mimozajka
28.11.07, 09:45
Witam,
Chetnie poznam Waszą opinię w nurtującej mnie sprawie, otóż:
jak myślicie, czy lepiej jest wiązać z facetem, z którym nie łaczy
nas nic głębszego ale jest on "tzw. "dobra partią" (porządny, bez
nałogów, z dobrej rodziny, wykształcony, bez zobowiązań no i
świetnie ustawiony materialnie ) czy czekać na tę Wielką Miłość?
Sytuacja wyglada tak, że przez wiele lat byłam związana z mężczyzną,
którego bardzo kochałam ale zaraz po tym, jak urodziło się nasze
dziecko, on nas po prostu zostawił i do dzisiaj nhie interesuje go,
co sie dzieje z małym. Natomiast ta "dobra partia" to facet, którego
znam dłuzszy czas, zawsze robił do mnie podchody (jeszcze za czasów
exa) ale nic wczesniej miedzy nami nie było. Niemalże wszyscy
znajomi i rodzina namawiaja mnie, żebym sie nawet nie zastanawiała,
że drugi taki mi sie już w zyciu nie zdarzy (i pewnie maja rację),
że ideałów nie ma a książę na białym koniu to juz nie dla prawie 30
samotnej matki z dzieckiem...
Dodam, że w zaden sposób nie jestem zaangażowana w żadnego innego.
Co byscie wybrały? Związek bez miłości ale z materialnym poczuciem
bezpieczenstwa czy czekanie na miłość (bez gwarancji, że się zdarzy:(