Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wadach?

10.11.07, 07:08
Gdy mezczyzna chociazby zasugeruje ze kobieta ma jakas wade, to ten
facet jest przez (prawie) wszystkie panie
okrzykniety; "frustratem", "gejem" itd. Bo wiadomo kobieta wad
zadnych nie posiada, to znaczy przynajmniej oficjalnie :)

Z drugiej strony kobiety wrecz uwielbiaja rozpisywac sie na roznych
forach na temat wad meskich. Ulubiona wada meska jest "niezdolnosc"
czyli brak erekcji u mezczyzny podczas seksu, nie wazne czy sa to
problemy prawdziwe czy tez wyimaginowane.

Jedno jest pewne wedlug kobiet klopoty z potencja juz zupelnie
przekresla poczucie meskosci w mezczyznie, czyli taki zarzut to
wrecz bron atomowa w kobiecym arsenale, o czym kobieta doskonale
zdaje sobie sprawe.

Pisanie o mezczyznach jedynie z perspetkywy ich wad, to troche to
brzmi jak pisanie o stolicy Francji- Paryzu jedynie w samych
negatywach. Litosci kobiety, kto sie na to nabiera? :)

Ponizszy post to klasyka tematu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=71123285
cos_smutnego napisała:

> Dziewczyny! Czy nie uważacie, że panika, jaką chłopcy czują w
> kwestii problemów ze wzwodem jest dość paskudna? Ostatnio zdarzyło
> mi się zbliżyć z partnerem, któremu to się przydarzyło.
> Zaproponowałam mu żeby zażył tabletkę(maxigra, viagra itp.), a on
> na to: „Nie jestem impotentem!“; i był obrażony do końca wieczoru.
> Cóż… nie tylko kobiety pozostają pod władzą fallusa. Powinniśmy
> zacząć więcej o tym mówić.

"Zdarzylo" jej sie? :) No i oczywiscie to; "zaproponowalam mu zeby
lyknal sobie tabletke viagry"...oczywiscie w kazdym domu takie
tabletki sa w domowej apteczce. Kazdy ojciec, dziadek, brat, wujek,
kolega czy kuzyn ma zapas viagry, bo bez tego ani rusz :)



    • hansii Stad:) 10.11.07, 09:04
      polska_potega_swiatowa napisał:
      Litosci kobiety, kto sie na to nabiera? :)

      Ci mniej doswiadczeni.
      I o to w tym wszystkim chodzi :)))
      • polska_potega_swiatowa do czasu :) 10.11.07, 09:41
        hansii napisał:

        > polska_potega_swiatowa napisał:
        > Litosci kobiety, kto sie na to nabiera? :)
        >
        > Ci mniej doswiadczeni.
        > I o to w tym wszystkim chodzi :)))


        Kobiety sadza ze taka przewrotnosc, i zdolnosc do manipulacji
        faktami, innymi to ich najwiekszy atut.

        Problem w tym ze kobiety mysla ze facet jest "naiwny" ze poddaje sie
        takim manipulacja, tymczasem mezczyzni patrza przez palce na kobiece
        wady, tak dlugo jesli maja z niej porzytek. Natomiast gdy baba staje
        sie niemozliwa do wytrzymania, wiekszosc mezczyzn nie ma zadnych
        problemow z odplaceniem sie kobietom pieknym za nadobne :)
        • hansii naturalnie :) 10.11.07, 09:45
          zostaw je jednak w spokoju...
          one doskonale wiedza, ze z tymi doswiadczonymi nic nie ugraja...
          probuja wiec pograc z tymi mniej :)))

          ale taki to juz los.
          z kims, do hollery, trzeba miec te dzieci :))
          • polska_potega_swiatowa Re: naturalnie :) 10.11.07, 10:01
            hansii napisał:

            > zostaw je jednak w spokoju...
            > one doskonale wiedza, ze z tymi doswiadczonymi nic nie ugraja...
            > probuja wiec pograc z tymi mniej :)))

            Manipulacja to nie tylko kobieca domena, mezczyzni tez potrafia choc
            w wiekszosci przypadkow graja w odtwarte karty. Kobiety natomiast
            czesto graja w nieczysta gre, udajac aniolki, w tej kwesti roznimy
            sie od kobiet. Jak jestesmy dranmi to nie zalezy nam az tak na
            zachowaniu pozorow, ze jest inaczej.

