intymne stosunki w pracy miedzy kobietami

21.11.07, 10:56
U nas w pracy kobiety przytulaja sie do siebie i obdarzaja sie
pocalunkami przy byle okazji: a wiec gdy ktoras ma urodziny, czy
gratulacje z jakiegos powodu, czy gdy jada lub wracaja z wakacji.

Naprzyklad ostatnio, szefowa wrocila z delegacji miesiecznej i
wszystkie moje kolezanki (= jej podwladne) przytulily sie do niej i
ja dwa razy pocalowaly. Ja tego nie zrobilam bo poprostu nie lubie
tego i boje sie,ze ktos moze sobie nie zyczyc takiej bliskosci.
Ale czuje sie troche tez jakby "nienormalna", bo nie lubie takiego
zachowania.

Ciekawi mnie czy ktos jeszcze tutaj mysli jak ja?
(przepraszam za nieudolny jezyk polski)
    • justysialek Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 10:59
      Mnie takie czułości nie przerażają, szczególnie, gdy przytulam sie
      do koleżanki z dużym biustem :-0

      ...a tak na serio to w pracy bym sobie darowała.
      • polloppol Liczyem na opisy ostrego seksu a tu "buziaczki"... 22.11.07, 13:27
        Kurde. To dzisiaj chyba normalne, nie?
        • majaiszelka Re: Liczyem na opisy ostrego seksu a tu "buziaczk 26.11.07, 22:20
          polloppol napisał:

          > Kurde. To dzisiaj chyba normalne, nie?

          No ja też niestety :/ Buziaczki ??!! blleee ...
      • przebudzona7 Tak samo jak KACZKA 22.11.07, 22:44
        Dla mnie przesadne obściskiwanie się jest po prostu nietaktowne.
        Praca to praca, biznes to biznes. Ja sam wrecz nie pozwalam dotykac
        sie osobom obcym i wcale nie uwazam sie przez to za osobe oziebla.
        Po prostu przytulance powinny miec miejsce w sferze prywatnej a nie
        sluzbowej.

        To samo z Kaczynskim. Co do cholery ma znaczy calowanie w raczke
        kobiet ministrow?! I to jeszcze na posiedzeniu rady ministrow?! To
        jest jakas zenada i pomylka. Przesadna kurtuazja, ktorej blizej do
        komedii niz kultury osobistej. Uwazam ze calowanie w raczke jesli
        juz (bo i sama ta czynnosc jest przestarzala) to moze miec miejsce
        na przyjeciach prywatnych a nie na spotkaniach sluzbowych! To brak
        profesjonalizmu ze strony Kaczki.

        Juz nie wspomne ze swego czasu buziaka w łapkę dostał nawet Sikorski.

        Z.
        • kolejny_forumowicz Re: Tak samo jak KACZKA 23.11.07, 16:57
          >Juz nie wspomne ze swego czasu buziaka w łapkę dostał nawet Sikorski.


          Tak?? Kurde, to czemu ja o tym nie wiem.. cza na youtubie poszukać...
    • butterflymk Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 11:00
      ojeju lesbijki :D
      nic wielkiego...
      a tak serio, po prstu taki maja zwyczaj, długo pracuja razem...
      moze jeszcze się spotykają po pracy...
      mi to osobiście nie przeszkadza.. ja tam lubie sie całowac :D
      ale nie byłby to problem gdyby ktos nie przepadał za tym...,
      mam tez takich znajomych....
      • rasgeea Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 11:02
        hmmmmm
        u mnie w pracy nie ma takiego zwyczaju, co najwyżej z radości na
        swój widok idziemy arzem na piwo:)))

        a to ze dają sobie całusy, czy tulą sie witając się to lesbijstwem
        bym nie nazywała...
        kiedy spotykam swoją dobrą koleżankę, której naprawdę dawno nie
        widziaąłm, to też ją przytulam :))
        • butterflymk Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 13:46
          no jasne że tak, ja się śmieję tak....żartuję
    • zwroclawianka Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 11:00
      pollka napisała:

      > U nas w pracy kobiety przytulaja sie do siebie i obdarzaja sie
      > pocalunkami przy byle okazji: a wiec gdy ktoras ma urodziny, czy
      > gratulacje z jakiegos powodu, czy gdy jada lub wracaja z wakacji.
      >
      > Naprzyklad ostatnio, szefowa wrocila z delegacji miesiecznej i
      > wszystkie moje kolezanki (= jej podwladne) przytulily sie do niej
      i
      > ja dwa razy pocalowaly. Ja tego nie zrobilam bo poprostu nie lubie
      > tego i boje sie,ze ktos moze sobie nie zyczyc takiej bliskosci.
      > Ale czuje sie troche tez jakby "nienormalna", bo nie lubie takiego
      > zachowania.
      >
      > Ciekawi mnie czy ktos jeszcze tutaj mysli jak ja?
      > (przepraszam za nieudolny jezyk polski)

      również nie przepadam za taką bliskością. ale ostatnio starsza
      kilkanaście lat koleżanka (b. miła i taka ciepła, dobra kobita), gdy
      coś jej robiłam przy monitorze głaskała mnie po tyłku :) więc całusy
      na przywitanie to mały pikuś
      • rasgeea Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 11:03
        "głaskała mnie po tyłku :)"

        ło ludzie!!!! Jak to CIę głaskała po tyłku??? :O
        • zwroclawianka Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 11:05
          rasgeea napisała:

          > "głaskała mnie po tyłku :)"
          >
          > ło ludzie!!!! Jak to CIę głaskała po tyłku??? :O

          no ręką :) coś tam mówiła, najpierw głaskała po ramieniu (to było
          jakieś normalniejsze).. co miałam zrobić?! facetom to dawałam po
          pysku... ale lubianej koleżance? :)
    • dr.verte Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 11:02

      okropne, to jakiś froteryzm jest
    • barona Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 11:09
      w pracy to raczej niezrecznie, bo jest zaleznosc zawodowa
      jezeli juz to szefowa powinna wyjsc z czulosciami, a nie na odwrot.
      Poza tym jezeli to ona wrocila, wiec ona chyba powinna zainicjowac
      te czulosc (?)
    • wlatca_muh Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 13:36
      A juz sie balem ze pchacie sobie firmowe parasole do pupek
    • izabellaz1 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 13:41
      Absolutnie nie jesteś dziawna;)
      Ja na szczęście trafiam na takie koleżanki, które podzielają moją postawę i nie
      całujemy się na powitanie i pożegnanie i nie trzeba się ściskać itd. ble :D
      • izabellaz1 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 13:42
        izabellaz1 napisała:

        > Absolutnie nie jesteś dziawna;)

        "Dziwna" miało być :)
    • modliszka24 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 14:50
      ja tez tego nie lubie nawet z rodzina przy swietach choc to obowiazek wiec
      jestes jak najbardziej normalna
    • wiarusik Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 21.11.07, 16:46
      Ale się podnieciłam;P
      • zdesp2 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 22.11.07, 11:04
        Zdecydowanie nie jest to nienormalne.
        sadze ze jedna czy dwie to robia, a reszta jak barany za nimi
        mimo ze nie maja ochoty
    • wytarzam_sie_w_pasztecie A mnie szefowa mobie! 22.11.07, 13:13
      Jak za wolno pracuje to ona mie mobie i przytula.
      Wkącu niewyczymie :/
      • szefowo Re: A mnie szefowa mobie! 22.11.07, 13:18
        wytarzam_sie_w_pasztecie napisał:

        > Jak za wolno pracuje to ona mie mobie i przytula.
        > Wkącu niewyczymie :/


        <głask>
    • krakus11 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 22.11.07, 13:25
      Przytulanie, jako wyraz bliskości niekoniecznie musi być erotyczne. Przyjaciółki
      często to robią. Na ogół kojarzy się to seksualnie tylko mężczyznom. Ale jak
      widać i kobiety mogą to mylić! Warto przeczytać link na ten temat:

      kafeteria.pl/namarginesie/obiekt.php?id_t=85
    • trypel Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 22.11.07, 13:41
      Całowanie to pryszcz. Ciekawe jakie kobiety świństwa ze sobą wyprawiają jak tak
      w parach zawsze do toalety chodzą... Nigdy same... Ciekawe.
      • stern82 mam pytanie 22.11.07, 13:57
        czemu kobiety chodzą parami do toalety? to jest jakis cel? to ma
        jakies znaczenie w babskiej ponurej strategii?
        • trypel Re: mam pytanie 22.11.07, 14:00
          sex. wiadomo :D
          • stern82 akurat 22.11.07, 14:03
            heh myslałem że ktoś mi odpowie...
            • kajetanb52 Re: akurat 22.11.07, 14:09
              To jest największa tajemnica wszechświata. Pytałem kobiety o to chodzenie parami
              wiele razy, i zawsze nie chcą powiedzieć po co.
              • trypel Re: akurat 22.11.07, 14:13
                jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase ale gdzie i za
                co?????????????????????????
                • stern82 heh 22.11.07, 14:18
                  no dobra widzę że nadal pozostanie to tajemnicą, większą niż Zakon
                  Syjonu...
                  • thunderstruck1 Ja wiem po co:) 22.11.07, 18:50
                    z tego co mi koleżanka mówiła , to głównym powodem dla którego
                    dziewczyny chodzą parami(lub większą grupą) do kibla jest chęć
                    nieskrępowanego poplotkowania i obgadania kogos z towarzystwa..
                    • zdzichu77 Re: Ja wiem po co:) 23.11.07, 10:54
                      Moje obserwacje to potwierdzają. W poprzedniej pracy miałem niestety
                      koedukacyjny kibel i wzniosłą czynność defekacji często zakłócały głupawe
                      koleżanki obrabiające sobie nawzajem dupy w podgrupach
        • eeela Re: mam pytanie 23.11.07, 14:59
          > czemu kobiety chodzą parami do toalety? to jest jakis cel? to ma
          > jakies znaczenie w babskiej ponurej strategii?

          Niekoniecznie. Kobiety w toaletach po prostu rozmawiaja :-)
    • bahmat Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 22.11.07, 13:54
      dziewczyno, czy Ty nie masz większych problemów, kobiety,
      dziewczyny, dzierlatki taki mają sposób bycia i całują się na
      powitanie, pożegnanie i z innych okazjach chociażby z powodu, że sie
      długo nie widziały, zostaw to w spokoju, nie jest to niemoralne,
      jakby nawet były lesbijkami, gorsze jest takie zachowanie np. jak
      faceci w towarzystwie damsko- męskim podają ręke tylo faceto, lub
      najpierw facetom, a dopiero później kobietom to jest problem, to
      jest skandal dopero, a jak kobietychcą się lizać i zmazywać wzajemne
      makijaże to smaczneg
      • one.jaleo intymne??? stosunki w pracy miedzy kobietami 22.11.07, 16:35
        Przytulanie i calowanie nie jest jeszcze intymnym stosunkiem raczej... jest to
        fajny i bezposredni wyraz uczuc, takich w stylu, lubie Cie, lubie nasza
        bliskosc, jestes potrzebny/potrzebna. fajnie jesli w pracy ma sie taki
        emocjonalny backup, jest weselej i mniej stresu, silniejsza jest tez motywacja
        do dzialania w grupie. to fajny objaw. nie wszedzie da sie zbudowac taka
        energetyczna atmosfere, i to co opisalas jest bardzo fajne. Moze sprobuj sie
        przelamac i nie traktowac kontaktu fizycznego tak strasznie serio bo to tylko
        zabawnie skonwencjonalizowane naturalne zachowania, glaski. wyobraz sobie stadko
        iskajacych sie malpek i ubierz je w garsonki :)

        pozdrawiam
      • kalina.tt Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 22.11.07, 19:04
        bahmat napisał:

        > dziewczyno, czy Ty nie masz większych problemów, kobiety,
        > dziewczyny, dzierlatki taki mają sposób bycia i całują się na
        > powitanie, pożegnanie i z innych okazjach chociażby z powodu, że sie
        > długo nie widziały,

        A to ciekawe, bo je jestem kobietą byłam dzierlatką i jakoś nigdy nie miałam
        potrzeby, żeby obtulać i obcałowywać się z koleżankami. I widzę, że autorka
        wiele piszących tu dziewczyn ma tak samo, więc trochę śmiesznie brzmi twoje
        pouczanie co kobiety lubią i jakie mają zwyczaje.
        Mnie fizyczny kontakt z osobami, które są mi seksualnie obojętne, czy to facet,
        czy kobieta nie sprawia radochy wręcz przeciwnie. Orientacja seksualna tez nie
        mu tu nic do rzeczy. Gdybym była lesbijką miałabym to samo.
      • zdesp2 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 24.11.07, 04:01
        Bahmat - tadze przeczytac savoir vivre, bo nie masz za grosz pojecia
        o zachowaniu: to KOBIETA pierwsza podaje reke mezczyznie
      • jacek226315 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 25.11.07, 02:54
        bahmat to kobieta podaje pierwsza reke mezczyznie,a nie odwrotnie-
        radze poduczyc sie manier.
    • the.gypsy Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 22.11.07, 16:33
      ja mysle jak ty.
    • vanderica Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 22.11.07, 19:28
      fuj;( tez tego nie cierpiw,ale to chyba jakas polska specjalnosc.ja mieszkam w
      niemczech i ten niemiecki chlod bardzo mi pasuje.nikt sie nie rzuca na mnie z
      obslizlym jezorem.wystarczy zwykla grzecznosc.natomiast jak spotykam sie z
      polakami,to bez pytania czy mam ochote 90% mnie obsciskuje i caluje na
      powitanie,pozegnanie.bleee...
      • aniorek Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 22.11.07, 23:26
        Jaki niemiecki chlod? Co za glupi stereotyp. Chlodnych Niemcow znam niewielu, a
        Polakow calkiem sporo. Nie wiem, jak to sie pokrywa z Twoimi rewelacjami. W
        kazdym kraju zdarzaja sie ludzie niewychowani, ewentualnie panuja tam inne
        zwyczaje (patrz Wlochy).

        Ja nie obcalowywuje obcych mi ludzi, a z bliska rodzina, znajomymi i
        przyjaciolkami sie sciskam, ale tylko po dlugim niewidzeniu, no i zwykle na
        pozegnanie, szczegolnie, jesli wczesniej doprowadzalam alkohol do obiegu krwi. ;)

        Za to najbardziej wkurzaja mnie rozmaici "wujkowie", ktorych na imprezie
        rodzinnej widze pierwszy raz w zyciu, a ktorzy rwa sie do calowania, jakbysmy
        znali sie cale lata. TFU!
        • mcguirre Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 08:53
          Nie. Najbardziej wkurzają wyszminkowane stare ciotki. No chyba że
          młode kuzynki. To zupełnie inna bajka :)))
        • vanderica Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 22:35
          aniorek napisała:

          > Jaki niemiecki chlod? Co za glupi stereotyp.
          taki sam glupi jak polska goscinnosc i watpliwa uroda polek rodem spod latarni


          Chlodnych Niemcow znam niewielu, a
          > Polakow calkiem sporo. Nie wiem, jak to sie pokrywa z Twoimi rewelacjami.


          rewelacjami??? cos nie kumasz o co chodzi,ale pieklisz sie dla zasady.ulzylo ci?


          W
          > kazdym kraju zdarzaja sie ludzie niewychowani, ewentualnie panuja tam inne
          > zwyczaje (patrz Wlochy).

          a ten "argument" to rozumiem szczyt twoich mozliwosci intelektualnych
          > gdzie konkrety? a i temat ci umknal po drodze
          >
    • halina.a.kozikowska Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 04:08
      Cześc,

      Chciałam napisac Ci coś pocieszającego tutaj, bo jeżeli bym była
      bardzo zajęta pracą to może by mi nawet przeszkadzały takie ciągle
      doskakiwania i celebracje ale tak naprawdę to Ci zazdroszczę o ile
      Twoja sytuacja nie jest wynikiem prywaty czy kliki w pracy.

      Pracowałam w ogromniej ilości zakładów pracy w Stanach i tutaj
      ludzie są bardzo oschli do siebie i nawet okazywanie zwykłego
      człowieczeństwa nie jest w stylu. Ludzie owszem chcą o Tobie się
      dowiedziec ale zwykle tylko to i po to, żeby to później przeciwko
      Tobie wykorzystac. Śmieją się w twarz a obgadują Cię zaraz po
      odejściu.

      W niedawnej rubryce New York Times o etyce w biznesie radzono
      pewnemu panu, na przyklam, w sprawie prawnej. Na koniec radzący
      wzmienił, iż o ile pytający uważa swojego partnera za osobistego
      przyjaciela, to żeby nie stosowac się do rady bo skończy się
      przyjaźń. To co ma byc moralne w przedsiębiorczości nie jest w
      porządku w zwykłym życiu i tak to niestety tutaj wygląda.

      Podobały mi się układy w pracy w Polsce i to, że nie było tam ani
      zawiści między ludźmi ani zazdrości ani zazdrości kobiecej, która
      jest tu częsta i bardzo niezdrowa.

      Rozumiem, że może nie byc Ci łatwo odstając od towarzystwa i też nie
      chciałabym by mi ktoś gdziekolwiek na szyi wisiał ale zazdroszczę Ci
      jednak, że może Ci ludzie są jacyś bardziej ludzcy tam gdzie jesteś.

      Tutaj to jest naprawdę spory kłopot, bo ludzie nie są przyzwyczajeni
      do ludzkiego traktowania i jak komuś okażesz przyjaźń to od razu
      myślą, że mają do czynienia z mięczakiem. Taranują Cię potym.

      Jak umówisz się z kimś na randkę to musisz bardzo, bardzo uważac bo
      jeśli dotkniesz kogoś chocby przypadkowo, to oni to od razu
      odbierają seksualnie. Tkliwośc czy czulośc to są obce tutaj rzeczy.

      Powodzenia!
      • na_forum_na Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 12:18
        o naiwności!!! a Ty myślisz, ze ten obleśny krąg wzajemnie czulących
        sie do siebie kobiet ma coś wspolnego z lojalnością, przyjaźnią albo
        choćby moralna przyzwoitościa?? myślisz, ze one wzajemnie się nie
        obgaduja. Kobieto, idealizujesz :/


        halina.a.kozikowska napisała:

        > Cześc,
        >
        > Chciałam napisac Ci coś pocieszającego tutaj, bo jeżeli bym była
        > bardzo zajęta pracą to może by mi nawet przeszkadzały takie ciągle
        > doskakiwania i celebracje ale tak naprawdę to Ci zazdroszczę o ile
        > Twoja sytuacja nie jest wynikiem prywaty czy kliki w pracy.
        >
        > Pracowałam w ogromniej ilości zakładów pracy w Stanach i tutaj
        > ludzie są bardzo oschli do siebie i nawet okazywanie zwykłego
        > człowieczeństwa nie jest w stylu. Ludzie owszem chcą o Tobie się
        > dowiedziec ale zwykle tylko to i po to, żeby to później przeciwko
        > Tobie wykorzystac. Śmieją się w twarz a obgadują Cię zaraz po
        > odejściu.
        >
        > W niedawnej rubryce New York Times o etyce w biznesie radzono
        > pewnemu panu, na przyklam, w sprawie prawnej. Na koniec radzący
        > wzmienił, iż o ile pytający uważa swojego partnera za osobistego
        > przyjaciela, to żeby nie stosowac się do rady bo skończy się
        > przyjaźń. To co ma byc moralne w przedsiębiorczości nie jest w
        > porządku w zwykłym życiu i tak to niestety tutaj wygląda.
        >
        > Podobały mi się układy w pracy w Polsce i to, że nie było tam ani
        > zawiści między ludźmi ani zazdrości ani zazdrości kobiecej, która
        > jest tu częsta i bardzo niezdrowa.
        >
        > Rozumiem, że może nie byc Ci łatwo odstając od towarzystwa i też
        nie
        > chciałabym by mi ktoś gdziekolwiek na szyi wisiał ale zazdroszczę
        Ci
        > jednak, że może Ci ludzie są jacyś bardziej ludzcy tam gdzie
        jesteś.
        >
        > Tutaj to jest naprawdę spory kłopot, bo ludzie nie są
        przyzwyczajeni
        > do ludzkiego traktowania i jak komuś okażesz przyjaźń to od razu
        > myślą, że mają do czynienia z mięczakiem. Taranują Cię potym.
        >
        > Jak umówisz się z kimś na randkę to musisz bardzo, bardzo uważac
        bo
        > jeśli dotkniesz kogoś chocby przypadkowo, to oni to od razu
        > odbierają seksualnie. Tkliwośc czy czulośc to są obce tutaj
        rzeczy.
        >
        > Powodzenia!
        • jacek226315 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 25.11.07, 03:14
          tak ale w Polsce obgadywanie jest zupelnie inne niz w Stanach.W
          Stanach kazdy kazdego obgaduje ,kazdy na kazdego skarzy i uwaza ze
          tak powinno byc.Nie daj Boze bys musnal kogos/szczegolnie kobiete/po
          ramieniu bo zaraz to seksual harassment i sad zapewniony. W Polsce
          kazdy sie trzyma od donosiciela z daleka,w Stanach uwaza ,ze tak
          powinno byc.Mam kolezanke ma trzech synow w wieku szkolnym( 10,8 6)
          maz ja zostawil ,wiec sie uzera z trzema budrysami. Ktoregos dnia
          ganiajac sie po pdworku zbili w jej samochodzie szybe,wiec zdzielila
          pierwszego ktorego dopadla scierka,(bo co kobita ma pod reka,wlasnie
          scierke) za dwadziescia minut podjechal woz policyjny ,ze maja
          wiadomosc ,ze zneca sie nad dziecmi.Oficer najpierw nie chcial
          slyszec usprawiedlien i za pisanie raportu i dopiero zmiekl jak
          najstarszy synek podbiegl do niego i zaczal go kopac i pytac co sie
          czepia jego matki,a kolezanka do capa mowi,no zrob cos bo jak ja cos
          mu zrobie to zaraz bedziesz pisal raport.Potem okazalo ,ze sasiadka
          z okna widzial jak przylozyla synowi scierka i zadzwonila na
          polcje.Zeby bylo ciekawie, ta sasiadka jest starsza samotna pani
          ktora czesto kolezanka zabierala na zakupy,.Oczywiscie przestala
          potem nawet sie jej klaniac ,to tamta sie bardzo zdziwila i
          stwierdzila,ze robila tylko dobry uczynek.No ale pozniej juz sama
          musiala pchac wozek,i isc kawal do sklepu ,kolezanka wiecej juz jej
          nie zabrala. W Stanach kazdy jest mily, przyklejony usmiech, kazdy
          sie pyta Haw are you? i musisz odpowiedziec ze fine, a rownoczesnie
          mozesz sie zwijac w ataku kamieni nerkowych.Ja osobiscie juz wole to
          polskie naturalne chamstwo niz ta sztuczna amerykanska uprzejmosc.
          Jak Ty swietnie mowisz po angielsku,a zrozumiec cie nie moga.
          • jacek226315 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 25.11.07, 03:18
            sory powinno byc How are you?
      • croyance Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 17:33
        Pracowalam z Amerykanami w korporacji w Londynie; bardzo mili
        ludzie. Nie zauwazylam, zeby byli oschli, albo nieprzyjemni. Wprost
        przeciwnie, bardzo mnie lubili i zawsze pomagali. Zgodze sie, ze do
        ludzkiego traktowania nie byli przyzwyczajeni, wiec z poczatku
        traktowali mnie jako kuriozum, ale potem sie ocieplili i byli wrecz
        fantastyczni.
    • vanilla.dream Podeślesz mi maila do Waszych kadr? Puszczę CV ;-) 23.11.07, 09:00

    • na_forum_na Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 12:15
      ale numer! a po ile one maja lat - bo z opisu to szefowa na jakies
      23 mi wygląda a zespół na 19 ;)
      współczuję i wcale sie nie dziwie Twojej niechęci do tego typu
      praktyk



      pollka napisała:

      > U nas w pracy kobiety przytulaja sie do siebie i obdarzaja sie
      > pocalunkami przy byle okazji: a wiec gdy ktoras ma urodziny, czy
      > gratulacje z jakiegos powodu, czy gdy jada lub wracaja z wakacji.
      >
      > Naprzyklad ostatnio, szefowa wrocila z delegacji miesiecznej i
      > wszystkie moje kolezanki (= jej podwladne) przytulily sie do niej
      i
      > ja dwa razy pocalowaly. Ja tego nie zrobilam bo poprostu nie lubie
      > tego i boje sie,ze ktos moze sobie nie zyczyc takiej bliskosci.
      > Ale czuje sie troche tez jakby "nienormalna", bo nie lubie takiego
      > zachowania.
      >
      > Ciekawi mnie czy ktos jeszcze tutaj mysli jak ja?
      > (przepraszam za nieudolny jezyk polski)
      • idoli Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 13:17
        ja też tego nie znoszę.
        w robocie buzi buzi a po wyjściu dawaj jedna na drugą!
        nie wierzę w przyjaźń w pracy

        a na swoje znajome też się nie rzucam, to dla mnie sztuczne. Nie
        musi mnie ktoś obcałować żebym wiedziala że mnie lubi.

        całowanie w rękę przy wizycie służbowej to już inna bajka choc
        ciągle się zdarza a "wujkowie" na weselu z resztakmi ryby w wąsach,
        rwący się do witania to już totalne dno :-)
        • uyu Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 13:34
          Nie wiem skad ten zwyczaj obcalowywania sie przywlokl sie do Polski?
          Moze z Francji? Tam wiekszosc ludzi wita sie wlasnie w ten sposob.
          Tzn. ci dobrze wychowani ograniczaja sie do czlonkow rodziny i
          bliskich przyjaciol, inni leca z geba do kogo sie da i kiedy sie da.
          Po przybyciu do Fracji przezylam szok, bo wtedy, dwadziesciakilka
          lat temu, ludzie w Polsce wcale sie nie obcalowywali, za to bylo
          mniej hipokryzji.
          We Francji w ukladach zawodowych zdarzalo sie roznie. W jednych
          firmach sie obcalowuja , w innych nie. Najlepiej pracowalo mi sie z
          ludzmi, ktorzy po osmiu latach wspolpracy szczerze ucalowali mnie na
          pozegnanie przedy wyjazdem na drugi koniec swiata. Im uwierzylam. A
          moze cieszyli sie odzyskana wolnoscia :))

          W kazdym razie szybko wszystkich przyzwyczailam do tego, ze
          najlepiej zachowywac sie jak Irasiad, podawac prawa przednia lape i
          na tym koniec.
          • eeela Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 15:04
            Dlaczego mial sie zaraz 'przywlec'? Co ty mozesz wiedziec, ze swoja watla
            perspektywa lat dwudziestu kilku? A wiesz, jak sie obcalowywali sto lat temu,
            dwiescie, piecset? Nie wiesz. Poza tym i dwadziescia kilka lat temu obcalowywano
            sie w Polsce, chociaz widocznie nie w twoich kregach. W Polsce calowanie w
            towarzystwie ma bardzo dluga tradycje.
    • forumreader Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 17:38
      Jesteś jak najbardziej n o r m a l n a.
    • mary_an Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 18:21
      Ja mieszkam w Niemczech i cale szczescie, bo nienawidze sie dotykac
      z innymi ludzmi. Nie dotykam ludzi w ogole (oprocz mojego chlopaka,
      ale tez jakos za duzo sie nie obsciskujemy). Nie pamietam kiedy i
      czy w ogole dotykalam moje kolezanki, nawet moja najlepsza
      przyjaciolke. Mozemy byc przyjaciolkami bez kontaktu fizycznego, na
      szczescie ona tez tego nie lubi.

      W pracy kiedys szef ze mna rozmawial i podszedl od tylu do mojego
      krzesla i dotknal mnie lekko w ramie (chyba tak w ramach pochwaly,
      nie wiem) podskoczylam az pod sam sufit. Juz trzyma dystans. A
      innych ludzi w pracy tez nigdy nie dotknelam (nawet przypadkowo, np.
      podajac sobie dlugopis). Teraz chodze na traningi Taekwondo, ale
      traktuje tamto dotykanie sie zupelnie inaczej, w koncu to jest sport
      i robimy to w celu cwiczen. Tak samo, jak mam komus pomoc,
      podtrzymac go, podac komus reke bo stracil rownowage - z tym nie mam
      oporow. Albo jak kolega opowie w pubie glupi albo szowinistyczny
      kawal to go trzepne w ramie, ale to jest tez cos innego. Jak musze
      to kogos obejme na powitanie (jak biegnie w moim kierunku z radosnie
      rozlozonymi ramionami), ale nie jest to dla mnie naturalna rzecz.

      Nie uwazam, ze to jest nienormalne, kazdy jest inny i nalezy to
      uszanowac, wszyscy u mnie w rodzinie wiedza, ze ja tak nie lubie i
      np. jak jest jakas okazja, wszyscy sie witamy, czy sobie gratulujemy
      to wszyscy zawsze mowia "A, no fakt, Mary_An sie nie caluje" i
      witamy sie przez podanie reki (to jeszcze jestem w stanie zdzierzyc).

