Nie mogę jeść

16.11.07, 20:25
Nic nie mogę robić. Jak idiotka! Nie mogę nawet do niego zadzwonić,
poleciał dziś do stanów, pewnie jeszcze leci. Oszaleję!!
    • drunkandgorgeous Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 20:39
      To nie jedz;) pij! Mozna tak przezyc minimum 3 tygodnie i czuc sie swietnie;))
      • agniecha.aga Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 20:41
        A wiesz, właśnie nad tym się zastanawiam:) Zostaje tylko problem,
        jak przetrwać obok męża..
        • drunkandgorgeous Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 20:49
          Olej meza, i tak o nim nie myslisz;p
    • jantoni.jajcorz Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 20:39
      Zawierz mi młoda osobo, że po .... [max] 3 dniach ból stępieje, a po
      tygodniu dostrzeżesz tego szatyna co się w ciebie głupio wgapia ;)
      Takie jest życie .........
      • agniecha.aga Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 20:43
        To miłe:) tylko nieco bardziej skomplikowane niestety. Mam męża,
        dziecko, a nie moge odpędzić od siebie myśli od faceta, z którym
        byłam przed wpadką. Skończona idiotka!
        • jantoni.jajcorz Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 22:50
          agniecha.aga napisała:
          > ... Skończona idiotka!
          Przez grzeczność nie bedę zaprzeczał :(((
          • mloda_karaluszyca Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 22:56
            Sama się nakręcasz zakładaniem wątków. Ja rozumiem ze czlowiek chce
            poznac opinie innych, poprosić o radę. Ale tak jak mowie-to tylko
            bezsensowne krążenie myślami wokół niego.
            Masz fajnego synka (chyba nie pomylilam plci malucha?), meza - z
            ktorym moze nie uklada sie najlepiej, ale zycie to nie bajeczka,
            mozna sie postarac i moze bedziecie jeszcze szczesliwi?
            Wiem ze to moze nie pocieszenie, ale zauwaz, ze masz rodzine.
            niektorzy nie maja.
            • agniecha.aga Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:03
              Wiesz, ja po prostu chcę to z siebie wypluć. Nie mogę, nie powinnam,
              nie chcę nikomu tego mówić.
              • mloda_karaluszyca Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:11
                Ja Cie rozumiem. I przeciez nie chodzi o to ze nie mozesz o tym
                pisac - pisz ile chcesz a my bedziemy radzic, ale chodzi mi o to, ze
                myslac o nim ciagle, nie zapomnisz nigdy. A najlepsze w Twojej
                sytuacji byloby chyba jednak zapomniec. Trzymaj sie.
          • agniecha.aga Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 22:56
            Uprzejmy z ciebie człowiek..:/
            Dramat, czuję się uwięziona w swoim życiu. Przyszedł raport
            doręczenia mojego smsa, dezywał się, jest już w miami. Teraz mam
            siłę na kilka chwil
      • rasgeea Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:01
        jantoni.jajcorz napisał:

        > Zawierz mi młoda osobo, że po .... [max] 3 dniach ból stępieje, a po
        > tygodniu dostrzeżesz tego szatyna co się w ciebie głupio wgapia ;)
        > Takie jest życie .........

        po 3 dniach?? ja jak nie jadłam jeden dzień to na drugi już głodu nie czułam :))))
        • agniecha.aga Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:07
          Red bull z wódką.. może nie czuję skrzydeł, ale głodu też nie.
        • mloda_karaluszyca Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:08
          A wiecie że mnie kiedys okrutni studenci w akademiku zamkneli do
          sloika i trzymali i trzymali i trzymali... to se lezalam. To
          wiecznosc byla. Az odkrecili i chcieli wyrzucic do wucetu bo mysleli
          ze jużem truposz, a ja wtedy... śmig! i do zsypu! mniam mniam:)
          No i kto tu moze najdłużej bez żarcia wytzymac?
          • rasgeea Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:10
            mloda_karaluszyca napisała:

            > A wiecie że mnie kiedys okrutni studenci w akademiku zamkneli do
            > sloika i trzymali i trzymali i trzymali... to se lezalam. To
            > wiecznosc byla. Az odkrecili i chcieli wyrzucic do wucetu bo mysleli
            > ze jużem truposz, a ja wtedy... śmig! i do zsypu! mniam mniam:)
            > No i kto tu moze najdłużej bez żarcia wytzymac?

            bijesz wszytskich :P
    • braun_f Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:22
      > poleciał dziś do stanów, pewnie jeszcze leci

      zaloze sie, ze juz pala papieroska
      regeneruje sily gdzies w okolicy z netowa znajomoscia :)
      • rasgeea Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:23
        Ty, a wiesz, że to mozliwe...
        :D
      • agniecha.aga Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:39
        Bardzo chciałabym, żeby tak było. Niestety, kiedy tak zaszłam w
        ciażę, wzięłam ślub z moim mężem, zaczął taką pracę, pojechał na
        kontrakt, ,wróci za 3 w porywach do 4miesięcy.
        Chociaż może to lepiej, sama nie wiem. Może tak będzie mi łatwiej
        wrócić na tory mojego życia, może będzie mi łatwiej, bo to fizycznie
        niemożliwe..
        • braun_f Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:44
          dzis ludzie dla pieniedzy zrobia wszystko
          a szkoda, bo mozna troche biedniej a razem
          • agniecha.aga Re: Nie mogę jeść 16.11.07, 23:49
            Widzisz, tylko właśnie o to chodzi, że nie da się razem. Ja miałam
            nadzieję, że on o mnie zapomniał, że układa sobie życie, że jest
            szczęśliwy. Jest naprawdę wspaniałym człowiekiem, miałam nadzieję,
            że uczynił kogoś najszczęśliwszą istotą chodzącą po ziemii. Otóż
            nie, on uciekł w pracę, nie zakochał się już potem. Wyjeżdża do
            pracy, tak jest mu łatwiej nie myśleć. Zwariuję!!!
            • wyssana.z.palca Re: Nie mogę jeść 17.11.07, 08:26
              to dlaczego sie rozstaliscie?? bo cos mi umknelo...
              • agniecha.aga Re: Nie mogę jeść 17.11.07, 10:22
                Zadałaś dobre pytanie. Otóż z głupoty. Z powodu jakichś drobiazgów,
                tak naprawę nic znaczacego. Ja czekałam na oświadczyny, jemu jak mi
                ostatnio powiedział "nie przeszło przez myśl, że faceci żenia sie z
                kobietami". Chciał mnie troche przetrzymać, opędzał sie ode mnie,
                ale miał wobec mnie swoje plany, a ja tego nie zrozumiałam, zaczęłam
                z kimś się spotykać. On też się spotykał, tylko ja zaszłam w ciążę..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja