lacido Re: czy swiadome(celowe)samotne macierzynstwo jes 14.12.07, 15:45 widać ze nie wiesz co to znaczy jak sie jest jedynym opiekunem dziecka i ma sie je na karku 24 godz na dobe, dla psychicznego zdrowia rodzica powinna być jakaś osoba do pomocy. Samej jest po prostu bardzo ciężko i zwykła grypa potrafi baaaaaaardzo utrudnić życie. Odpowiedz Link Zgłoś
dita.von.teese Re: czy swiadome(celowe)samotne macierzynstwo jes 14.12.07, 18:36 oj...moge to sobie wyobrazic. Na szczescie nie mam(jeszcze?)histerycznego cisnienia na dziecko ktore nie pozwalaloby mi na sluchanie glosu rozsadku :) Od osoby, ktora zyla dlugo niczym przyslowiowy niebieski ptak(no, prawie), nie myslala zupelnie o dzieciach i nie planowala ich(to ja jeszcze rok temu)do osoby,ktora ma pelna swiadomosc i gotowosc rezygnacji z siebie(przynajmniej przez pierwsze lata zycia dziecka, czy to z tata czy bez)dosc dluga droga, przynajmniej w moim przypadku. Oczywiscie gdybym wiedziala ze nie moge liczyc na np.mame w przypadku mojej choroby, nawet nie bralabym w ogole wychowywania dziecka samej pod uwage. Dodam, ze mam kolezanke(pracujaca mezatke), ktora na co dzien jest ze swoimi dwoma synkami sama, poniewaz maz pracuje za granica a w kraju jest raz na pare tyg. Wiec ona wlasciwie wychowuje ich samodzielnie(jest ciezko), choc o tyle jest lepiej ze dzieciaki wiedza, ze maja tate i widza go co jakis czas. Tylko czy jest on w stanie naprawde brac czynny udzial w ich wychowywaniu? Roznie sie uklada,wiem ze lepiej poczekac na takiego partnera, ktory nadaje sie na ojca. Moje zycie w ogole wymaga jeszcze hm, stabilizacji (choc przynajmniej po swiecie troche sie najezdzilam. nie wyklucza to kontynuacji tego ale sila rzeczy w inny sposob). POdsumowujac, mam jeszcze troche czasu, ale mysle ze gdyby jednak zdarzylo sie kiedys tak, ze zostalabym sama ale mimo wszystko bylabym w stanie zapewnic wlasciwa opieke nad dzieckiem...raczej nikt i nic mnie nie powstrzyma. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: czy swiadome(celowe)samotne macierzynstwo jes 14.12.07, 22:41 też myślałam, że dam rade bo co to takiego, ale życie weryfikuje takie poglady, moze zajrzyj na forum dla samodzielnych mam chociaż tam głównie o alimentach i eksach dyskutują, ale czasem pojawiajas sie właśnie takie prozaiczne dylematy typ co zrobić z dzieckiem kiedy ma 40 stop0ni goraczki, wymiotuje a trzeba do apteki skoczyć itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dita.von.teese Re: czy swiadome(celowe)samotne macierzynstwo jes 14.12.07, 22:56 oj, oj no nie wiem czy chce tam zagladac;) byc moze dobrze by bylo ale z drugiej strony chyba jest tak ze gdyby czlowiek znal wszystkie ciemne strony czegos, do czego dazy to moze by sie na to nie decydowal? no nie mowie akurat teraz o samotnym macierzynstwie bo to inna sprawa. nie twierdze ze byloby rozowo:/dlatego to raczej ostatecznosc.nie wiem czy bym sobie poradzila, tylko wyrazam taka nadzieje;)poki co. a czy moge spytac czy piszesz z wlasnego doswiadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
dita.von.teese Re: czy swiadome(celowe)samotne macierzynstwo jes 14.12.07, 23:05 po za ty mam wrazenie ze co po niektore kobiety - mamy w ogole twierdza ze gdyby wiedzialy z czym wiaze sie posiadanie dziecka, nie zdecydowalyby sie. Tylko czy warto isc przez zycie z takim nastawieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: czy swiadome(celowe)samotne macierzynstwo jes 14.12.07, 23:06 częśćiowo sama wychowuję syna ale moge liczyć na pomoc rodziców i po części samotne macierzyństwo było wyborem, sale wyborem mniejszego zła :) Odpowiedz Link Zgłoś
dita.von.teese Re: czy swiadome(celowe)samotne macierzynstwo jes 14.12.07, 23:24 domyslam sie ze bylo wyborem juz po pojawieniu sie dziecka, na swiecie lub w brzuszku. czyli to cos innego (w zalozeniu przynajmniej)niz to co rozpatrywane jest w temacie watku. ale masz w razie czego zaufane osoby ktore moga pomoc. no bez tego to nie ma o czym mowic, wydaje mi sie. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: czy swiadome(celowe)samotne macierzynstwo jes 14.12.07, 23:47 załoożenia inne ale konsekwencje takie same :) Odpowiedz Link Zgłoś
dita.von.teese Re: czy swiadome(celowe)samotne macierzynstwo jes 14.12.07, 23:54 no tak zgadza sie. Bo wiesz, mnie tu najezdzaja ze takie z zalozenia samotne( czy samodzielne, jak zwal tak zwal) macierzynstwo jest moralnie nie teges:) ale ja sama rozumiem ten argument, przy czym zgadzam sie czesciowo. stad te rozterki. Odpowiedz Link Zgłoś