Co o tym sądzić... :-(

09.11.07, 19:56
Jak byście się zachowały Kobietki, jakbyście poszły w odwiedziny do
męża do szpitala i chciałybyście porozmawiać z lekarzem prowadzącym
na temat jego stanu zdrowia i czy mamy się czego obawiać, gdyż
planujemy dziecko...(mąż ma boreliozę). Mąż jak się o tym moim
zamiarze dowiedział, to powiedział, że nie mam być małym dzieckiem i
że jeśli mnie zarazi, to będzie "miał mnie z głowy"...chociaż oboje
wiemy, że ta choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka.
Jestem po prostu zszokowana jego zachowaniem...chyba dopiero teraz
tego człowieka poznaję...jesteśmy 2 lata po ślubie...po prostu z nóg
mnie ścięło...
    • aizara Re: Co o tym sądzić... :-( 09.11.07, 20:41
      Moze sobie żartował
      • nzttk Re: Co o tym sądzić... :-( 09.11.07, 20:53
        osoby chorujące na borelioze staja sie calkowicie innymi osobami wiem bo moj
        kolega to mial !! zrobil sie tak dziwny gadalam tak dziwne rzeczy ze sozk
        • aga-va Re: Co o tym sądzić... :-( 09.11.07, 22:36
          To nie były żarty...to były ostre słowa i agresja w oczach... Nie
          wiem, czy to spowodowane jest tą chorobą, czy po prostu to jego
          drugie "ja"...
          • pimpilek Re: Co o tym sądzić... :-( 09.11.07, 22:57
            Moze byl nie w humorze? Moj maz ma b. ale zachowuje sie normalnie.
            Ale mam pyt.- borelioza jest zarazliwa?? W jaki sposob mozna sie
            zarazic? Duzo czytalismy na ten temat ale o ty nie slyszalam.
            • aga-va Re: Co o tym sądzić... :-( 10.11.07, 02:05
              Nie, tą chorobą nie można się zarazić...napisałam na początku, że
              oboje o tym wiemy...borelioza nie przenosi się z człowieka na
              człowieka, dlatego tym bardziej dziwi mnie jego zachowanie i sposób,
              w jaki się do mnie odzywa...
              Czy to może ja przesadzam??? Ale wydaje mi się normalne, to, że chcę
              dowiedzieć się jak najwięcej o tej chorobie i o jej przebiegu oraz
              jakie mogą być jej skutki...
              A może Wy macie jakieś doświadczenia związane z tą okropną
              chorobą...? Będę wdzięczna za każde słowo :-)
              Pozdrawiam!
              • pimpilek Re: Co o tym sądzić... :-( 10.11.07, 21:38
                zagladalas na to forum? Moze tu ci pomoga:
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140pozdrawiam
                • pimpilek Re: Co o tym sądzić... :-( 10.11.07, 21:39
                  jeszcze raz
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140
              • ansag Re: Co o tym sądzić... :-( 10.11.07, 21:46
                Z człowieka dorosłego, na drugiego dorosłego może nie, ale z matki na dziecko może się ta choroba przenieść. Więc może on się tego obawia? Że może w nasieniu przekaże to dziecku? Nie wiem.
                • aga-va Re: Co o tym sądzić... :-( 10.11.07, 23:24
                  No właśnie to ja się tego obawiam i chciałam o tym porozmawiać z
                  lekarzem, a on mi na to odpowiedział, że nie mam być dzieckiem i nie
                  mam przesadzać...
                  Pimpilko...dzięki za linka, na pewno tam zapytam ;-)

                  Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja