problem łóżkowy...

05.12.07, 19:09
Co możecie poradzić, może ktoś ma podobne problemy (pewnie tak..)
Jesteśmy ze sobą jakiś czas i ja już to zaakceptowałam, ale tak
bardzo ostatnio sporo o tym myśle, a mianowicie mój męszczyzna nie
może długo sie kochać...za szybko to u niego przychodzi, nie może
dać sobie z tym rady. Jak możemy sobie pomóc?
    • inferno-dante Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 19:19
      A ile macie lat? Może to kwestia wieku, być może on jest starszy
      już?
      • marzenka1001 Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 19:21
        27 jesteśmy młodzi, zdrowi, a powiem szczerze takie "końcówki" nie
        są przyjemne przynajmniej nie dla mnie...
      • kalina.tt Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 19:34
        inferno-dante napisał:

        > A ile macie lat? Może to kwestia wieku, być może on jest starszy
        > już?


        Szybki wytrysk jest wg ciebie problemem starszych panów?
    • nutopia Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 19:21
      marzenka1001 napisała:

      > Co możecie poradzić, może ktoś ma podobne problemy (pewnie tak..)
      > Jesteśmy ze sobą jakiś czas i ja już to zaakceptowałam, ale tak
      > bardzo ostatnio sporo o tym myśle, a mianowicie mój męszczyzna nie
      > może długo sie kochać...za szybko to u niego przychodzi, nie może
      > dać sobie z tym rady. Jak możemy sobie pomóc?


      wybrac opcje - "telefon do przyjaciela"
      • marzenka1001 Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 19:26
        Przyznam szczerze nie na taką odpowiedż liczyłam, wiecie on to nie
        ma żadnego problemu, satysfakcja 100%, a ja zostaje z tym sama.
        • kalina.tt Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 19:32
          Pytanie czy on sobie zdaje sprawę z tego, że to jest problem. Rozmawiacie o tym?
    • modliszka24 Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 19:31
      sprobujcie najpierw prezerwatyw przedluzajacych stosunek
      • marzenka1001 Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 19:35
        Widze że on się wstydzi i wkurza jednocześnie i zawsze sumuje to
        stwierdzeniem ze musi cos z tym zrobic...
      • ansag Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 20:40
        Modliszka, nic nie dają ;) Mój facet ma ten sam "problem" (bo dla mnie to nie problem, dlatego cudzysłów) i już tego próbowaliśmy - pic na wodę ;)
    • andreas3233 Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 20:02
      To wlasciwie korzystne dla Ciebie..
      Prawdopodobnie nie chce Cie zaplodnic...
      • donjacoo Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 20:06
        kochajcie sie czesciej...albo np 2 razy ...jak robicie sobie dluzsze przerwy to
        u niego "sie zbiera"...:)
        powodzenia
        • ansag Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 20:41
          Z tym się zgodzę :) Mój facet, kiedy kochamy się codziennie, dużo wolniej dochodzi, niż kiedy kochamy się raz na tydzień :)
        • cloclo80 Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 20:47
          Dokładnie. Niech pierwszy "strzał" odda na vivat. Przy drugim będzie musiał się
          już nieźle namęczyć i nie ma bata, żeby szybko skończył.
          • donjacoo Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 21:10
            wiem co mowie...widze sie ze swoja kobieta tylko w weekendy...lekko nie jest:))
          • andreas3233 Re: problem łóżkowy... 05.12.07, 21:10
            cloclo80 napisał:

            > Dokładnie. Niech pierwszy "strzał" odda na vivat.
            Nie koniecznie na
            vivat...
            Przy drugim będzie musiał się
            > już nieźle namęczyć i nie ma bata, żeby szybko skończył.
            Zgoda..., badania dowodza, ze mezczyzna ma nagromadzonej spermy na
            1,5 strzalu..., potem juz jadra musza produkowac na nowo...
            • milamber7 Re: problem łóżkowy... 06.12.07, 12:22
              jest na to rada:

              - po pierwsze zacznijcie od tego by to on doprowadził cie pieszczotami do
              wrzenia a dopiero potem wszedł w ciebie i gwarantuje ze razem skonczycie, po
              chwili kochajcie sie drugi raz i bedzie mogł dłuzej
              - inny sposób, w trakcie kochania sie, gdy czuje ze dochodzi, niech z ciebie
              wyjdzie zacznie cie piescić oralnie badz dłonmi bys nie straciła zapału, a po
              chwili zacznijcie sie znowu kochac i tak kilka razy, az nie poczujesz ze
              dochodzisz w tedy razem zakonczycie, a on bedzie miał orgazm jak nigdy dotad:)
              tylko pamietaj by nie myslec o orgazmie bo zazwyczaj konczy sie tym ze go nie
              dorwiesz, ciesz sie przyjemnosciami i bliskoscia ze swoim partnerem:)

              pozdrawiam

    • edzia1033 Re: problem łóżkowy... 06.12.07, 13:18
      U mnie jest to samo, tylko my raczej takiego problemu z tego nie robimy. Co prawda Mój chłopak czasem mówi, że mu głupio, że tak szybko dochodzi, ale zawsze sie smiejeże jakbym Go tak nie kręciła to by tak nie było, bo wystarczy mu że dotknie mojej piersi i juz jest gotowy hehe. Więc robimy to tak,że najpierw On mnie pieści oralnie i gdy mam orgazm, wtedy sie dopiero kochamy,nie zawsze ale przeważnie. To nam pasuje, a mi nawet na sekunde po tym nie porzechodzi ochota na sex..jakos kombinujemy razem zeby było nam obojgu super..
    • vandikia Re: problem łóżkowy... 06.12.07, 20:55
      Przyprowadz do sypialni zaufaną przyjaciolke i pierwszy numerek
      niech strzeli ona z nim, a Ty dopiero na drugi.. na pewno bedzie
      dluzej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja