braun_f
15.11.07, 01:04
jedno jest pewne
trzymac krotko, ciagle przypominac o jej pozycji w szeregu, nagradzac i karac przy kazdej okazji.
Bez urazy, ale wiekszy luz dla kobiety zaprowadzi ja sama na manowce, a jednoczesnie wszystkiimi jej niepowodzeniami z tym zwiazanymi obarczy nas.
ja?
ja swoja trzymam w kagancu w budzie na deszczu - jak zasluzy, to odlacze prad o lancucha ;)