            Kobiety probujac manipulowac mezczyznami wyciagaja przeciwko nam,
            najciezsza bron, wiec musza liczyc sie z odwetem.

            Powiedziec kobiecie ze manipuluje, to tak jakby pokazac Hitlerowskim
            Niemcom ze sie ich nie boimy, wtedy sie wsciekaja i probuja uderzyc
            w meska dume, sugestiami o rzekomej impotencji, tak samo jak Niemcy
            uderzyli w nasze najwieksze zabytki...

            > ale taki to juz los.
            > z kims, do hollery, trzeba miec te dzieci :))

            :)
        • kookardka Re: do czasu :) 10.11.07, 12:07
          >tymczasem mezczyzni patrza przez palce na kobiece
          > wady, tak dlugo jesli maja z niej porzytek. Natomiast gdy baba
          staje
          > sie niemozliwa do wytrzymania, wiekszosc mezczyzn nie ma zadnych
          > problemow z odplaceniem sie kobietom pieknym za nadobne :)


          no ja od dawna przypuszczałam, że nie jestem kobietą ;)
          Patrzę na męskie wady z przymróżeniem oka, reaguję, gdy coś mi
          nie pasuje, tzn pytam czemu tak zareagował i dlaczego tak myśli.
          Chcę wyjaśnić i załagodzić konflikt podczas spokojnej rozmowy ,
          za to spotyka mnie ostra krytyka i atak. Łagodzę dalej, zaznaczając,
          że nie podoba mi się taki ton rozmowy. I jak się wkurzę, bo mój
          spokój odbierany jest jako możliwośc dalszej jazdy po mnie to wtedy
          na zakończenie jadę jak czołg... a tego panowie bardzo nie lubią.
          Bo odbierają to jako krytykę i to godzi w ich męską dumę. Swoich
          wad nie widzą, za to chętnie wytykają je kobietom. Sami pozwalają
          sobie na ostre komentarze i ataki ,bo im wolno, a kobiecie nie. Jak
          kobieta zachowa się tak samo wobec nich jak oni zachowują się wobec
          niej, albo pokaże im dokładnie te same zachowania u nich,które oni
          krytykują u niej to uważają ją za osobę konfliktową i lubiącą
          się szarpać. Ale dlaczego ? Przecież mówimy o tych samych
          zachowaniach... To jest ta męska niedojrzałość - facet może
          wszystko, bo jego potrzeby, jego zachowania jego słowa są jedynie
          słuszne i kobieta ma to akceptować,sprzeciwu nie zgłaszać tylko
          chwalić a sami nie umieją zaakceptować jej z jej wadami, emocjami
          i nie zawsze fajnymi zachowaniami, ktre z tych emocji wynikają.
          Poza tym, faceci zamiast rozwiązywać problem, uciekają licząc na
          to, że sam się rozwiąże,albo ktoś zrobi to za nich. Jak dzieci.
          Nabałaganić, natupać nóżkami a mamusia posprząta i przytuli - ale
          kobiety mężczyzn szukają a nie dzieci.
          • polska_potega_swiatowa swiat w/g kobiet :) 10.11.07, 12:23
            kookardka napisała:

            > faceci zamiast rozwiązywać problem, uciekają licząc na
            > to, że sam się rozwiąże, albo ktoś zrobi to za nich. Jak dzieci.
            > Nabałaganić, natupać nóżkami a mamusia posprząta i przytuli - ale
            > kobiety mężczyzn szukają a nie dzieci.

            Pewnie gdyby nie kobiety to nasza cala cywilizacja by sie zawalila,
            siedzielibysmy pod drzewem i jedli jagodki i korzonki. A tak to
            kobiety wszystkim sie zajma, budowa drog, mieszkan, budynkow
            urzytecznosci publicznej, farbyk, srodkow komunikacji, wszystkich
            nowoczesnych systemow bez ktorych nie wyobrazamy sobie zycia... Ach
            biedny bylby mezczyzna gdyby kobiety tego wszystkiego nie wynalazly
            i stworzyly tego wszystkiego :)

            Ale co ja tam opowiadam glupoty, o jakiejs cywilizacji, nowoczensych
            wynalazkach....przeciez prowadzenie domu, i zajmowanie sie domu, to
            jest dopiero osiagniecie. Moze dlatego gospodynia domowa i niania
            zarabia wiele milionow na rok, a inzynier, informatyk, czy
            specjalista zajmujacy sie projektowaniem systemow IT minimalna
            stawke :) Poczekaj czy nie jest akurat na odwrot? :)



            • kookardka Re: swiat w/g kobiet :) 10.11.07, 12:34
              Nie rozumiem czemu poruszasz ten temat, bo on nie ma nic wspólnego
              z tym co ja mówiłam wczesniej. Czy ja gdzieś napisałam o tym, że
              męzczyźni nie są na tym świecie potrzebni i że nie zasługują na
              szacunek za osiągnięcia w różnych dziedzinach swojego życia ?
              Ja pisałam o tym, że panowie nie chcą pracować nad swoimi wadami,
              uważają, że ich nie mają ( nie zastanawiają się nad sobą a uwagi
              kobiety traktują jako babskie zrzędzenie, które można dnym uchem
              wpuścić a drugim wypuścić) a kobietom wytykają te same wady i
              oczekują od kobiet zmian. Obie płcie mają wady, tylko mam wrażenie,
              że kobiety są bardziej skłonne nad swoimi pracować.
              • polska_potega_swiatowa Re: swiat w/g kobiet :) 10.11.07, 12:52
                kookardka napisała:

                > Nie rozumiem czemu poruszasz ten temat, bo on nie ma nic wspólnego
                > z tym co ja mówiłam wczesniej. Czy ja gdzieś napisałam o tym, że
                > męzczyźni nie są na tym świecie potrzebni i że nie zasługują na
                > szacunek za osiągnięcia w różnych dziedzinach swojego życia ?

                "sa potrzebni"??? :) No pewno, facet chociaz "zachowuje sie jak
                dziecko" (twoje slowa) to autostrada, budynek mieszkalny, czy
                telefon komurkowy czy tysiace innych udogodnien i osiagniec
                cywilizacyjnych stworzonych przez niego.... kobiecie sie przyda.

                Przeciez mezczyzna jest stwozony tylko po to zeby uszczesliwiac
                kobiete, prawda? :) On sam nie ma zadnych potrzeb...





                > Ja pisałam o tym, że panowie nie chcą pracować nad swoimi wadami,
                > uważają, że ich nie mają ( nie zastanawiają się nad sobą a uwagi
                > kobiety traktują jako babskie zrzędzenie, które można dnym uchem
                > wpuścić a drugim wypuścić) a kobietom wytykają te same wady i
                > oczekują od kobiet zmian. Obie płcie mają wady, tylko mam
                > wrażenie, że kobiety są bardziej skłonne nad swoimi pracować.

                Ja kiedys dostalem opieprz od zony ze "wszystko mam gdzies", bo nie
                pilnowalem naszego jamnika i zrobil kupe w pokoju, a fakt ze w tym
                czasie w pracowni spedzilem 12 godzin, co oznaczalo wiekszosc
                naszych dochodow, nie ma zadnego znaczenia... Kobiety tak juz maja,
                z zajmowania sie gospodarstwem domowym i pilnowania zrobily niemal
                religie. Szkoda tylko ze nie zauwazaja ze mezcyzni czesto zajmuaj
                sie domem i dziecmi w nie mniejszym stopnu niz one, i do tego wiecej
                pracuja zawodowo. Ale kobieta niby i tak ma gorzej, dlaczego? Bo tak
                uwaza.
                • kookardka Re: swiat w/g kobiet :) 10.11.07, 14:40
                  > "sa potrzebni"??? :) No pewno, facet chociaz "zachowuje sie jak
                  > dziecko" (twoje slowa) to autostrada, budynek mieszkalny, czy
                  > telefon komurkowy czy tysiace innych udogodnien i osiagniec
                  > cywilizacyjnych stworzonych przez niego.... kobiecie sie przyda.

                  Dziwnie interpretujesz moje słowa. W relacji z kobietą zachowuje
                  się jak dziecko, to jeden temat, budowanie mostów to drugi temat.
                  Ja oddzielam sprawy kontaktów z drugim człowiekiem i sprawy
                  techniczne ( budowanie, gotowanie, sprzątanie). Mogłabym się
                  przerzucać z Tobą argumentami, że gdyby nie kobiety to budowniczowie
                  umarliby z głodu ;) ale nie o to w tej rozmowie chodzi.

                  > Przeciez mezczyzna jest stwozony tylko po to zeby uszczesliwiac
                  > kobiete, prawda? :) On sam nie ma zadnych potrzeb...

                  Ani tego nie powiedziałam, ani tak nie myślę. Obie płcie mają
                  swoje potrzeby i obie zasługują na szacunek. Tylko niektórym
                  facetom wydaje się, że ich potrzeby są potrzebami obojga, bo
                  kobieta swoich nie ma i mieć nie może. Kobieta ma siedzieć cicho,
                  przytakiwać, podziwiać, a jak co jej się nie podoba to zamknąc
                  paszczę. Taki chory model wynieśli z domu ...


    • pol_krzaka Re: Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wa 10.11.07, 10:21
      Podstawową wadą męską jest niedojrzałość, polegająca na tym, że mężczyzna nie
      robi tego, czego kobieta od niego oczekuje.
      Po co ty w ogóle do feministek zaglądasz? Niech mają swój świat i będą w nim
      szczęśliwe.
      • polska_potega_swiatowa Re: Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wa 10.11.07, 10:29
        pol_krzaka napisał:

        > Podstawową wadą męską jest niedojrzałość, polegająca na tym, że
        > mężczyzna nie robi tego, czego kobieta od niego oczekuje.

        Tego nie rozumiem, i sie nie zgadzam. No chyba ze twierdzisz ze
        zycie mezczyzny polega jedynie na uszczesliwianiu kobiety... :)

        > Po co ty w ogóle do feministek zaglądasz? Niech mają swój świat i
        > będą w nim szczęśliwe.

        To rozumiem i sie zgadzam.
        • pol_krzaka Re: Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wa 10.11.07, 10:41
          Chodzi o to, że w wielu wątkach zachowanie, które kobiecie nie pasuje nazywa
          niedojrzałością, niezależnie od kalibru, czy jest to niechęć do małżeństwa czy
          też chęć zachowania odrobiny prywatności lub niezależności, zapomnienie o
          jakiejś bardzo ważnej przecież rocznicy czy cokolwiek innego. Dlatego
          niedojrzałość to niezwykle popularna wada mężczyzn.
          • polska_potega_swiatowa Re: Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wa 10.11.07, 10:53
            pol_krzaka napisał:

            > Chodzi o to, że w wielu wątkach zachowanie, które kobiecie nie
            > pasuje nazywa niedojrzałością, niezależnie od kalibru, czy jest to
            > niechęć do małżeństwa czy też chęć zachowania odrobiny prywatności
            > lub niezależności, zapomnienie o jakiejś bardzo ważnej przecież
            > rocznicy czy cokolwiek innego. Dlatego niedojrzałość to niezwykle
            > popularna wada mężczyzn.

            A gdy kobieta nie chce od razu wychodzic za maz, chce zachowac
            prywatnosc, niezaleznosc, lub gdy ignoruje rzeczy ktore sa wazne dla
            mezczyzny, to czy to jest niedojrzalosc czy tez wolnosc?

            Wychodzi na to ze w dzisiejszych czasach, wszystko jest dla kobiety,
            nawet jak kobieta okazuje objawy niedojrzalosci, to obwinia sie o to
            caly swiat tylko nie ja. Bo wiadomo, kobieta juz nigdy nie moze
            przegrywac, nawet jesl rzeczywiscie jest slabsza....

            • pol_krzaka Re: Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wa 10.11.07, 11:27
              Obwinianie całego świata tylko nie siebie jest powszechne nie tylko u kobiet,
              ale również u mężczyzn i nie zależy od płci. To normalne że obwiniamy kogoś, bo
              do swojej winy niezmiernie trudno się przyznać. Ludzka zdolność do
              usprawiedliwiania siebie jest imponująca.
              Myślę że impotencja jako temat dyskusji pojawia się tutaj stosunkowo rzadko. I
              dlatego pisałem że najpopularniejszą męską wadą, przynajmniej odbieraną jako
              wada jest właśnie owa niesprecyzowana niedojrzałość. Z punktu widzenia
              neutralnego obserwatora, bez jakiegoś specjalnie negatywnego nastawienia do tego
              zjawiska, po prostu jest ciekawe.
              Wyluzuj też trochę z podejściem do kobiet, są przecież fajne i nawet jest takich
              sporo :P. No i co byśmy bez nich zrobili?
              • polska_potega_swiatowa Re: Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wa 10.11.07, 12:08
                Powiedz mi dlaczego gdy mezczyzna "nie chce sie wiazac" zwiazkiem
                malzenstkim to jest "niedojrzaly" i unka odpowiedzialnosci.

                Ale gdy kobieta "nie chce sie wiazac" zwiazkiem malzenskim, to
                jest "wolnym czlowiekiem, i ma prawo decydowania o swoim losie"?

                W ten sposob mozna naginac prawo, tak zeby bylo politycznie
                poprawne. Wiadomo nie ma nikogo bardziej winnego, niz bialy
                mezczyzna :) Natomiast winna kobieta, to temat tabu.
          • kookardka Re: Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wa 10.11.07, 12:23
            Bardzo schematycznie myślisz, zakładając, że każda kobieta dąży
            do slubu, chce faceta ubezwłasnowolnić i zabierać mu prywatnośći
            niezależność.To niestety kara dla nas za postępowanie kobiet
            z poprzednich pokoleń. W męskich głowach zakorzeniło się, że jak
            ślub i baba uboku, to kajdany i niewola. Teraz kobiety szukają
            partnerów, którzy traktują je jak myślącego, czującego człowieka,
            który ma prawo mieć własne zdanie. One nie siedzą dniami i nocami
            i nie wzdychają do ukochanego, bo mają swoje życie, swoje sprawy.
            One chcą mieć partnera a nie faceta, który dominuje i który wychodzi
            z założenia, że ona ma mu się podporządkować. Panowie, mimo, że
            gadają o partnerstwie, sami nie umieją być partnerami. Oni chcą
            robić swoje, bez tłumaczenia,bez konsekwencji za swoje zachowania
            i czyny - a te zachowania czasem ranią , czasem powodują niepokój,
            czasem są niezrozumiałe. Panowie uważają, że im wolno wszystko
            kobiecie wytknąć, skrytykować ją, atakować a kobieta ma siedzieć
            cicho i nie mówić nic ( bo krytyka zabija męską dumę).
            Wychodzi na to, że panowie podejścia do kobiet nie zmienią, a sami
            oczekują, że kobieta zmieni podejście do nich ... Ona będzie dla
            nich partnerką, a oni dla niej panem i władcą. To dziecinne i
            niedojrzałe, nie uważasz ?
            • pol_krzaka Re: Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wa 10.11.07, 12:50
              Racja, o takiej właśnie niedojrzałości mówię :).
              Dziękuję za ten doskonały przykład.
              Ty też powinnaś przestać się tak napinać.
              • kookardka Re: Skad u pań upodobanie do pisania o meskich wa 10.11.07, 14:56
                Nie napinam się, tylko układam swoje wnioski po ostatniej relacji.
                Ileż to ja się nasłuchałam o partnerstwie, o zrozumieniu potrzeb,
                akceptacji i spokoju. A jak przyszło do praktyki, to okazało się,
                że partnerstwo dla niego ma właśnie taką definicję.
                Nie chciał się spotkać tylko posiedzieć w domu i sobie pograć w grę,
                ok, ja mam swoje zajęcia i też potrzebuję prywatności. Nie dzwonił
                co 5 minut,nie misiopysiował godzinami, ok, bo tego bym nie zniosła.
                Nie obsypywał prezentami i nie celebrował, ok, wolałam z nim
                sidzieć na plaży i pałaszować wędzoną rybkę albo jeździć na rowerku.
                Ale przykrych słów, jazdy po psychice nie zniosłam. Najpierw
                obracałam w żart absurdalne zarzuty wobec mnie, na spokojnie
                rozmawiałam, ale potem cierpliwość mi się skończyła i zrobiłam się
                tak samo nieprzyjemna. No to okazało się, że lubię się szarpać i
                wojować i nie pasujemy do siebie. Trafiła kosa na kamień.
                Jak tak myśli większość facetów to ja już wolę być sama, bo uległą
                i potakującą lalą bez uczuć, emocji i własnego zdania nie jestem.
Pełna wersja