślałam, że się domyśli.
Jest już godzina 10.30. Wiem, że on wstaje o 6.00, a tu znów zero odpowiedzi.
Znów zrzucać to na złośliwość przedmiotów martwych?
No i jak ocenić tą wczorajszą sytuację? Uwierzyłybyście mu?
Umówiłybyście się z nim ponownie.
Dla usprawiedliwienie dla siebie mam to, że jest naprawdę bardzo sympatyczny i
bardzo przystojny. Pewnie dlatego tak trudno postawić po prostu na nim krzyżyk.
    • ansag Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 10:31
      Olej dupka.
      • rosane1 Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 10:32
        Znaczy Twoim razem ściemnia?
        • rosane1 Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 10:33
          Twoim zdaniem. Zmęczona jestem. Wybacz.
        • pawel1940 Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 10:36
          To znaczy, ze jak Cie wystawil i nie bylo na to naprawde przekonywujacego
          usprawiedliwienia to powinnas go olac.

          Chyba, ze wlasnie takiego zwiazku szukasz, z niedojrzalym gosciem, ktory bedzie
          Cie upokarzac na kazdym kroku? Do zwiazku potrzeba dojrzalosci, bez niej to
          raczej tylko zabawa.
    • kalina.tt Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 10:36
      Dziewczyno konkretnie. Zadzwoń do niego niech Ci powie czy będzie spotkanie czy
      nie.
      Czy on przypadkiem nie jest zajęty i czy to na pewno jego właściwy numer telefonu?
    • errare_humanum_est Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 10:38
      Daj mu jeszcze szansę, ale do komunikacji używaj środków dających
      pewność że druga osoba wiadomość dostała i potwierdziła jej
      otrzymanie. GG czasami zawodzi, SMSy z netu również - rzadko bo
      rzadko, ale jednak.
      Ale przy następnym takim numerze odpuść, ewidentnie nie traktuje
      Ciebie poważnie.
      • elektrokapusciocha Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 11:12
        heh wyglada to jakby specjalnie sie umowil z kolezanka na 'oblukanie' towaru.
        Niedochodzaca wiadomosc nalezaloby uznac za scieme.

        Mimo wszystko viewing chyba wypadl korzystnie, bo chce sie umowic. Chyba ze
        ciagle sciemnia.
        Suma summarum - pampek z niego i tak, jak na moje oko. Daj se spokoj.
        • rosane1 Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 11:18
          Prawie mnie nie widział. To ja już więcej widziałam przez szybę banku tak
          szczerze mówiąc. Obejrzał się tylko na chwilę i jak mi powiedział wydało mu się,
          że mu kogoś przypominam, ale dopiero w banku zdał sobie sprawę, że mnie. ;)
          Pamiętał dokładnie jak byłam ubrana, ale widział mnie tylko z profilu.
          Powiedział, że skoro nie napisałam nic to znaczy, że spotkanie jest niedograne i
          tego dnia się nie spotkamy, a ja jednak przyszłam.
          Co do tego gadu to wierzę, bo faktycznie u mnie w środę padło. I wiadomości
          ostatnio do mnie nie dochodzą. Z drugiej zaś strony skoro było powiedziane, że
          czwartek to czwartek. No i teraz znów nie odpisuje.
    • evula Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 11:13
      To jakis nieuczciwy krętacz, do tego emocjonalne dziecko. Nawet bym
      sobie nie zawracała głowy traceniem czasu na forum i opisywaniem
      tego, tylko olala po 10min. czekania na niego i end of story.
    • cioccolato_bianco Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 11:24
      nie badz naiwna ;)
    • modliszka24 Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 12:36
      skasuj jego adres nigdy juz bym ja się nie odezwała
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 12:38
      raczej olac.
      Swoja droga warto zapamietac, ze telefon sluzy do DZWONIENIA! I warto czasem z
      tej funkcji skorzystac.
    • wiarusik Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 12:42
      Moja randka doszła,ale panna znalazła już inny pomysł na życie;)
      • rosane1 Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 13:11
        Widocznie nie byłeś w jej typie.
        Przez net poznaję wiele ludzi.
        To pierwszy facet, który naprawdę podoba mi się fizycznie i w dodatku mnie bawi
        w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Mimo, że i ja i on wiemy, że jest dziwny. No,
        ale i ja jestem nieźle zakręcona, więc może wszystko zagra jak należy.
    • rosane1 Zadzwonił właśnie z pracy. 09.11.07, 13:09
      Doszedł do niego sms, ale ciamajda wpisał błędnie mój numer( o jedną cyfrę za
      dużo) i dzwoniła na różne konfiguracje.
      Ważne,że sie dodzwonił. Powiedziałam mu, że dziś już się umówiłam skoro znów nie
      dawał znać, ale spotkamy się jutro. W ogóle to zadzwoni jeszcze za godzinę, bo
      miło nam się rozmawiało przez ten telefon.

      Nic na to nie poradzę. Wiem, że jestem naiwna, ale go lubię i on mnie bawi.
      • cioccolato_bianco Re: Zadzwonił właśnie z pracy. 10.11.07, 07:46
        a on sie toba bawi.
    • simon_r eehhhh.... gó..arze.... zieeeeww... 09.11.07, 13:19
      szkoda gadać.

      -------------------

      SuDoKu... wciąga :)
      • evula Re: eehhhh.... gó..arze.... zieeeeww... 09.11.07, 13:33
        simon_r napisał:

        > szkoda gadać.

        DOKŁADNIE.

        Rosaine1 jak widać raczej nasze rady, o które prosisz w założonym
        przez Ciebie wątku mało Cie interesują, albo nie chcesz ich przyjąć.
        Może nie jesteś jeszcze w odpowiedniej grupie wiekowej, aby
        zrozumieć pewne rzeczy. W każdym razie, z tego co piszesz, widać,że
        jestes nim zafascynowana i facet pomimo swojego dziwactwa przysłonił
        Ci oczy na cały świat. To Twoja sprawa, ale możesz potem tego gorzko
        żałować i skoro tak, to gadaj z nim, umawiaj się etc. i bądź
        uprzejma więcej nie zawracać głowy forumowiczom tą historyjką.
    • triniiti Re: Niedoszła randka z internetu. 09.11.07, 13:33
      Rosan..ja zrobilabym tak....pobajarzyła z Nim troche...umowila sie z samym
      szczycie tej znajomosci..po czym wystawiłabym kolesia...zeby zapamietal ze tak
      sie z kobietami nie postepuje pociskajac mu pare slow prawdy w smsie..:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja