avital84
08.12.07, 00:54
Mam 23 lata i jeszcze nigdy nie spotkałam nikogo z kim bym się naprawdę zgrała
w kwestii uczuć. Albo zależy mi, a druga strona mnie olewa albo odwrotnie.
Ewentualnie obie strony mają się ku sobie, ale zwyczajnie nie mogą ze sobą być
z różnych względów. Jak to możliwe, że przez 23 lata życia nigdy nie spotkałam
nikogo kogo mogłabym z wzajemnością pokochać i stworzyć związek? Nie wiem. Czy
to jakiś kompletny brak uczucia. Zależy mi cholernie na ludziach, którzy
najprawdopodobniej mają mnie gdzieś i traktują mnie przedmiotowe. Nic nie
czuję do tych, którym najwyraźniej zależy.
Czy każdy ma gdzieś swoją drugą połówkę? Jak długo trzeba na nią czekać? I jak
już się spotka to czy wszystko wiadomo od razu?