      Najgorzej bylo we Francji, tam wszyscy na powitanie sie caluja i
      jeszcze najpierw sa dyskusje na temat skad pochodza, czyli czy 2 czy
      3 bizy sie naleza. Ehhhhhhh to bylo niefajne akurat.

      Chyba jakbym pracowala w takim biurze jak ty to polowe pensji
      wydawalabym na psychiatre zeby jakos wyjsc z traumy po kazdym takim
      poobsciskiwaniu sie i poobcalowywnaniu sie. Ble!!
      • oczarowana_ulegloscia Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 19:50
        Jak dla mnie takie zachowanie to obłuda i fałsz w czystej postaci - nigdy
        takiego zachowania nie preferowałam i preferować nie zamierzam.
        Obściskiwanie się z obcymi ludźmi, nieważne czy to kobiety czy mężczyźni, jest
        dla mnie szczytem złego smaku - praca, spotkania towarzyskie, ulica,
        gdziekolwiek nie miałoby to miejsca - ogarnia mnie pusty śmiech, kiedy widzę
        takie gesty.

        Jak dla mnie jesteś najzupełniej normalna nie pochwalając takiego zachowania i
        nie biorąc udziału w takim cyrku.
        Zauważ jak często te same osoby, które tak się obcałowują i ściskają wbijają
        sobie nóż w plecy, plotkują o sobie wzajemnie, szepczą, donoszą - czyż to zatem
        nie obłuda i zakłamanie ?

        W jednym słowie - obrzydlistwo !
    • janchomicz Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 23.11.07, 20:00
      pollka napisała:
      > U nas w pracy kobiety przytulaja sie do siebie i obdarzaja sie
      > pocalunkami przy byle okazji...

      Dziecinada.

      > Ale czuje sie troche tez jakby "nienormalna", bo nie lubie takiego
      > zachowania.

      Dlaczego masz jakieś wątpliwości? To te koleżanki zachowują się
      infantylnie.
    • zelazny.karzel.wasyl Prawie jak w Peep Show. A panowie patrzą na to?:-) 24.11.07, 18:00

    • teyoo Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 24.11.07, 23:14
      Spoko, jesteś jak najbardziej normalna. Ja też nienawidzę obściskiwania się. Nie
      wiem, skad się wziął zwyczaj, że kobiety często na powitanie się obłapiają i
      obcałowują. Ja tego nigdy nie inicjuję, a jak jestem zmuszona do uczestniczenia,
      robię to z obrzydzeniem. Fizycznie mnie odrzuca..
      Całowanie w rękę jest obleśne do kwadratu. Facet startujący z pyskiem do mojej
      dłoni napawa mnie żywą niechęcią. Całe szczęście, że ten durny zwyczaj odchodzi
      do lamusa!
      Uważam, że tak intymne zachowania należy zachować dla rodziny i bliskich (jeśli
      ktoś lubi;), a w stosunku do zanajomych czy nieznajomych jest to niestosowne..
    • elissa2 Re: intymne stosunki w pracy miedzy kobietami 25.11.07, 16:57
      We Francji taka wylewność jest jak najbardziej normalna i nikogo nie
      dziwi. Wszyscy wszystkich obściskują i obcałowują.
      W wielu krajach taka serdeczność i wylewność między kobietami jest
      jak najbardziej normalnym zjawiskiem.
      Na Bałkanach i w krajach arabskich tak wylewnie witają się między
      sobą mężczyźni.
      W USA wielu szarmanckich polskich panów przekonało się, że ten
      staroświecki gest szacunku, jakim jest całowanie kobiety w rękę,
      może być bardzo źle przyjęty.
      Co kraj to obyczaj ...

      Co do chodzenia do toalety w towarzystwie ...
      Często powód jest bardzo prozaiczny. Pomimo, że toaleta dość
      elegancka nikt nie pomyślał, żeby umieścić w kabinie wieszak na
      którym możnaby powiesić torebkę, szal czy czy coś innego co po
      prostu przeszkadza przy siusianiu. Czasem drzwi od kabiny mają
      zepsuty zamek ... Czasem koleżanka pomoże poprawić fryzurę ...
      I jeszcze mogłabym tak powyliczać trochę ...
      :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja