dagfil
05.12.07, 16:18
Chyba wyłażą ze mnie najgorsze emocje, chyba mam podły charakter.
Myślałam, ze szlag mnie trafi jak dowiedziałm się, że mój facet
przesyła swoim dzieciom (dzieci jest dwoje) po 1500zł. na konto z
okazji świąt, alimenty co miesiąc to 1000zł. na jedno dziecko. Wcale
nie zarabia kokosów. Ciągle narzeka, że rachunki, że utrzymanie
samochodu, że ubrania drogie. Kupuje najtańsze koszule, nie kupił
nowych opon, że zaoszczędzić, Nie domagam się prezentów dla siebie.
Chcę, żeby zadbał o dom, chcę żeby wynajął kontener do wywalenia
rzeczy po remoncie ale jest za drogo (ok. 300zł.!), nie pozwolił mi
kiedyś kupić torebek na kanapki dla niego do pracy, bo to jest