Wierność to ciężka sprawa.

02.12.07, 16:53
Nie wiem czy potrafiłabym być wierna jednej osobie.
Coraz bardziej się o tym przekonuję. Ja jestem na razie na etapie wyborów, ale
już teraz widzę, na samym początku, że jest ciężko zdecydować się na jedną
osobę i zrezygnować z całej reszty. Wizja poważnego związku to coraz bardziej
dla mnie wizja rezygnacji z pewnych rzeczy, koniec zabawy, szaleństw, ciągłych
nowych zauroczeń, które są przecież przyjemne. Czy kiedy pojawia się prawdziwa
miłość to czy takie myśli znikają? I czy nie pojawiają się z czasem, kiedy w
życie wchodzi rutyna? Wydaje mi się, że kiedyś potrafiłam się tak zakochać.
Już chyba nie umiem. Może to domena wieku nastoletniego. Tak idealizm i
zapatrzenie w kogoś jak w obraz.
    • ansag Re: Wierność to ciężka sprawa. 02.12.07, 16:58
      > Czy kiedy pojawia się prawdziwa
      > miłość to czy takie myśli znikają?

      No to już masz odpowiedź na swoje pytanie ;) Znikają.

      > I czy nie pojawiają się z czasem, kiedy w
      > życie wchodzi rutyna?

      Tak, nawet często. Ale w ostatecznym rozrachunku wychodzi na to, że lepiej być wiernym ;) Ew. rozstać się.
    • polla.k Re: Wierność to ciężka sprawa. 02.12.07, 17:37
      Najpierw znikają, potem się pojawiają, znikają i pojawiają...i tak w kółko :)
    • kamelia04.08.2007 raczej na odwrót - skakanie z 02.12.07, 17:42
      kwiatka na kwiatek jest ciezkie i nie sprawaia przyjemności. Mi
      wierność nie sprawia żadnych kłopotów.

      Jak spotkasz prawdziwa miłosć (odwzajemnioną oczywiście) to to
      zrozumiesz.
    • figgin1 Re: Wierność to ciężka sprawa. 02.12.07, 17:47
      avital84 napisała:
      Wizja poważnego związku to coraz bardziej
      > dla mnie wizja rezygnacji z pewnych rzeczy, koniec zabawy, szaleństw,

      A niby czemu?
    • iberia.pl Re: Wierność to ciężka sprawa? 02.12.07, 18:25
      avital84 napisała:

      > Nie wiem czy potrafiłabym być wierna jednej osobie.
      > Coraz bardziej się o tym przekonuję.

      nie kazdy jest monogamista.

      > Ja jestem na razie na etapie wyborów, ale już teraz widzę, na
      samym początku, że jest ciężko zdecydować się na jedną osobę i
      zrezygnować z całej reszty. Wizja poważnego związku to coraz bardziej
      > dla mnie wizja rezygnacji z pewnych rzeczy, koniec zabawy,
      szaleństw, ciągłych nowych zauroczeń, które są przecież przyjemne.

      cos za cos.

      >Czy kiedy pojawia się prawdziwa
      > miłość to czy takie myśli znikają?

      owszem, poniekad tak jest,

      > I czy nie pojawiają się z czasem, kiedy w
      > życie wchodzi rutyna?

      pewnie tak, ale to nic nowego, ze o zwiazek trzeba dbac na kzdym
      jego etapie.

      >Wydaje mi się, że kiedyś potrafiłam się tak zakochać.
      > Już chyba nie umiem. Może to domena wieku nastoletniego.

      nie sadze.


      > Tak idealizm i zapatrzenie w kogoś jak w obraz.

      nie mysl zapatrzenia z miloscia....
    • h.e.r.m.i.o.n.a Re: Wierność to ciężka sprawa. 02.12.07, 23:25
      Też się czesto nad takimi rzeczmi zastanawiam. Od roku jestem sama.
      Już mi sie to trochę znudziło, ale z drugiej strony boję sie
      angażować. Lubie poznawać nowych ludzi (facetów:))) spędzać z nimi
      miło czas na imprezie i... tyle. Nigdy nie daję w takich sytuacjach
      numeru telefonu.
      Na razie nie moge wyobrazić sobie stałego związku. Dla mnie to
      zaszybko. Muszę się wyszaleć.
    • minasz Re: Wierność to ciężka sprawa. 03.12.07, 00:18
      e tam dziewczyny zawsze szalały za mna bardziej im dłuzej ze mna przebywały hehe
    • kookardka Re: Wierność to ciężka sprawa. 03.12.07, 02:15
      Ja nigdy nie miałam problemów z wiernością, chociaż okazji i pokus
      było wiele. Bliska relacja z drugim człowiekiem to cudowna sprawa.
      Im dłużej trwa tym jest mocniejsza i bezpieczniejsza. Rezygnacja
      z zauroczeń - jakoś nigdy mnie nie bawiły płytkie krótkie przelotne
      znajomości ... Ja chyba za spokojna jestem ;) nie miałam i nie mam
      potrzeby się tak wyszaleć :)
    • prom_do_szwecji Re: Wierność to ciężka sprawa. 03.12.07, 13:24
      a mnie sie wydaje, że wierność to kwestia zasad a nie uczuć. Albo
      jest sie uczciwym człowiekiem albo nie. Jesli z kims jestem, to go
      nie zdradzam.
    • modliszka24 Re: Wierność to ciężka sprawa. 03.12.07, 17:33
      ja tam nie mam z tym problemow jak kocham oddaje sie cala
      • agaoki wierność to łatwizna;) 03.12.07, 19:19
        dojrzały człowiek nie może się zachowywać jak rozkapryszone dziecko, które chce
        mieć wszystko. mieć ciastko i zjeść ciastko - nie da się.
        jeśli kogoś kocham i on jest warty tego, by z nim być, to tylko on się liczy.
        ale to nie jest trudne, kiedy się kocha.
        a poza tym co to za bzdura, że w stałym związku trzeba rezygnować z szaleństw,
        zabaw i przyjemności. we dwoje można robić wiele wspaniałych i ciekawych rzeczy!
        ja za młodu też lubiłam dobrą zabawę w dyskotece, flirtowanie itp.
        ale jak poznałam męża, to dopiero zaczęłam pełną gębą korzystać z życia. on
        wiele mnie nauczył (np.jazdy na rolkach), przy nim przełamałam swoje lęki.
        najbardziej uwielbiamy jeździć razem rowerami, wiosną i latem robimy dłuugie
        wycieczki. często urządzamy imprezy w domu, czasami gdzieś wychodzimy. co roku
        szalejemy razem na jakimś weselu. wcale nie narzekam na brak rozrywek.
        a jak czasem pójdziesz gdzieś sama, to i poflirtować nie grzech, byle nie
        przekraczać pewnych granic;)
        traci się niewiele, a zyskuje się bardzo dużo - poczucie bezpieczeństwa,
        wsparcie, czułość, przyjaźń... no chyba, że trafisz na drania:( ale zakładam, że
        w takim kimś się nie zakochasz.
        jestem z moim mężem 8 lat. jeszcze 4 lata temu zdarzało mi się zauroczyć kimś
        innym, ale teraz bardzo dojrzałam i mąż jest dla mnie najważniejszy. poza tym my
        bardzo się oboje staramy, dbamy o siebie i rozwijamy się, dlatego z roku na rok
        jest wręcz coraz fajniej.
        nie można oczekiwać totalnego zauroczenia, które będzie trwało i trwało...
        miłość to praca, poświęcenie, kompromisy... trzeba dużo dać z siebie, ale też
        dużo się w zamian dostaje.
        życzę Ci wielkiej, prawdziwej, szczerej i dojrzałej miłości!


    • elam1 wierność to piękna sprawa, 03.12.07, 19:39
      Mój mąż opowiedział mi "kawał":

      Przychodzi wnuczek do babci i pyta
      - babciu, a dlaczego masz taką szeroką obrączkę, a teraz widuję
      takie cienkie ?
      - widzisz wnuczusiu bo kiedys to obrączka była na całe życie.


      powiem tak:
      czyń w życiu to, co byś chciała aby i inni Ci czynili.
      Chcesz być zdradzona?, oszukana?, zastanawiąjaca sie w tym momencie
      czy jesteś kochana, dlaczego to zrobił? dlaczego skrzywdził?
      "radość" życia o której piszesz może być udziałem małżeństwa, ale Ty
      wybierasz, to Twoje decyzje. Co zrobisz z własnym życiem, w która
      strone pójdziesz ?
      • wiarusik Re: wierność to piękna sprawa, 04.12.07, 07:24
        Najwyraźniej laska na 1 raz;)
Pełna wersja