kasiulek_nr1 Przeczytaj!!!!!!!! 07.12.07, 04:02 Przeczytałam Twój post jecze raz. Dostajesz takie odpoweiedzi, bo dałaś niewłaściwy temat swojemu postowi. Tu nie chodzi o to, czy pozwalać czy nie (bo oczywiście pozwalać:)) Ale o to, że Twojemu chłopakowi nie jest szkoda Cię zostawić samej kiedy nie masz pieniędzy na wyjazd.... Na pewno chcesz jechać... ale czy on jest tak bezduszny?? Coś jest nie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
kleofas55 Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 07.12.07, 20:26 uwazam ze nie ma co zabraniac. zacznij sama wyjezdzac plus korzystaj z wolnego czasu w trakcie jego nieobecnosci:D Odpowiedz Link Zgłoś
glonik Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 07.12.07, 22:21 des-no Naucz się żyć na swój koszt. Nie prowadzicie wspólnego gospodarstwa, nawet chyba nie powiesz o nim: mój przyszły mąż. Bawicie się. Nie oczekuj, że ktoś cię zaprosi, da, podaruje. Nie widzę u was związku. Jesteście, bo jesteście. Pozwól sobie dorosnąć i nie wiń faceta, że gdzieś wybywa, bo pewnie też szczeniak. DOROŚNIJCIE!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
glonik Nie ma czegoś takiego, że pozwalam 07.12.07, 22:26 Człowiek jest wolny. Ale na jedno nie pozwolę. Nie pozwolę na przemoc. Nie pisz głupot, poznaj życie, dorośnij, a wtedy pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
bakoma1 Re: Nie ma czegoś takiego, że pozwalam 08.12.07, 10:44 Istotnie autorka postu jest chyba jeszcze bardzo młoda i niedoświadczona. zapewniam , że z wiekiem człowiek sie uczy tolerancji i szacunku do drugiego, szczególnie do partnera. Jestem już dobrze po trzydziestce, mam już drugiego męża i powiem tyle: ZAWSZE wychodziłam z domu, po urodzeniu dziecka nawet częściej, bo bym chyba zwariowała siedząc w domu. Wyjazdy też się zdarzały, to prawda wyłącznie z kolezankami ale jak się chce zanlezc romans to się go zawsze znajdzie. I co? no i z tego wychodzenia NIGDY nic nie wynikło, a jestem przeklętą flirciarą i mam wzięcie u facetów niesamowite. NIGDY nic nie zrobiłam, nawet się do tego nie zblizyłam. I żeby nie było ze jestem swięta: kiedyś prawie zdradziłam mojego faceta, zaangazowałam się emocjonalnie i oszalałam na punkcie innego gościa (chemia, wpadaliśmy w dygot jak koło siebie siedzieliśmy). Powiem tylko tyle: nie było to na zadnym wyjezdzie, zadnym wyjsciu. Z facetem miałam kontakt zawodowy. wniosek: nigdy nie przewidzisz takich sytuacji. mozesz sobie nie puszczac faceta, zabraniac mu tego czy tamtego a i tak moze się zakochac w pani na poczcie albo kelnerce z baru koło pracy i nic na to nie poradzisz. Dajcie więc sobie swobodę , cieszcie się zyciem i bierzcie z neigo co najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
aquira Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 09.12.07, 02:12 A gdzie tam! Gdy wychodzę z domu zamykam go w klatce, żeby przypadkiem się gdzieś nie wyrwał. A nuż jakieś kobiety zaczną go podrywać na ulicy, albo -o zgrozo!- koledzy wyciągną go do knajpy pełnej napalonych dziewczyn! Bidulek by sobie z tym nie poradził, tłum by się na niego rzucił, rozszarpał i zgwałcił! No dobra, a tak poważnie to ja mojemu mężczyźnie niczego nie zabraniam. Przecież jego mamusią nie jestem. Ufam mu i wiem, że ma własne sumienie, które nie pozwoli mu na popełnienie jakiegoś głupstwa. Jakbym mu powiedziała że nie może jechać na obóz studencki to by mnie chyba wyśmiał :P Odpowiedz Link Zgłoś
