babilonczyk
10.11.07, 00:26
Dzisiaj odebrałem Ją z dworca, zawiozłem do jej domu (nie mieszkamy jeszcze
razem) a potem wróciłem do siebie. Po drodze zabrałem ją na kebab bo była
głodna, ubrudziła kurtkę sosem ;]
Dzwonię z domu, czy się spotkamy jednak, bo nie chciała od razu po odwiezieniu
do domu. I tu niespodzianka - wściekła, bo kurtka się nie chce doczyścić i już
nic poza tym nie widzi. A wiecie, że Ona nie usiądzie na krześle jeśli sobie
wmówi, że jest brudne (de facto jest tak czyste, że zjadłbym z tego krzesła)?!
No i już nie ma rozmowy, bo kurtka jest brudna i trzeba się wzywać GROM żeby
jej wyczyścili!
No i siedziałem wk...y w domu.
Ale nie chodzi o to, że mnie to boli, to że wolała prać kurtkę (ma jeszcze ze
2 inne) więc ma w czym chodzić. Po prostu czekam na koniec aukcji na allegro i
tak sobie przeglądam forum. Ja nawet rzadko piszę na jakichkolwiek forach. Po
prostu - dla zabicia czasu, żeby wygadać się do monitora. Bo taki jest nasz
związek - nie zależy nam chyba, bo nawet się nie wk...m na nią mimo, że mam
jakiś powód - sama powiedziała, że to dziwne, że jestem albo jakiś mało męski
(bo każdy normalny facet by się wk..ł) albo obojętny.
Ja myślę, że obojętny. W ogóle mam dość związku bez wyrazu, bez namiętności, w
którym rozmawia się o tym, że powinniśmy właściwie zerwać, że rozumiemy to,
tylko nie potrafimy zerwać i boimy się zaczynać od nowa. Sam nie wiem czy my
tak naprawdę myślimy, czy tylko pogubiliśmy się trochę. Ona ciągle miała do
mnie jakieś pretensje. Kiedyś myślałem, że ze mną jest coś nie tak. Ale nie!
To Ona miała jakieś dziwne wymagania wobec mnie. Teraz już nawet przestała ode
mnie wymagać czegokolwiek, nawet na ślubie Jej nie zależy ( a kiedyś - BARDZO
zależało!) Tak właściwie to już kiedyś zrozumiałem, że Ona chce i potrzebuje
innego faceta, a ja inną dziewczynę.
Moglibyśmy być rodzeństwem ale nie parą - śmiejemy się nieraz, że gdybyśmy się
rozstali to zostaniemy bratem i siostrą :)
Pora kończyć. Ktoś dotarł do tego miejsca? Bo chyba trochę mi wyszło tego.
Swoją drogą mam pytanie - czemu wy kobiety taką wagę przywiązujecie do brudnej
kurtki lub innych naprawdę mało ważnych rzeczy?!