gameta2
16.11.07, 18:39
Dziewczyny pomóżcie - mam 28 lat i od 8 lat jest w stałym związku.
Do zeszłego roku wszystko było w miarę ok, w tym roku zaczęły się
problemy. Straciłam ciążę, potem długo chorowałam... Mój facet ma
lat 27 i od 2,5 roku mieszkamy razem. Dziś usłyszałam, że on chce
się rozstać, ponieważ jak twierdzi nie rozwijamy się i stoimy w
miejscu. Stwierdził, że chyba mnie już nie kocha, nie chce mieć ze
mną dzieci ani nie wyobraża sobie reszty życia ze mną. Co ja mam
zrobić, jak mu przetłumaczyć, że warto walczyć o Nas, że nie
powinniśmy przekreślić tych 8 lat. Nigdy się nie zdradziliśmy,
zawsze stanowiliśmy dla siebie wsparcie, a tu coś takiego...
Nie jestem w stanie się skupić, mam pustkę w głowie, nie chcę żyć
dalej bez niego. Bez niego nie mam nic - ani gdzie mieszkać, ani za
co żyć, bo to jego kariera była zawsze na pierwszym miejscu, a ja
zarabiem marne grosze. Nigdy niczego mi nie brakowało... Tak
potwornie mi źle... Czy istnieje dla mnie jakaś przyszłość ? JaK mam
żyć dalej ? Co robić ? Pomóżcie...