szlag mnie zaraz trafi. pomocy!

09.12.07, 12:35
wyjechalam wczoraj wieczorem z kumplem poszwedac sie po polsce w ramach
zakladu. umowa byla taka: jesli dojedziemy do poznania moj m gotuje i sprzata
przez miesiac. dojechalismy. m jechac nie chcial, wyszydzil ten pomysl i
wierzyc ogolem nie chcial. dojechalismy. dzisiaj wracam,patrze, a kolo naszego
lozka spodnie naszej kumpeli leza. pytam co i jak, mowi, ze spala u nas w
jednym lozku z nim, bo do domu isc sie jej nie chcialo (nieciekawe rzeczy sie
tam dzieja). dodam, ze jej mieszkanie lezy jakies 30 metrow od naszego. nie,
nie spali ze soba, on nie klamie, wiem to od 5 lat, poza tym by jej nie tknal
(chocby z okazji TYCH dni), no ale... moje lozko= moje sacrum, moj facet w
MOIM lozku z obca laska. zrobilam awanture, zagrozilam jutrzejsza wyprowadzka.
on sie kaja i uwaza to za normalne, bo przeciez czesto spia u nas znajomi czy
spia u mnie kolezanki. no ok, ale nigdy nie bylo tak, ze on spi tam sam z
jakakolwik kobieta. moje kolezanki to inna bajka, mam inne preferencje
seksualne. i co ja mam zrobic? rycze jak glupia, bo dla mnie to tozsame ze
zdrada. on sie kaja i mowi, ze nic sie nie stalo. no szlag mnie trafi. czy ja
przesadzam? czy to jest normalne?
    • malamuszelka Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 12:44
      Nie przesadzasz. Spanie z koleżanką w jednym łóżku pod nieobecność swojej dziewczyny nie jest normalne. I to już nawet nie chodzi o to, czy do czegoś doszło, czy nie.
      • en.de Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 12:51
        ok, czyli nie jetem jeszcze stetryczala wariatka. dzieki, pociesza mnie to. mamy
        w domu jedno "spajne" lozko. ja jestem straszny nerwus, wiec cale mieso armatnie
        polecialo juz. jak ja mam mu wytlumaczyc, ze to jest chore? naprawde, jestem
        gotowa jutro szukac pokoju do wynajecia. prosze o argumenty. chyba mnie
        zacmienie chwyta pod tym wzgledem.
        • malamuszelka Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 13:13
          Wiesz co, nie znam Ciebie ani Twojego faceta ale na Twoim miejscu kazałabym mu sobie wyobrazić jego odczucia, gdyby stanął w analogicznej sytuacji - on wyjeżdża, a po powrocie zastaje spodnie kumpla obok łóżka.
          Powiedz mu, że łóżko to wasz azyl, jest czymś więcej niż tylko meblem i w pewnym wieku spanie z nim z koleżanką przestaje być normalne.
        • malamuszelka Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 13:15
          Acha, no i moim zdaniem Carlabruni ma całkowitą rację - osoba, która pcha się do łóżka facetowi pod nieobecność jego dziewczyny - nie jest koleżanką. Niezależnie, jak niewinne byłoby ich zachowanie - powinna pomyśleć (i ona i on zresztą) o Tobie.
      • zizi81 Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 18:14
        Bylam w podobnej sytuacji. Po krotce sprawa przedstawia się ak że
        też się zarzekał że nic nie było między nimi że to tylko przyjaźń
        nawet kwiaty mi przysłał na przeprosiny. dopiero wiele miesięcy po
        tym jak już mnie dla niej rzucił dowiedziałam się że jednak coś
        było. Nie daj zatem się zwieść i nie bądź naiwna!!!
    • carlabruni Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 12:58
      en.de napisała:

      > wyjechalam wczoraj wieczorem z kumplem poszwedac sie po polsce w
      ramach
      > zakladu. umowa byla taka: jesli dojedziemy do poznania moj m
      gotuje i sprzata
      > przez miesiac. dojechalismy. m jechac nie chcial, wyszydzil ten
      pomysl i
      > wierzyc ogolem nie chcial. dojechalismy. dzisiaj wracam,patrze, a
      kolo naszego
      > lozka spodnie naszej kumpeli leza. pytam co i jak, mowi, ze spala
      u nas w
      > jednym lozku z nim, bo do domu isc sie jej nie chcialo (nieciekawe
      rzeczy sie
      > tam dzieja). dodam, ze jej mieszkanie lezy jakies 30 metrow od
      naszego. nie,
      > nie spali ze soba, on nie klamie, wiem to od 5 lat, poza tym by
      jej nie tknal
      > (chocby z okazji TYCH dni), no ale... moje lozko= moje sacrum, moj
      facet w
      > MOIM lozku z obca laska. zrobilam awanture, zagrozilam jutrzejsza
      wyprowadzka.
      > on sie kaja i uwaza to za normalne, bo przeciez czesto spia u nas
      znajomi czy
      > spia u mnie kolezanki. no ok, ale nigdy nie bylo tak, ze on spi
      tam sam z
      > jakakolwik kobieta. moje kolezanki to inna bajka, mam inne
      preferencje
      > seksualne. i co ja mam zrobic? rycze jak glupia, bo dla mnie to
      tozsame ze
      > zdrada. on sie kaja i mowi, ze nic sie nie stalo. no szlag mnie
      trafi. czy ja
      > przesadzam? czy to jest normalne?
      nie przwesadzasz i na twoim miejscu zerwalabym kontakty z
      ta ''kolezanka''.
      • torba_podrozna Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 15:00
        Chyba bym go zabila.Jestem straszna choleryczka a kolezance powiedziala lub
        napisala esa co o niej mysle.Gdybym to ja byla to kolezanka to w zyciu bym nie
        wlazla do lozka faceta kolezanki,nawet gdyby to bylo tylko spanie,wolalabym
        przekimac sie na podlodze.Sa jakies zasady!
        • irati Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 15:19
          oczywiscie popieram przedmowczynie.Mysle, ze zachowalabym sie tak
          samo jak ty-chcialabym sie wyprowadzic.Sprobuj moze porozmawiac ze
          swoim facetem, powiedz mu co czujesz.Zobaczysz co on powie.A co
          do "kolezanki" to w sekunde zerwalabym ta znajomosc.trzymaj sie!
    • andreas3233 Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 17:11
      Automatycznie winisz jego..., a moze win ja...?
    • symulacrum Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 17:40
      to nie jest normalne!

      wstyd mi mojej reakcji, ale w pierwszej chwili w odpowiedzi na Twoje
      pytanie pomyślałam "kopnęłabym w dupę"

      współczuję Ci, krew by mnie zalała po czymś takim i rzuciłabym chyba
      czymś ciężkim
      i to tak, by trafić


      i on i Twoja koleżanka mają nierówno pod sufitem, głupie to i bez
      wyobraźni, nie rozumiem...

      zamiast Cię uspokoić, byś się zdystansowała jeszcze dolewam oliwy do
      ognia

      ale ręce mi czasami opadają

      trzymaj się
    • eleni80 Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 17:55
      nie, to nie jest normalne, że spali w jednym łóżku !
      nie rozumiem o co chodzi z TYMI dniami ? że niby miała okres? Twój facet się
      brzydzi widoku krwi czy jak??????????? czy może , że to były jej płodne dni?
      wtedy na pewno by się nie mogła opanować leżąc z facetem pod jedną kołdrą ;P
    • modliszka24 Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 18:12
      bajerować to my ale nie nas nigdy nie wież facetowi jedno łóżko to już musi być
      impotentem ja bym tego tak nie zostawiła
    • ktosiaczek Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 18:25
      > nie spali ze soba, on nie klamie, wiem to od 5 lat, poza tym by jej nie tknal
      > (chocby z okazji TYCH dni), no ale...
      Wiesz to od 5 lat a czy przez te 5 lat przeszedl Ci przez glowe taki numer? Nie? No to reszte sobie dopowiedz :)
      i skąd wiesz, ze miala te dni? tak Ci powiedziala? :)
    • symulacrum Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 22:54
      a tak w ogóle to komu "koleżanka" się spowiadała z owych " TYCH
      DNI"? Tobie czy Twojemu facetowi? bo ja raczej na dzień dobry nikomu
      nie mówię: "uwaga, dzisiaj jestem miesięczna - żony, kochanki i
      dziewczyny, możecie spać spokojnie, waszym facetom nic nie grozi!"
      • lilith.b Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 09.12.07, 22:56
        no a ja nie rozumiem tego jakim cudem zostawila spodnie...
        Spala w twoim lozku, zostawila galoty na ziemi i wrocila do domu w ... majtkach?
    • only.pysia.misia Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 10.12.07, 13:17
      en.de- na boga nie bądz naiwna, że co, że ma te dni, a skąd wie o
      tym , tak od czapki ją spytał za nim sie koło niego położyła. i co
      może jeszcze mówił że ona mu się wogóle nie podoba a poza tym miała
      okres.

      LITOŚCI, facet się nie przyzna, moze to wyjść za jakiś czas

      a tak pozatym współczuję koleżanki, smutne
      • en.de Re: szlag mnie zaraz trafi. pomocy! 10.12.07, 14:40
        to, że miała okres wiem, bo dzień wcześniej dawałam jej ibuprom, niespecjalnie
        się czuła i brzuch ją bolał. co do spodni, leżały na fotelu, a ona była w
        spodniach od piżamy. to dziewczyna mojego kumpla, moja sąsiadka. mój m niby ten
        etos wyznaje, że kobiety przyjaciela się nie rusza, zresztą od 5 lat raczej
        żadnej by nie ruszył. ufam mu. wk...rwia mnie po prostu sam fakt tego spania,
        bo to jest moje łóżko, mój facet i mój dom.
        na razie są ciche dni, on biega koło mnie, jest milutki, sprząta, obiad gotuje,
        który zresztą sam sobie zje.
        i wciąz tylko jeden argument powtarza, że spała obok, a jakby coś z tego było to
        by przecież kręcił, a przecież nie kręci,że jestem ja i tak dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja