wiecejczarnego
25.11.07, 19:58
nie lubie wracac do tego co bylo bo "wazne sa tylko te dni ktorych jeszcze nie
znamy" , ale maż postanowil poodszukiwac starych znajomych na naszej-klasie i
jak sie zalogowalam to zobaczylam , ze to tylko pretekst zeby znalezc kontakt
ze stara sympatia i jakos nie chce mi sie analizowac po co i dlaczego , tylko
pomyslalam , ze skoro juz odgrzebujemy stare smieci i rezygnujemy z lojalnosci
wobec siebie ( bo wszystko robil w tajemnicy, wiec chyba ma cos do ukrycia )
to ja tez sie odezwe do kogos kogo odprawilam z wielkim zalem bo postanowilam
w swojej naiwnosci byc totalnie wierna i tym razem juz nie bede sobie
odmawiala i napisalam maila do kolegi przystojniaczka, ze moze jeszcze jest
szansa i porozmawiamy a ten byly kolega od razu odpowiedzial "romas z checia "
i zobaczymy co dalej albo moze ktos juz teraz ma pomysl jak to sie skonczy