Gość: robertson
IP: 195.170.108.*
04.08.03, 13:57
no wiec wczoraj na dyskotece mnie ponioslo. Poznalem swietna dziewczyne,
rozmawialismy dlugo i td, w koncu nas ponioslo i zaczelismy sie calowac:) No
i na tym sie skonczylo. Moja narzeczona jest na wyjezdzie sluzbowym. Ta
dziewczyna..nawet nie wiem jak sie nazywa tez wrocila do siebie.
Co dziwne wcale nei mam wyrzutow sumienia, bylo wspaniale, ale to nie milosc.
Wlasciwie zastanawiam sie czy to jest zdrada czy nie..?
robertson