malgosia403
20.11.07, 10:18
Niedługo chrzest bratanka mojego partnera.Jesteśmy razem od 17-stu lat.Jego
brat poprosił go o zostanie chrzestnym dla jego dziecka,poprosił podczas
odwiedzin mojego ,,miłego''u niego w domu.Dzwonił do mojego partnera na
komórkę,nie na domowy nr.Słuchajcie nie wiem jak mam się zachować,rodzice
dziecka nie zaprosili mnie na ten chrzest,nie zadzwonili ani nie przysłali
żadnego zaproszenia.We wszystko angażuje się emocjonalnie matka mojego
partnera.Wydzwania do mnie,żebym doprowadziła do tego aby mój przyjaciel się
wyspowiadał,że to moja duża rola.Nawet niedawno zasugerowała aby do momentu
chrzcin mój partner przeprowadził się do niej,no bo jak przystąpi do komunii
kiedy żyje ze mną w związku nieformalnym.Dostaje natłoku myśli,nie wydaje mi
się abym była tam chciana,przynajmniej ja tak odbieram takie zachowanie.Czy
muszę jechać na ten chrzest tylko dlatego,że mój przyjaciel zostanie
chrzestnym? Czy za dużo oczekuję i jestem przewrażliwiona,myśląc,że w takim
przypadku powinno się wysłać jakieś zaproszenie lub chociaż przedzwonić na
domowy nr i zaprosić również i mnie i mojego 16-sto letniego syna(który jest z
kolei chrześniakiem brata mojego partnera).Kochani cóż o tym myślicie...