pdkor1
11.12.07, 09:57
ja już nie wiem jak rozmawiać z mężem o seksie? On twierdzi że
jestem"napalona baba" i chyba tylko to mi w głowie.A ja twierdzę, że
średnio raz w miesiącu to mało (skoro mamy po 35 lat)i mówię o tym
bo właśnie ten temat "kuleje".On twierdzi,że widzę ile ma pracy
zawodowej no i w domu przy dwójce dzieci.Ale ja też mam przecież
pracę.Na moje różne czułości on reaguje mowiąc:no nie teraz,
przecież muszę zrobić "to i tamto", albo: daj mi chwilę wytchnienia.
Ostatnio to mam wrażenie, że specjalnie kładzie się spać z córeczką
(fakt, że ona często prosi tatę aby przyszedł bo się boi)zebym dała
mu święty spokój.Czy to mój temperament jest duży czy męża taki
mały.Jak to jest u Was?