Snowboard czyli dziewczyny na parapecie jezdza

02.12.07, 20:31
ktora z Was jezdzi na snowboardzie ?
chcialbym sie troche poduczyc bo jestem poczatkujacym deskarzem
nie mam z kim jezdzic, w poprzednim sezonie to tylko lyzwy byly w ruchu
mieszkam na Slasku i w sumie w gory to mam blisko
pomyslalem zeby pojechac na Velka Race bo tam jest krzeselkowy wyciag i jest trasa na deskia nie jest to daleko specjalnie
moja byla dziewczyna jezdzila na nartach
a ja i narty to sie jakos nie skladalo a wypozyczony snowboard okazal sie niedopasowany do mnie

kupilem sobie wreszcie wlasna deske jeszcze tylko musze kupic buty i spodnie i na stok
sezon trzeba otworzyc choc za oknem odwilz
    • kr_ka_11 Re: Snowboard czyli dziewczyny na parapecie jezdz 03.12.07, 09:47
      jedz i baw sie dobrze, na Velkej Racy jest calkiem fajnie :)

      w Polsce do nauki najlepsza Kotelnica. tak czy siak narazie lipa bo mokro, wiec
      chyba musisz troszke poczekac.

      pod jakim wzgledem deska nie byla dopasowana? za dluga za krotka? moze po prostu
      miales na odwrot wiazania i stad takie wrazenie. to dosc podstawowa kwestia,
      noga mocniejsza musi byc z tylu (ale napewno to wiesz;)).

      powiem Ci tak.. nie zaluj na instruktora. ja chcialam zaoszczedzic przez
      pierwszy sezon (7 temu) i mozna powiedziec troszke go zmarnowalam.. dodatkowo
      dlugo musialam wyzbywac sie pewnych zlych nawykow. przynajmniej dwie godzinki z
      instruktorem i bedzie klasa.

      a tak z ciekawosci, jaka dluga deske sobie sprawiles? i ile masz wzrostu?
      • riechen Re: Snowboard czyli dziewczyny na parapecie jezdz 03.12.07, 19:01
        kr_ka_11 napisała:

        > pod jakim wzgledem deska nie byla dopasowana? za dluga za krotka? moze po prostu
        > miales na odwrot wiazania i stad takie wrazenie. to dosc podstawowa kwestia,
        > noga mocniejsza musi byc z tylu (ale napewno to wiesz;)).
        >

        deska byla zbyt waska dla mnie
        mam stope 45-46 wiec but dosyc dlugi
        i wystawaly mi czubki butow i przy probie skretu rylem butami w sniegu i nic z jazdy nie bylo


        > powiem Ci tak.. nie zaluj na instruktora. ja chcialam zaoszczedzic przez
        > pierwszy sezon (7 temu) i mozna powiedziec troszke go zmarnowalam.. dodatkowo
        > dlugo musialam wyzbywac sie pewnych zlych nawykow. przynajmniej dwie godzinki z
        > instruktorem i bedzie klasa.
        >
        > a tak z ciekawosci, jaka dluga deske sobie sprawiles? i ile masz wzrostu?

        mam 190cm wzrostu i kupilem deske typu WIDE dl 165cm


        z tym ze mocniejsza noga z tylu to jakos mi nie pasuje
        ale wszystko wyjdzie na stoku :)
        • kr_ka_11 Re: Snowboard czyli dziewczyny na parapecie jezdz 03.12.07, 19:30
          z tym ze mocniejsza noga z tylu to jakos mi nie pasuje
          > ale wszystko wyjdzie na stoku :)

          wlasnie.. u mnie dopiero na desce okazalo sie ktora jest mocniejsza. bo kiedys
          dawno temu w sklepie mnie tak na probe "pchneli" - z czego wynikalo ze lewa
          powinnam miec z przodu :) dopiero jak zaczelam jezdzic "tylem" zdalam sobie
          sprawe ze cos jest nie tak :)

          mam 190cm wzrostu i kupilem deske typu WIDE dl 165cm
          mam stope 45-46 wiec but dosyc dlugi
          > i wystawaly mi czubki butow i przy probie skretu rylem butami w sniegu i nic z
          > jazdy nie bylo
          deska za waska.. byla wiec chyba tez za krotka, ale fakt, ze noge masz pokazna
          no i wzrost. ja mala jestem - niespelna 160. deche mam 140.

          eeh.. fajna zabawa :) probowalam przerzucic sie na narty ale za cholere mnie to
          tak nie krecilo. juz w nastepny weekend jade szalec. dni wyliczam normalnie:)
    • brynika Re: Snowboard czyli dziewczyny na parapecie jezdz 03.12.07, 10:10
      Najlepiej jechać do Austrii albo Włoch. Ceny porównywalne jak w Polsce a stoki o
      niebo lepsze niż u nas czy u sasiadów. No i tłok mniejszy więc stresu mniej.
      Zainwestuj w dobre buty i wiązanie coby ci noga "nie wyskakiwała". Ja uczyłam
      się od mężą bo on myka sporo latek, ale instruktor to fajna sprawa- jeśli cię stać.
      • kr_ka_11 Re: Snowboard czyli dziewczyny na parapecie jezdz 03.12.07, 10:49
        brynika napisała:

        > Najlepiej jechać do Austrii albo Włoch. Ceny porównywalne jak w Polsce a stoki
        > o
        > niebo lepsze niż u nas czy u sasiadów. No i tłok mniejszy więc stresu mniej.
        > Zainwestuj w dobre buty i wiązanie coby ci noga "nie wyskakiwała". Ja uczyłam
        > się od mężą bo on myka sporo latek, ale instruktor to fajna sprawa- jeśli cię s
        > tać.

        ale to wlasnie nie jest znowu taki wielki wydatek.. a warto zainwestowac. dwie
        godziny jeszcze jakby z kims (bo niekoniecznie musisz miec lekcje sam) to będą
        naprawde niewielkie pieniadze (rzedu 60 zl za 2h jak nie mniej).

        buty sa bardzo wazne (lepsze ciut mniejsze niz nie daj boze odrobinke za duze -
        rozbijaja sie niesamowicie). deska o dlugosci w zaleznosci od preferencji - na
        poczatek nie wieksza niz do polowy mostka. potem zdecydujesz co Cie bardziej
        kreci jazda czy ewolucje. ja mam jakos do szyi. szybka decha ale juz skacze sie
        troszke gorzej.

        wlochy polecam rowniez ale myslalam, ze mowa o weekendzie.
      • riechen Re: Snowboard czyli dziewczyny na parapecie jezdz 03.12.07, 19:04
        alpy sa ok to pewne
        ale ja raczej celuje w wyjazdy 1-2dni weekendu
        np na Vlk RAce mam 2godz jazdy od domu wiec rano jade wieczorem wracam
        a w alpy to juz grubszy wyjazd
        co przy moich umiejetnosciach jest jeszcze niezbyt wskazane chyba :)
        • kr_ka_11 Re: Snowboard czyli dziewczyny na parapecie jezdz 03.12.07, 19:33
          i tu sie myslisz... tras do wyboru od groma. od tych dla poczatkujacych po te
          dla wytrawnych deskarzy/narciarzy. jak znajdziesz wolny tydzien to naprawde
          warto.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja