3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30zł.

05.12.07, 16:18
Chyba wyłażą ze mnie najgorsze emocje, chyba mam podły charakter.
Myślałam, ze szlag mnie trafi jak dowiedziałm się, że mój facet
przesyła swoim dzieciom (dzieci jest dwoje) po 1500zł. na konto z
okazji świąt, alimenty co miesiąc to 1000zł. na jedno dziecko. Wcale
nie zarabia kokosów. Ciągle narzeka, że rachunki, że utrzymanie
samochodu, że ubrania drogie. Kupuje najtańsze koszule, nie kupił
nowych opon, że zaoszczędzić, Nie domagam się prezentów dla siebie.
Chcę, żeby zadbał o dom, chcę żeby wynajął kontener do wywalenia
rzeczy po remoncie ale jest za drogo (ok. 300zł.!), nie pozwolił mi
kiedyś kupić torebek na kanapki dla niego do pracy, bo to jest
    • yagiennka Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:20
      No niezłe a ty ze swoim mężem to nie rozmawiasz czy co? Mamy mu przekazać twoje
      uwagi? Bożesz..
      • dagfil Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:22
        yagiennka napisała:

        > No niezłe a ty ze swoim mężem to nie rozmawiasz czy co? Mamy mu
        przekazać twoje
        > uwagi? Bożesz..
        Sory cos mi ucięło moją pisaninę. Zaraz dokończę.
    • dagfil Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:31
      dagfil napisała:

      > Chyba wyłażą ze mnie najgorsze emocje, chyba mam podły charakter.
      > Myślałam, ze szlag mnie trafi jak dowiedziałm się, że mój facet
      > przesyła swoim dzieciom (dzieci jest dwoje) po 1500zł. na konto z
      > okazji świąt, alimenty co miesiąc to 1000zł. na jedno dziecko.
      Wcale
      > nie zarabia kokosów. Ciągle narzeka, że rachunki, że utrzymanie
      > samochodu, że ubrania drogie. Kupuje najtańsze koszule, nie kupił
      > nowych opon, że zaoszczędzić, Nie domagam się prezentów dla
      siebie.
      > Chcę, żeby zadbał o dom, chcę żeby wynajął kontener do wywalenia
      > rzeczy po remoncie ale jest za drogo (ok. 300zł.!), nie pozwolił
      mi
      > kiedyś kupić torebek na kanapki dla niego do pracy, bo to jest
      rozrzutność-przecież można dostać darmowe w supermarkecie.
      Nie jesteśmy małżeństwem, jesteśmy razem od 2,5r., może wychodzi ze
      wnie jakaś wredna baba czy co?! Nie chcę robić żadnych uwag, bo
      kiedy spróbowałam, to usłyszałam, że dzieci są kosztowne ale ja nie
      mogę o tym wiedzieć, bo nie mam własnych. Może nie powinnam się
      wtrącać, to jego dzieci i dobrze, że je kocha. Dochodze jednak do
      wniosku, że rozwodnik z dziećmi powinien zajmowac się rozwódka też z
      dziećmi. wtedy jest rownowaga. "Stara panna" bez dzieci czyli ja
      powinna szukać też kogoś bez dzieci. Nie chodzi tylko o pieniądze
      ale i o rozmowy w towarzystwie-jakie jedno jest zdolne a drugie
      piękne. Patrzą codziennie na mnie ze zdjęć jak siedzę na kanapie w
      parze z jego zmarłą mamą. Nagranie z mszy żałobnej stoi za zdjęciem.
      Dostanę chyba niedługo jakieś paranoi!
      • kamelia04.08.2007 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:34
        teraz dotarł do mnie ciąg dalszy twojej wypowiedzi.

        Co ty tu robisz w tym związku?
        Zwiazałas sie z facetem, który nie podzodził sie ze śmiercią
        ukochanej żony i płaczesz o tym na forum zamiast znaleźć innego
        faceta bez takiego obciążenia (emocjonalnego, żeby było jasne)
        przeszłością.
        • dagfil Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:48
          To msza żałobnajego matki a nie żony!
          • kamelia04.08.2007 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:55
            racja, pomyliło mi się
      • dagfil Alimenty 1000zł. plus 1500zl. 05.12.07, 16:36
        Żeby było jasne alimenty to 1000zł. plus z okazji świat 1500zł. na
        jedno dziecko, czyli w sumie na dwoje 5000zł.
      • nuova Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 07.12.07, 15:27
        prowo?!
    • kamelia04.08.2007 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:31
      a gdzis się podziało poznanie obiektu przed wdaniem się w
      zamążpójście?

      Nie widziałaś, że ma dzieci z innych związków?
      • ansag Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 20:32
        Kamelia, zanim znów palniesz jakąś głupotę, przeczytaj 5 razy post.
        • kamelia04.08.2007 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 20:39
          ansag(u), czy głupota jest poznanie sie z czlowiekiem z którym sie
          zakłada związek (nieformalny też)?
          Z postu wynika, że prowadza wspolnie gospodarstwo domowe, przed
          podjęciem decyzji o wspólnym zamieszkaniu trzeba sie zastanowic jaki
          jest ten człowiek z którym mam mieszkać.
          gdzie tu widzisz głupotę?

          Tym razem chynba tobie sie palnęło.
          • weathlehow Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 21:51
            użyłaś słowa "małżeństwo". ta pani nie zawarła małżeństwa z tym
            panem i otyle palnęłaś głupotę.
            • jantoni.jajcorz Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 06.12.07, 07:43
              weathlehow napisała:
              > użyłaś słowa "małżeństwo". ta pani nie zawarła małżeństwa z tym
              > panem i otyle palnęłaś głupotę.

              To nie głupota ale skrót myślowy (modne pojęcie).
            • kamelia04.08.2007 nie sądzę, bo 06.12.07, 20:35
              post, w którym autorka postu pisze, że nie jest małżeństwem oraz
              opowiada dalej historię, pojawił sie o tej samej godzinie co mój.
              Miałam więc prawo domniemywac, że sa małżenstewm, skoro razem
              mieszkają.
              Zreszta napisanie o kimś, że zyje w zwiazku małżeńskim, podczas gdy
              jest to konkubinat nie jest głupotą.

              Głupotą jest nieuzasadnione wytykanie komuś głupoty, podczas gdy to
              sie samemu palnęło. Pozdrawiam i miłego wieczoru
    • mrsnice Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:36
      rozwódce z dziećmi też przeszkadza kiedy łoży na swoje dzieci, a nie
      na nią i jej dzieci. Zapewniam.
      • simon_r Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 20:06
        O tak!!!!... i to jeszcze bardziej!!!..

        -------------------

        SuDoKu... wciąga :)
    • ciotka_zawrotka Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:41
      A kto zajmue się dziecmi skoro ich matka nie zyje?
      gdzie on te pieniadze wysyła?
      • dagfil Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 16:44
        ciotka_zawrotka napisała:

        > A kto zajmue się dziecmi skoro ich matka nie zyje?
        > gdzie on te pieniadze wysyła?

        Każde dziecko ma inną matkę i obie mają się dobrze i zajmują się
        dziećmi
    • dagfil Była żona żyje! 05.12.07, 16:51
      Wkradła się niejasnośc-była żona żyje. Ze zdjęcia patrzy na mnie
      jego mama a za zdjęciem jest nagranie mszy żałobnej z jej pogrzebu.
      • kalina.tt Re: Była żona żyje! 05.12.07, 17:03
        Wiesz co. Ja bym sobie dała z kimś takim spokój, poznaj sobie kogoś, kto będzie
        Cię kochał i będziesz dla niego ważna. Facet dawaniem tej kasy zagłusza w sobie
        wyrzuty sumienia i tyle i każda rozmowa skończy się na tym, że dzieci są
        najważniejsze, ano są, ale w ten sposób sie tego nie okazuje. Nie sądzę, żeby
        udało Ci się go zmienić szkoda życia i prądu na niego.
      • horpyna4 Re: Była żona żyje! 05.12.07, 17:07
        Kochaniutka, jak sobie znalazłaś chłopa z odzysku, to nie jojcz. Dba
        o dzieci, to dobrze, bo dzieci własne, a baba nie. Najlepiej wymień
        go na inny egzemplarz i będzie git.
        • ziuta111 Re: Była żona żyje! 06.12.07, 13:14
          Święte słowa!!!
    • yagiennka Bo to jest tak 05.12.07, 17:07
      Facet który jest rozwodnikiem i ma dzieci nigdy nie będzie wolny. Zawsze za nim
      będa się ciągnąć ogony w postaci byłej żony i dzieci. A twój jest najlepszym
      przykładem nie pogodzenia się z przeszłością. Myślisz że dlaczego wywala ostatni
      grosz na dzieci, które mieszkają z była zoną? Bo ma potworne wyrzuty sumienia!!
      I w ten sposób próbuje je w sobie uspokoić, oj byłem złym mężem i ojcem bo żona
      odeszła, no ale teraz będę dobry, dam im tyle kasy ile dam radę. No i masz.
      Niestety takie rzeczy powodują że ja się trzymam daleko od rozwodników z
      dziećmi, już jeżeli rozwodnik to bez przychówku. (przynajmniej go nic z byłą nie
      łączy oprócz wspomnień)
      • dagfil Re: Bo to jest tak 05.12.07, 17:14
        Masz rację, tylko że po 35-ce coraz trudniej znaleźć kogoś bez
        przychówku. nie jestem wrogiem dzieci ale nie zdawałam sobie sprawy
        w co się pakuję.
        • sloneczna.dziewczyna Re: Bo to jest tak 05.12.07, 18:05
          Twój facet skąpiec znalazł sobie towarzystwo (ciebie), w dodatku
          takie, które go nie kosztuje wiele finansowo.
          Uciekaj od takiego sknery.
        • kamelia04.08.2007 teraz już sobie zdałaś sprawę, więc 05.12.07, 19:54
          się nie uskarżaj na swój los, skoro nadal tkwisz w tym związku ze
          skąpiradłem.

          Nikt nie każe sie zwiazywac z pierwszym lepszym, który sie trafia.
          Facet pieniedzmi próbuje zagłuszyc wyrzuty sumienia, ze nie jest
          dobrym ojcem.
          Tyle, że partnerkę, czyli ciebie, traktuje z lekceważeniem.
        • yagiennka Re: Bo to jest tak 06.12.07, 01:38
          Może i trudniej ale nie ejst to niewykonalne. Poznałam facetów lat np 32 - 38
          bez przychówku a rozwodników i mam kolezanke, która ma 38 i jest w kilkuletnim
          związku z 43 latkiem który też nie ma przychówku. Planują wspólny.
          • dagfil Daj namiary:) 07.12.07, 11:34
            Facet po 40-stce bez przychówku poszukiwany:)I jeszcze taki, który
            nie wyklucza rozmnażania!
      • angazetka Re: Bo to jest tak 05.12.07, 18:29
        > Facet który jest rozwodnikiem i ma dzieci nigdy nie będzie wolny.
        > Zawsze za nim będa się ciągnąć ogony w postaci byłej żony i
        dzieci.

        Piękne. Piękne. Dzieci to są "ogony". I oczywiście tylko matka
        powinna na nie łożyć, skoro facet ma nową kobietę, tak? Wiem jedno -
        nigdy nie zwiążę się z facetem, który, mając dzieci z poprzedniego
        związku, nie będzie chciał na nie płacić, bo to by oznaczało, że
        jest śmieciem.
        • kol.3 Re: Bo to jest tak 05.12.07, 18:48
          Powinien te prezenty jakoś wyważyć. Jeśli oprócz dzieci nikt dla
          niego nie istnieje, lepiej sobie dać spokój. Facet ma dzieci,
          poczuwa się do obowiązku - i bardzo dobrze. Ale to nie znaczy, że
          jego nowa kobieta ma nie mieć potrzeb i zadowalać się prezentem z
          gatunku "wszystko po 4 zł."
        • vandikia Re: Bo to jest tak 05.12.07, 19:49
          nie o to chodzi, zeby ojciec nie płacił na dzieci, ale żeby zachować
          równowagę i zdrowy rozsądek. jeżeli ludzie układają sobie życie na
          nowo, to powinni również dbać o nową rodzine
        • kamelia04.08.2007 znaj proporcje mocium panie 05.12.07, 20:01
          tak ci to trudno zrozumieć?

          "ogony", czy "przeszłość" jak zwał, tak zwał. Facet ma zobowiazania
          i tyle i tego nikt nie kwestionuje, wiec po co sie burzysz.
          Nikt nie zabrania placic alimentów, czy obdarowywac prezentami na
          swieta, ale kłuje w oczy dysproporcja. Facet skapi obecnej partnerce
          na podstawowe środki zyciowe, żeby wyciszyc sumienie.
          Nie zauważyłaś, że w tym jest pies pogrzebany?
          • simon_r Żony się miewa... 05.12.07, 20:05
            a dzieci się ma :))

            -------------------

            SuDoKu... wciąga :)
            • kamelia04.08.2007 porozmawiaj z moim 05.12.07, 20:10
              mężem, jak to jego ojciec miał syna.
              Wytłumaczy ci, że owszem syna miał, ale sie nim nie interesował.

              i to jest takie "manie" dzieci...
              • simon_r Re: porozmawiaj z moim 05.12.07, 21:19
                Widocznie nie wiedział o tym, że dzieci się ma... i postanowił miewać.

                -------------------

                SuDoKu... wciąga :)
                • vandikia Re: porozmawiaj z moim 05.12.07, 22:03
                  niekoniecznie
                  wielu dorosłych traktuje "manie dzieci" = łożenie kasy.. czesto bez
                  znaczenia czy rodzina pelna czy mieszkaja oddzielnie.. zero wkladu w
                  wychowanie, zero zainteresowania oprocz : dam na nową MP4, dam na
                  kompa, dam na wakacje.
                  • simon_r Re: porozmawiaj z moim 06.12.07, 09:40
                    tiaaaa... masz rację... ale takie postępowanie wcale nie zależy od tego, czy
                    rodzice są razem czy po rozwodzie.
                    Może się mylę ale czasem mam wrażenie, że gdybym się nie rozwiódł to nie miałbym
                    tak dobrego kontaktu z córką jaki mam teraz... trochę to jakby absurdalne ale
                    chyba jednak bedąc daleko staram się wykorzystywać każdą okazję aby z nią BYĆ i
                    okazywać jej, że ja kocham i że jest dla mnie ważna... i wcale nie polega to na
                    kupowaniu drogich rzeczy.

                    -------------------

                    SuDoKu... wciąga :)
                    • sylwiawenta Re: porozmawiaj z moim 06.12.07, 09:57
                      historia koleżanki to jeszcze nic, moja kumpela ma 20 lat, jej
                      facet, rozwodnik z 2 dzieci ma 37, to lewus, który od rana do
                      wieczora ogląda mecze i popija piwko, a ona charuje jak dziki reks
                      na zycie i alimenty na jego dwójke dzieci, to jest dopiero paranoja
                      nie uwazacie?
                      • simon_r Re: porozmawiaj z moim 06.12.07, 10:00
                        to Ci opowiem jeszcze inną paranoję... moja kobieta ma w pracy kolegę którego
                        żona uciekła z jakimś fagasem a jego zostawiła z dwójką dzieci... i co się
                        stało???... SĄD najjaśniejszej rzeczypospolitej zasądził alimenty, które musi
                        płacić ON swojej EKS!!!!!..

                        -------------------

                        SuDoKu... wciąga :)
                        • sylwiawenta Re: porozmawiaj z moim 06.12.07, 10:14
                          takie se mamy fajne prawo, akurat w przypadku mojej kumpeli sąd jej
                          nie kazał płacić alimentów, ale facet mojej kumpeli ma w zawiasach
                          za poprzednie lata, i kilka dni spóźnienia z alimentami i idzie
                          siedzieć, a kumpela zakochana, z klapkami na oczach płaci zeby
                          ukochanego przed więzieniem ustrzec...
                    • lorena2 Re: porozmawiaj z moim 07.12.07, 18:27
                      wiecie co kochani,ja zyje z facetem ktory rozszedl sie z zona
                      (rozwodu nie ma bo zawsze twierdzil ze po co mu ,skoro nie chce ze
                      mna brac slubu,a teraz kiiedy mu sie odmienilo to byla na zlosc nie
                      chce dac mu rozwodu)ma dwoje dzieci14 i 15 lat chlopaki,czasami juz
                      nie mam sily ,zawsze dla nich ma czas ,zawsze dla nich sa
                      pieniadze ,a ja o wszystko musze sie prosic,mamy 2letnia
                      coreczke,ale zawsze ja przy niej jestem,on uwaza ze skoro pracuje i
                      lozy na nas,choc trodno nazwac lozeniem to ze musze o wszystko
                      walczyc i wyklucac sie,nawet rozlicza mnie jakl chce dziecku cos
                      kupic z rodzinnego,to mowi:przeciez wiesz ze musze chlopca alimenty
                      wyslac,ostatnio nawet nie pozwolil mi kupic dziecku papci bo
                      powiedzial ze nie ma pieniedzy,o swoich synkach mowi ze ich
                      kocha,chociaz maja go gdzies i uwazaja tate tylko wtedy jak sa
                      materialne prezenty dlaq nich wiec od pol roku sie nieodzywaja i on
                      mnie za to wini,powiedzial ze nie widzi dzieci bo jest ze mna to ja
                      mu na to ze moze odejsc,ja sobie z dzieckiem jakos poradze skoro
                      zalezy mu na tamtych,wiec jak sie chcialam wyniesc bo juz mialam
                      dosc wyzywania i bicia mnie to wpadl w szal,wozek dziecka prawie
                      latal w powietrzu i omal nie wylal na dziecko goracej kawy,jestem z
                      nim do dzis ale mam tego dosyc,nie odeszlam bo zaciagnelam dwa
                      kredyty do ktorych mnie zmusil i ich nie placi wiec mam nadzieje ze
                      wkoncu go zmusze do splaty wszystkiego,jestem znerwicowana nie wiem
                      co robic a do rodzicow wrocic nie moge bo ojciec jest
                      alkoholikiem,nie mam normalnego zycia,nie moge poprostu isc do
                      sklepu i zrobic zakupow bo ze wszystkiego mnie rozlicza a jak cos
                      kupi malej z przymusu to za chwile to wypomni i tak juz mam(((
        • yagiennka Re: Bo to jest tak 06.12.07, 01:44
          Ja nic takiego nie napisałam, że tylko matka ma łożyć! Dla nowej partnerki
          dzieci jej obecnego faceta to ogony. Ona ani nie musi tych dzieci lubić ani z
          nimi utrzymywać kontaktu. (chociaz to na pewno wiele ułątwia jak akurat lubi) A
          facet jak ma nowy związek to powinien się skupić na nim. Jak nie umie neich
          pozostanie sam. Jak zaczyna się coś nowego trzeba stare zostawić za sobą. Co
          oczywiście nie znaczy absolutnie że ma zapomniec o dzieciach, ale jeśli dzieci
          sa dla niego najwazniejsze to po co mu ta nowa kobieta? Może nie ma dla niej
          miejsca w jego życiu.
          Poza tym każdy wybiera co chce, jak ktoś chce rozwodnika skupionego na
          przeszłości to niech się potem nie dziwi.
    • modliszka24 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 19:37
      przesadzasz w koncu to jego dzieci
      • kalina.tt Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 05.12.07, 19:44
        A gdyby podobny post napisała żona, która skarży się na męża, że kupił dzieciom
        prezenty za 3000 zł na święta a jej brakuje przez to na życie, to jak byś
        zareagowała?
      • dagfil Dzieci to nie ogony 07.12.07, 12:33
        Nie traktuję jego dzieci jak "ogony". Znam je. Traktuję je jak
        dorosłe kobiety(mają 16 i 19 lat). Kontakty są rzadkie(może 4-5
        spotkania w roku).
    • b.davies Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 06.12.07, 16:21
      czy Wy zastanowiliscie sie co w ogole piszecie?widze ze wiekszosc osob
      wypowiadajacych sie w tym watku, to egoistki myslace tylko o sobie!
      jak mozecie nazywac dzieci "ogonem"?jak mozecie uwazaz ze po zwiazaniu sie z
      facetem, ktory ma dzieci z poprzednich zwiazkow, Wy mozecie sie nimi w ogole nie
      interesowac i nie musicie utrzymywac z nimi kontaktu?prawda jest taka, ze z taka
      postawa, w pewnym momencie Wasz facet bedzie musial wybierac pomiedzy Wami, a
      swoimi dziecmi.tego chcecie?

      a do autorki - Twoj facet ma 2 dzieci z 2 roznymi kobietami.placi na kazde 1000
      alimentow (rzeczywiscie straszne kokosy, sprobuj sama utrzymac za to dziecko.Do
      tego jest taki zly i niedobry ze przeslal kazdemu dodatkowe 1500 z formie
      prezentu.I szczerze mowiac to Cie akurat powinno uspokoic, poniewaz wiesz ze
      jest czlowiekiem odpowiedzialnym i ze jesli Ty kiedys bedziesz miala z nim
      dzieci i sie rozsraniecie, Toje pociechy rowniez beda mogly liczyc na takie
      traktowanie, ze nie zostawy Was zeby umarly z glodu.
      a tak na koniec - dzieci w przeciwienswie do Ciebie nie potrafia sie same
      utrzymac i na siebie zarobic.
      • klapoucha1 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 06.12.07, 20:57
        a mnie raczej zastanawia,jak zdesperowana musi być autorka,żeby niezauważyć,że coś tu jest nie halo,skoro facet zdołał zapłodnić 2 kobiety i żaden z tych związków nie wyszedł(jeśli wogóle były jakies związki).Uważaj,żebyś nie była trzecia na liście,może on ma cel,żeby swoje geny rozprzestrzenić po całym świecie.Co do płacenia się nie wypowiadam,mój tzw. ojciec nie dawał na mnie złamanego grosza,moja mama musiała się wykazywać nie lada zaradnością,żebym głodna nie chodziła.
        • novinka3 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 06.12.07, 21:00
          :)) Równocześnie to samo pomyślałyśmy.
      • novinka3 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 06.12.07, 20:59
        A ja się zastanawiam czego oczekuje autorka po facecie , który ma
        dwoje dzieci z dwiema różnymi kobietami, a nie jest z żadną z tych
        kobiet?...
        Bo jeśli autorka oczekuje stabilnego, długiego związku i
        zaangażowania w nią , to wybrała bardzo nieodpowiedniego do tego
        faceta. Co najwyżej może liczyć , że jak będzie miała dziecko to
        facet będzie płacił na nie alimenty. Jesli oczywiście stać go będzie
        na kolejne uszczuplenie budżetu....
      • dagfil A gdzie rola matki? 07.12.07, 12:48
        Zastanawiam się, czy utrzymywanie dzieci nie powinno być dzielone po
        równo. Na pewno matki nie robią dzieciom prezentów po 1500zł., ani
        nie wydają na ich utrzymanie 1000zł. Czy utrzymanie 1 dziecka
        kosztuje 2000zł./m-c? Jedno z dzieci studiuje zaocznie (zajęcia co 2
        tygodnie), czy nie powinno pracować w wolnym czasie? Nie chcę
        pieniędzy dla siebie, chcę żeby JEGO! dom był doprowadzony do
        porządku i tyle.
    • werronka10 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 07.12.07, 11:19
      dzisiaj jest z Tobą, jutro nie. dzieci są jego na zawsze i kocha je najbardziej na swiecie. proste i logiczne.
    • mrsnice Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 07.12.07, 11:43
      jeśli już cię to denerwuje, to zwiewaj od niego. Teraz ciągną matki
      ogonów, potem ogony będą same ciągnęły. I to im starsze, tym więcej.
    • pierkwadratto Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 07.12.07, 12:53
      Rozumiem wszystko.
      Zawsze może być jakiś problem, tylko trzeba o nim porozmawiać,
      przynajmniej próbować. Próbowałaś?
    • pierkwadratto Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 07.12.07, 12:57
      Twój mężczyzna moze bardzo przeżywać swoje rozstanie z córkami.
      Może w ten sposób zagłuszać wyrzuty sumienia powodowane
      tym "porzuceniem" własnych dzieci, obojętnie z czyjej winy sie to
      stało i w jaki sposób do tego doszło. To jest taki schemat, tak on
      działa.
    • faq Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 07.12.07, 15:05
      no to nie dus wreszcie tego tylko wynajmij ten kontener, zadbaj o dom (remont
      ktos sfinansowal.. kto?), czemu nie jestes odpowiedzialna za dom? A jego dzieci
      - jego decyzja, tu sie nie wtracaj. Bylo myslec wczesniej.
      • dagfil Własny dom-własne pieniądze 08.12.07, 10:39
        Remont był 5 lat temu. Ciągle walają się niepotrzebne rzeczy, które
        mogą się przydać jak "przyjdą gorsze czasy". Nie znoszę tego. To nie
        mój dom i nie będę w niego inwestować, mam własne mieszkanie i nie
        domagam się od niego remontów na jego koszt. Sprzątam, piorę i
        prasuję ale nie będę się zajmowała remontem dachu!
        • kamelia04.08.2007 Re: Własny dom-własne pieniądze 08.12.07, 20:45
          a wypłaca ci wynagrodzenie za prowadzenie jego domu? bo uważam, że
          powinien

