blondynka82
02.12.07, 12:59
kilka miesiecy temu rozpadl sie moj kilku letni zwiazek. nie
cierpialam z powodu jego rozpadu, ale na zadnym facecie nie moglam
zawiesic oka-nikt mi sie nie podobal,cos mi nie pasowalo.chcialam
byc sama i powiedzialam sobie-koniec z facetami!ale ostatnio... no
wlasnie-ostatnio bylam ze znajomymi na imprezce w ze tak napisze
renomowanym klubie. i tam tez oczywiscie na nikogo nie zwracalam
uwagi az do momentu kiedy zobaczylam boskiego ochroniarza-
eleganckiego przystojnego mezczyzna, a nie nabitego miesniaka.i
jakos tak sie stalo i dzieje do dzis ze nie moge przestac o nim
myslec...:-(ciagle go widze, mysle.jakis paradoks bo nie zamienilam
z nim nawet slowa, nie gapilam sie na niego cala impreze-wymienlam z
nim tylko jedno spojrzenie jak sie gdzies tam mienlismy...i co ja
mam teraz zrobic?najchetniej lazilabym teraz codziennie do tej
knajpy, ale nie wiem czy pracuje codziennie, w weekendy itd no i
niestety w najblizszym czasie nie mam mozliwosci sie tam wybrac:-(i
co ja glupia mam zrobic???;-)