abo1 Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 09.12.07, 16:07 hehe a propos "odwracania kota ogonem" to niestety jest to powrzechne nie tylko u Twojego chłopaka. I nie tylko u mojego. Z przeprowadzanych rozmów z koleżankami wynika, że ONI wszyscy tak potrafią niezależnie od tego, jak fajny, partneski etc. jest ten związek. Nie jest to niestety pocieszające. Może ktoś mądry napisał już na ten temat książkę, ja jej niestety nie czytałam. Wracając do Twojego chłopaka - uważam, że wychodzenie osobno jak najbardziej tak, wyjazdy na wakacje jak najbardziej nie. Nie wiem w jakim jesteś wieku i ile czasu w ciągu dnia ze sobą spędzacie ale jeżeli nie macie ( Twój chłopak nie ma) ochoty spokojnie spędzić właśnie z Tobą urlopu to to nie jet Twój wymarzony partner. Uwierz mi. Bo wcale nie trzeba mieć dużo pieniędzy żeby spędzić ze sobą mile czas. Kiedy liczy się by spędzić go wspólnie. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
olenka_a Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 09.12.07, 17:55 Jesli nie miałam kasy na wyjazd, a mój facet chciał, żebym z nim jechała to mnie po prostu wspierał finansowo... Dziwne jest wymyslanie wyjazdu, na który nie stac drugiej połówki... Odpowiedz Link Zgłoś
aquira Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 09.12.07, 23:34 > Jesli nie miałam kasy na wyjazd, a mój facet chciał, żebym z nim > jechała to mnie po prostu wspierał finansowo... Dziwne jest > wymyslanie wyjazdu, na który nie stac drugiej połówki... To jeśli ja chcę wyjechać za granicę, a mojego mężczyzny nie stać na to żeby pojechać ze mną to mam zrezygnować, albo postawić mu wyjazd? :/ Odpowiedz Link Zgłoś
renatill Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 10.12.07, 12:09 Odpowiadając na pytanie postawione na tym forum, opiszę w skrócie moją o historię: Znamy sie z meżem 5 lat, 3 lata jestesmy po ślubie a w zeszłym roku urodziło nam się dziecko. Nasza znajomość a potem małżeństwo (oczywiście subiektywnie oceniając) mogę zaliczyć do udanych. Jednym z realizowanych punktów udanego małzenstwa jest wolność i swoboda każdego z nas (oczywiscie w granicach rozsądku),w ramach którego mąż np wyjeżdzał sobie sam raz na jakis czas na weekend lub kilka dni. Szacunek, miłośc, zaufanie... Jakis czas temu (całkowicie przypadkiem) odkryłam, że mój mąż podczas tych wyjazdów zdradzał mnie, wszystko trwało ponad rok. Pierwszy raz to zrobił w końcówce mojej ciąży a potem był razem ze mna przy porodzie i udawał kochającego męża i ojca... wiem, ze udawał, bo przyznal, ze zakochal sie w tamtej dziewczynie i chcial odejsc...w najbardziej przelomowym i trudnym dla mnie czasie. Moja rada... nie pozwalajcie na wyjazdy samotne Waszym facetom... wiadomośc o zdradzie, oszukiwaniu, strata zaufania najbliższej osobie jest bardzo bolesna, za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
sabriel Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 10.12.07, 13:19 A jakby nie wyjeżdzał sam to by nie mógł nikogo spotkać i się w nim zakochać? Przecież kontolować go cały czas nie jesteś w stanie. Równie dobrze można poznać kogoś w pracy.Zazwyczaj ludzie poznają się właśnie w miejscu pracy. Skoro mąż zdecydował się odejść(a niewielu facetów się na to decyduje, mimo wszystko wybierają przyzwyczajenie) tzn. ze twoje małżeństwo wcale nie było takie udane za jakie je uważasz. Odpowiedz Link Zgłoś
goralica TAK 10.12.07, 13:43 mój mąż pojechał na tydzień na narty, ja zostałam w domu z dwójką małych dzieci (2 lata i 3 miesiące). uważam, że każdemu należy się trochę wolności. poza tym gdzie jest powiedziane, że skoro ja nie mogę to mąż musi siedzieć uwiązany w domu??? Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Moim zdaniem :) 10.12.07, 23:45 Witam, kiedy przeczytałem pytanie zaczynające się od słów "czy pozwalacie...", zacząłem się zastanawiać czy ,ówimy tu o związku partnerskim, czy o jakiejś nowoczesnej formie niewolnictwa. Najkrócej mówiąc; nie wyobrażam sobie bycia w związku, w którym jestem poddany ciągłej nieustającej kontroli i muszę uzyskiwać pozwolenie na wyjście gdzieś bez mojej kobietki. I w drugą stronę podobnie - nie mam najmniejszej ochoty aby w taki sposób ograniczać ją. Związek partnerski po pierwsze musi opierać się na zaufaniu, a nie na ciagłej kontroli - inaczej nie ma sensu. Po drugie musi obok czasu spędzanego razem dawać również obu stronom nieco miejsca na własnych znajomych którzy niekoniecznie są znajomymi drugiej osoby, własne zaintersowania niekoniecznie przez druga osobę podzielane i spędzenie czasami czasu inaczej niż ze sobą. Oczywiście związek partnerski również zakłada to, że kiedy chce się gdzieś wyjść bez drugiej osoby, jest wskazane aby ją o tym poinformować, powiedzieć gdzie się idzie, z kim, kiedy się wróci itp. A także aby takie wyjścia dostosować do wspólnych planów - nie wychodzić bez uprzedzenia, ale np. umówić się że tego dnia wychodzimy gdzieś bez siebie, i wówczas on może wyjść sobie na piwo z kolegami, a ona na babskie pogaduchy z koleżankami itp. Codo wyjazdów - wyjazd na wakacje bez drugiej osoby uważam za usprawiedliwiony w sytuacji, kiedy druga osoba rzeczywiście nie może wziąć urlopu. Wówczas nie widzę powodu aby brak urlopu jednej osoby miał powodować odebranie prawa do wypoczynku tej drugiej osobie. Ale jeżeli w grę wchodzą kwestie finansowe... well... uważam że zamiast jechać na wakacje do Egiptu czy na Majorkę, osoba mająca pieniądze może powinna zasponsorować obojgu tydzien na Mazurach... nie uważam że wyjazd bez partnera/ki jest naganny jeżeli naprawdę nie ma innego wyjścia, ale jeśli wyjście jest to w związku powinno sie dążyć do takiego rozwiązania aby spędzić jednak urlop wspólnie. Co do wyjazdów służbowych czy integracyjnych z pracy to nie ma dla mnie kwestii - sorry, praca to praca. No chyba że ktoś chce postawić partnerowi/ce ultimatum na zasadzie "albo praca, albo ja" - ale moim zdaniem takie postawienie sprawy jest po prostu nie fair. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelkal99 Re: Moim zdaniem :) 11.12.07, 00:34 Bardzo piekny post i na naszym forum brakuje tak dojrzalych wypowiedzi. Ile masz lat? i jak dlugo jestes w zwiazku? Nie zgodze sie z tylko jednym, z cala ta odrebnoscia. Uwazam, ze po to ludzie sie z soba wiarza, zeby byc dla siebie naj! Oczywiscie kazdy ma prawo do odrebnosci. Jednak w zywyklym zyciu nie ma sie czesto na nia czasu. Naprawde trudno pogodzic te wszystkie rzeczy mieszkajac z kims i pracujac na pelnym etacie. Jak sobie z tym radzicie? Nie rozumiem tez dlaczego nie mozna miec wspolnych znajomych, albo chociaz takich ktorych malzonka lub maz bedzie mial okazje poznac. Czesto wyobraznia nakreca sie wtedy kiedy nie wiemy z czym mamy do czynienia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
rav107 Re: Moim zdaniem :) 11.12.07, 23:16 pawelkal99 napisał: > Bardzo piekny post i na naszym forum brakuje tak dojrzalych > wypowiedzi. Ile masz lat? i jak dlugo jestes w zwiazku? Dziękuję, mam 28 lat, ale muszę niestety stwierdzić że od kilku miesięcy jestem singlem - bardzo mi z tym źle, ale jakoś mimo usilnych starań nic sensownego się w moim życiu nie dzieje :( Odpowiedz Link Zgłoś
pawelkal99 Re: Moim zdaniem :) 12.12.07, 03:32 to przyjdzie samo :) trzymam kciuki za takich mezczyzn jak ty serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pawelkal99 Re: Moim zdaniem :) 11.12.07, 00:41 Dopiero doczytalem Nie wyobrazam sobie zeby moja zona wyjechac gdzies np. beze mnie na dwa tygodnie. Swiat jest pelen pokus. Kolegi zona wrocila z takie wyjazdu, z Wloch bardzo zmieniona. Cala promieniala i wydawala sie cudowna dla wszystkich. Potem wyszlo, ze miala przyygodne z Wlochem. Wolalbym takich pokus uniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Moim zdaniem :) 11.12.07, 18:19 mnie się zdarzały wyjazdy tylko w towarzystwie koleżanek, imprezy, wyjścia z kolegami na piwo i jakoś żadna przygodna na boku z tego nie wynikła.Jak ktoś chce zdradzić to zawsze znajdzie okazję,a tłumaczenie się pokusą jest głupim usprawiedliwieniem Odpowiedz Link Zgłoś
pawelkal99 Re: Moim zdaniem :) 12.12.07, 03:32 Masz racje, ale powiem Ci ze malzenstwo, w ktorym jestem jest dla mnie tak wazny ze z niektorych rzeczy po prostu rezyguje. Powiesz ze ograniczenia nie doprowadza do nieczego dobrego i byc moze bedziesz miala racja, ale ja ograniczam sie z wlasnej woli :))) Wybralem i chce te milosc pielegnowac. Nie narazac jej. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaw123 Re: Moim zdaniem :) 13.12.07, 04:57 Nie darze mojego mezczyzny zbyt duzym zaufaniem. W przeszlosci bardzo je nadszarpnal. Pracujemy jednak na tym. Uwazam, ze najlepiej jak para ma wspolnych znajomych albo chociaz takich ktorych gdzies tam kiedys poznala. Ukroca to bardzo wyobraznie :))) Co do mnie to ja do tej pory pozwalam na wszystko. Owszem byly jakies tam klotnie, ale to dlatego ze jestemy zazdrosni o siebie. Ostatnio jednak korzystalam z mojego Kuby komputera. Wlaczylam jego gg bo chcialam przepisac od niego kontakt do jego szwagra. Przepisalam ale po chwili dostrzeglam ze moj mezczyzna ma dwa numery. Jeden stary, ktorego zawsze uzywal tam byl moj numer w kontaktach oraz jeden nowy z cala lista znajomych o ktorym MI NIE POWIEDZIAL!!! Niby to tylko gg, ale czemu mnie pominal a znajomych poinformowal o takiej zmianie. Przestaje mu ufac. To sa male rzeczy ale jak sie to wszystko pozbiera to dochodzi sie do wniosku ze predzej czy pozniej z brakiem zaufania - jak ktos robi wszystko zeby je staracic - nie da sie zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
judka1987 Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 12.12.07, 16:03 Są rózne typy facetow jedni potrzebuja swobody inni nie nie mozna i tego zabronic.ja mysle sobie ze nie wolno zabraniac tego facetom bo i tak zrobia co chca a po co sie klocic.ja mam na to inny sposob, jesli nie chce jechac z facetem np. zapraszam kolezanke do siebie zeb nie bylo mi smutno ani zebym nie myslala cala noc ze on sie dobrze bawi a ja siedze tu sama.jesli facet chce spedzic troche czasu sam trzeba wlasny czas rozplanowac nie gorzej od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 12.12.07, 17:29 Mojemu - nigdy ! Odpowiedz Link Zgłoś
monikaw123 Re: czy pozwalacie facetowi na wyjazdy samemu ? 13.12.07, 04:56 Nie darze mojego mezczyzny zbyt duzym zaufaniem. W przeszlosci bardzo je nadszarpnal. Pracujemy jednak na tym. Uwazam, ze najlepiej jak para ma wspolnych znajomych albo chociaz takich ktorych gdzies tam kiedys poznala. Ukroca to bardzo wyobraznie :))) Co do mnie to ja do tej pory pozwalam na wszystko. Owszem byly jakies tam klotnie, ale to dlatego ze jestemy zazdrosni o siebie. Ostatnio jednak korzystalam z mojego Kuby komputera. Wlaczylam jego gg bo chcialam przepisac od niego kontakt do jego szwagra. Przepisalam ale po chwili dostrzeglam ze moj mezczyzna ma dwa numery. Jeden stary, ktorego zawsze uzywal tam byl moj numer w kontaktach oraz jeden nowy z cala lista znajomych o ktorym MI NIE POWIEDZIAL!!! Niby to tylko gg, ale czemu mnie pominal a znajomych poinformowal o takiej zmianie. Przestaje mu ufac. To sa male rzeczy ale jak sie to wszystko pozbiera to dochodzi sie do wniosku ze predzej czy pozniej z brakiem zaufania - jak ktos robi wszystko zeby je staracic - nie da sie zyc. Odpowiedz Link Zgłoś