          a w ogóle to wygodnie ci w takim układzie, mnie osobiście by uwierał
    • lorena2 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 07.12.07, 18:37
      wiesz dagfil,ja dochodze do wniosku ze nie warto wiazac sie z
      facetem z przeszloscia bo sama takiego mam i tez z dwojka dzieci na
      ktore nie raz placilam i nic dobrego z tego nie ma,tylko same
      nerwy,pretensje i chocbym nie wiem co robila to i tak jestem
      najgorsza,jak jego byla zona byla przeziebiona to dzwonil do niej ze
      ma na siebie uwazac bo jest matka jego dzieci a ja teraz jestem
      chora i ma to gdzies i tez mamy ze soba dziecko ale ja sie
      licze,szlag mnie trafia,juz tyle lez wylalam przez niego,jego byla i
      te dzieci,niewychowane,nauczone materializmu i chamstwa,jak zaczynam
      o nich rozmawiac z nim to albo sie klucimy albo dostaje w twarz
      • kamelia04.08.2007 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 07.12.07, 23:20
        lorena2 napisała:

        > wiesz dagfil,ja dochodze do wniosku ze nie warto wiazac sie z
        > facetem z przeszloscia bo sama takiego mam i tez z dwojka dzieci
        na
        > ktore nie raz placilam i nic dobrego z tego nie ma,tylko same
        > nerwy,pretensje i chocbym nie wiem co robila to i tak jestem
        > najgorsza,jak jego byla zona byla przeziebiona to dzwonil do niej
        ze
        > ma na siebie uwazac bo jest matka jego dzieci a ja teraz jestem
        > chora i ma to gdzies i tez mamy ze soba dziecko ale ja sie
        > licze,szlag mnie trafia,juz tyle lez wylalam przez niego,jego byla
        i
        > te dzieci,niewychowane,nauczone materializmu i chamstwa,jak
        zaczynam
        > o nich rozmawiac z nim to albo sie klucimy albo dostaje w twarz


        nie współczuje ci, bo sama sie w to wplatałaś, więc masz to na
        własne zyczenie. On cie bije, upokarza, a ty płaczesz i jestes z nim.

        Zastanawiam sie dlaczego sobie zmajstrowałas z nim dziecko
        • alpepe Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 08.12.07, 19:14
          DDA, proste, nie?
          Żal mi loreny, że tak głupia życiowo jest.
          • sznytka.pl Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 08.12.07, 20:43
            Bozesz, jak mozna z taka baba wytrzymac. Nie dosyc, ze stara panna, nikt jej
            nigdy nie chcial na powaznie, to jeszcze wredna "macocha". Ty juz lepiej kup se
            wibrator i odczep sie od porzadnego faceta, ktory dba o dzieci.
            • dagfil Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 10.12.07, 13:53
              sznytka.pl napisała:

              > Bozesz, jak mozna z taka baba wytrzymac. Nie dosyc, ze stara
              panna, nikt jej
              > nigdy nie chcial na powaznie, to jeszcze wredna "macocha". Ty juz
              lepiej kup se
              > wibrator i odczep sie od porzadnego faceta, ktory dba o dzieci.

              Nie jestem wredną macochą-one mają swoje mamy i nie wtrącam się w
              ich wychowanie. Jedno dziecko jest dorosłe a drugie niedługo będzie.
              Piszesz jak typowa rozwódka z dziećmi, której ciągle mało!
          • kamelia04.08.2007 Re: 3000zł. na prezenty dla dzieci a dla mnie 30z 08.12.07, 20:43
            dla mnie tak, bo nie pozwoliłabym, żeby facet mnie wyzywał i bił. i
            na pewno nie zmajstrowałabym sobie z nim dziecka, wiedząc, że ma
            takie zobowiązania rodzinne. proste.

            czasem uważam, że niektóre kobiety są masochistkami
Pełna wersja