Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie

16.12.07, 11:02
Drogie panie wyobraźcie sobie taka sytuację. Wasz mąz wyjeżdża do
pracy do Anglii, czujecie sie samotne i robicie głupotę czyli
nawiązujecie romans z pewnym facetem. Po jakims czasie mąż wraca do
kraju i o wszystkim się dowiaduje. Wiecie na 100%, że on wie ale
uwaga on udaje, że o niczym nie wie, niczego nie zauważa i zycie
toczy się jakby nigdy nic. Jaka byłaby wasza reakcja na cos takiego?
Czy chciałybyście mu same o tym opowiedzieć, czy dalej ciągnęły
byście ten romans mając jego ciche przyzwolenie, co w ogóle
zrobiłybyście w takiej sytuacji i co facet powinien zrobić udawać,
że nic nie wie czy cos innego?
    • kuma13 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 11:22
      mnie to dziwi, a może on też ma kogoś i dlatego mu to nie
      przeszkadza?
    • iberia.pl Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 12:01
      po pierwsze jak dlugo trwala rozlaka?Domyslam sie, ze raptem pare
      miesiecy i co?Nie umialas wytrzymac?Czy to taki problem raz na
      miesiac wsiasc w samolot i na weekend poleciec do meza?Jasne,
      prosciej sobie na miejscu gacha znalezc.

      Maz wrocil i...?Masz dylemat co dalej?Dziwie sie, ze ci walizek za
      drzwi nie wystawil bo tak powinien zrobic.
      Byc moze sam ma cos na sumieniu, albo uznal, ze nie warto wywracac
      zycia do gory nogami z powodu twojego skoku w bok.
      Tak czy siak to chyba komus cos przysiegalas....ale jak widac byly
      to puste slowa.Kolejna hipokrytka, dla ktorej glownym celem byla
      biala sukienka a potem....
      Nie wiem co masz zrobic bo nigdy nie bylam -i mam nadzieje nie bede -
      w takiej sytuacji,to Twoje zycie, nawarzylas sobie piwa to teraz je
      wypij i ponos wszelkie konsekwencje swojego czynu.
      • ansag Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 14:51
        > po pierwsze jak dlugo trwala rozlaka?Domyslam sie, ze raptem pare
        > miesiecy i co?

        Nie myśl za dużo.

        > Nie umialas wytrzymac?Czy to taki problem raz na
        > miesiac wsiasc w samolot i na weekend poleciec do meza?Jasne,
        > prosciej sobie na miejscu gacha znalezc.

        Zasponsoruj te kilka wyjazdów, to na pewno poleci. A może nie mogła. Po prostu.

        Nie usprawiedliwiam jej, ale może na przyszłość zachowaj takie idiotyczne teksty
        dla siebie.
        • iberia.pl do ansag 16.12.07, 15:25
          ansag napisała:

          > > po pierwsze jak dlugo trwala rozlaka?Domyslam sie, ze raptem pare
          > > miesiecy i co?
          >
          > Nie myśl za dużo.

          bardzo madry tekst, tylko po co ?Poza tym moje pytanie bylo do
          autorki watku.

          >
          > > Nie umialas wytrzymac?Czy to taki problem raz na
          > > miesiac wsiasc w samolot i na weekend poleciec do meza?Jasne,
          > > prosciej sobie na miejscu gacha znalezc.
          >
          > Zasponsoruj te kilka wyjazdów, to na pewno poleci.

          kolejna madra twoja wypowiedz.Niestety ale o zwiazek na odleglosc
          trzeba dbac 2 razy bardziej niz jak sie jest na miejscu razem....

          >A może nie mogła. Po prostu.
          moglo tak byc, dlatego zapytalam.

          > Nie usprawiedliwiam jej, ale może na przyszłość zachowaj takie
          idiotyczne teksty dla siebie.

          ciesze sie , ze to napisalas i zastosuj to najpierw do
          siebie.Idiotyczne bo zabolaly?No coz prawda w oczy kole.
          • ansag Re: do ansag 16.12.07, 19:27
            > bardzo madry tekst, tylko po co ?Poza tym moje pytanie bylo do
            > autorki watku.

            Jak widać nadal nie zrozumiałaś.

            > ciesze sie , ze to napisalas i zastosuj to najpierw do
            > siebie.Idiotyczne bo zabolaly?No coz prawda w oczy kole.

            Nic mnie nie zabolało, kobieto, wrzuć na luz.
            Irytują mnie takie teksty: "domyślam się", "polecieć do męża" itp.
            Domyślać to się możesz czego innego, a jeśli chodzi o wyjazdy za granicę - to że
            Ty możesz sobie na takie pozwolić na weekendy - proszę bardzo, ale to nie
            znaczy, że dla innych to takie hop-siup.
            • iberia.pl Re: do ansag 16.12.07, 20:16
              ansag napisała:

              >
              > Jak widać nadal nie zrozumiałaś.

              ja?:-DDDDD

              >
              >iberia: > ciesze sie , ze to napisalas i zastosuj to najpierw do
              > > siebie.Idiotyczne bo zabolaly?No coz prawda w oczy kole.
              >
              > Nic mnie nie zabolało, kobieto, wrzuć na luz.

              nie ciebie mialo zabolec....i kto tu nie potrafi czytac ze
              zrozumieniem?:-DDD

              > Irytują mnie takie teksty: "domyślam się", "polecieć do męża" itp.

              to niech autorka poda wiecej szczegolow, jasnowidzem tu nikt nie
              jest.

              > Domyślać to się możesz czego innego, a jeśli chodzi o wyjazdy za
              granicę - to że Ty możesz sobie na takie pozwolić na weekendy -
              proszę bardzo, ale to nie znaczy, że dla innych to takie hop-siup.

              daj spokoj, to nie jest wydatek niewiadomo jaki.Utrzymanie zwiazku
              na odleglosc kosztuje-cos za cos.
      • kalina.tt Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 17.12.07, 13:44
        iberia.pl napisała:

        > Tak czy siak to chyba komus cos przysiegalas....ale jak widac byly
        > to puste slowa.Kolejna hipokrytka, dla ktorej glownym celem byla
        > biala sukienka a potem....

        A ja ci życzę żebyś trafiła na takiego, który ci profilaktycznie wtłucze raz na
        tydzień. Ciekawe czy wytrzymasz w swej przysiędze uczciwa nieskalana kobieto :))))

    • mariusz7722 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 12:56
      Pewnie tez cie zdradza, albo wisi jemu to co robisz, bo nie zalezy jemu na
      tobie. Trace wiare ze sa jeszce kobiety porzadne ktore nie zdradzają.
      • iberia.pl Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 12:59
        mariusz7722 napisał:

        > Trace wiare ze sa jeszce kobiety porzadne ktore nie zdradzają.

        rownie dobrze mozna by napisac, ze nie ma wiernych facetow....nie
        generalizuj.
        • mariusz7722 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 13:06
          Ja nie mowie o wszystkich kobietach, ale o pewnej częśći, patrzac co sie teraz
          dzieje to jestem w szoku, po co brac slub po co to wszystko, po co tworzyc stale
          zwiazki, mozna zachowywac sie jak zwierzeta i robic to z kim popadnie, takie
          niektorzy maja zdanie, nie tylko kobiety, faceci tez.
          • kawitator Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 13:18
            Jeżeli naprawdę wie bo to może być tylko twoje odczucie to :
            1 Nie darzy Cię już żadnym uczuciem
            2 Należy do facetów którzy najpierw pomyślą, zaplanują a potem dopiero
            działają Możliwe przy prawdziwości punktu 1 bo wtedy aż takie emocje nim nie
            szarpią
            Jeżeli P 1 i 2 są prawdziwe to właśnie zbiera materiały do pozwu rozwodowego z
            twojej winy To ważne ta Twoja wina bowiem wtedy nie dostaniesz od niego
            złamanego grosza.Transferuje wszystkie pieniądze na nieznane Tobie konto
            Przygotowuje sprzedaż wszystkiego co macię aby w spokoju wyjechać i zostawić cię
            w skarpetkach z podpaska.
            Nie masz już możliwości sie obronić bo chyba lada dzień dostaniesz pismo z sądu
            a konta bankowe są już puste
      • tara34 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 14:36
        nie trać wiary ,są takie które nie zdradzają powiem wiecej są
        takie ,których mąż jest i był jedynym facetem w życiu..............
        • mariusz7722 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 14:40
          czyzbys mowila o sobie? Ja teraz po prostu boje sie angazowac i tworzyc jakis
          staly zwiazek, wlasnie ze wzgledu na zdrady.
    • palya Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 13:26
      a moze po prostu cie kocha... i nie wyobraza sobie zycia bez ciebie,
      mimo ze sie puściłas..

      ja nigdy nie zrozumiem zdradzających...

      wiesz co? powiedz mu, ze wspolczuje mu ze nie trafil na porządną
      kobietę...i już
      • mariusz7722 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 13:43
        Dobrze powiedziane, niektore kobiety nie moga uspokoic sie ze swoja c..pą i sie
        puszczaja na prawo i lewo, moze jak zlapią jakies choróbsko, lub jakis facet
        spusci im wpi...ol to moze sie uspokoją z wscieklizną macicy, widac niektore
        kobiety lubia byc traktowane jak szmaty, a sory, takie kobiety nie zaslugują na
        to zeby je nazywac kobietami, bo to zwykle zdziry są.
        • kotkaaaa Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 13:50
          tak, to doskonala definicja zdziry, idac dalej alfabetycznie
          napotkamy litere 'ż' jak żigolo, czy nie tak przypadkiem nazywa sie
          facet bez checi do zwiazku, szukajacy seksu bez milosci ze starsza
          od siebie kobieta?
          • mariusz7722 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 13:57
            Ja jestem wolny, nie zdradzam, poza tym szukam jednej kobiety, przyjaciolki
            kochanki, bo nie chce byc w stalym zwiazku wlasnie ze wzgledu na to co sie
            dzieje, zdrady i inne rzeczy, nie chce sie angazowac.
        • iberia.pl do mariusza 16.12.07, 15:02
          mariusz7722 napisał:

          > Dobrze powiedziane, niektore kobiety nie moga uspokoic sie ze
          swoja c..pą i sie puszczaja na prawo i lewo, moze jak zlapią jakies
          choróbsko, lub jakis facet spusci im wpi...ol to moze sie uspokoją z
          wscieklizną macicy, widac niektore kobiety lubia byc traktowane jak
          szmaty, a sory, takie kobiety nie zaslugują na to zeby je nazywac
          kobietami, bo to zwykle zdziry są.

          ameryki nie odkryles, zdrada byla, jest i bedzie.Skad tyle agresji?
          Czyzbys byl facetem z pieknym porozem???
          • mariusz7722 Re: do mariusza 16.12.07, 15:11
            Po prostu kobieta na ktorej mi kiedys zalezalo zdradzala, wiem co to za bol,
            mysle ze nawet jesli nigdy nie bylbym zdradzony moje podejscie do zdrady, kobiet
            a takze facetow byloby takie same, BO ZDRADA TO NAJGORSZA RZECZ KTORĄ MOZNA
            WYRZADZIC DRUGIEJ OSOBIE.
            • iberia.pl Re: do mariusza 16.12.07, 15:23
              t tlumaczy wiele....ale zrozum, ze nie wszystkie kobiety
              zdradaja.Predzej czy pozniej trafisz na Te Jedyna, ktora bedzie
              Ciebie warta-tego Ci zycze.
              • mariusz7722 Re: do mariusza 16.12.07, 15:26
                Dzieki, rowniez zycze ci tego samego, a moze nie musze bo juz poznalas.
    • dziewice to ja mam pytanie :) 16.12.07, 13:59


      JAK :)

      w pupe, czy moze hiszpan, ze sie tak tym podniecasz? :)
    • xtrin Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 14:47
      Przykro mi bardzo, ale nie potrafię sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji,
      nie popełniłabym takiej głupoty, myślę głową, a nie cipą.
      • mariusz7722 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 14:57
        Przywracasz mi wiare w to ze sa jeszcze porzadne kobiety :)
        • dziewice Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 15:00
          no co Ty ona tak tylko pisze bo to forum czyta Jej stary :)

        • xtrin Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 16:32
          mariusz7722 napisał:
          > Przywracasz mi wiare w to ze sa jeszcze porzadne kobiety :)

          A może nie porządna, a oziębła seksualnie? ;)
          • mariusz7722 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 16:36
            To juz ty to wiesz, czy oziebla czy porzadna.
            • iberia.pl Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 16:39
              mariusz7722 napisał:

              > To juz ty to wiesz, czy oziebla czy porzadna.

              wlasciwie jedno drugiego nie wyklucza :-D
    • magnollia11 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 15:30
      nie przeczytałam wcześniejszych wypowiedzi, wiec jeśli się powtórzę
      to przepraszam
      ale uważam, ze Twoja ocena reakcji męża na wiadomość o Twojej
      zdradzie powinna wziąść pod uwagę osobowość męża oraz jakość relacji
      między Wami przed Twoim "skokiem w bok"
      bo interpretować to można bardzo skrajnie od "aż tak bardzo mu
      zależy, że boi się poruszyć tego tematu bo ryzykuje utratę Ciebie"
      albo "tak bardzo mu nie zależy, że olewa to co Ty wyprawiasz" albo
      moze zwyczajnie nic nie wie....
    • modliszka24 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 16:09
      ja osobiście nigdy bym nie wplątała sie w taką sytuacje jeżeli on nie chce o tym
      mówić to skończ romans i żyj dalej pewnie kiedyś sobie to wyjaśnicie a jeżeli ty
      chcesz dalej spotykać się z tamtym to powiedz mężowi
    • carlabruni Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 21:43
      kurczak_domowy1 napisał:

      > Drogie panie wyobraźcie sobie taka sytuację. Wasz mąz wyjeżdża do
      > pracy do Anglii, czujecie sie samotne i robicie głupotę czyli
      > nawiązujecie romans z pewnym facetem. Po jakims czasie mąż wraca do
      > kraju i o wszystkim się dowiaduje. Wiecie na 100%, że on wie ale
      > uwaga on udaje, że o niczym nie wie, niczego nie zauważa i zycie
      > toczy się jakby nigdy nic. Jaka byłaby wasza reakcja na cos takiego?
      > Czy chciałybyście mu same o tym opowiedzieć, czy dalej ciągnęły
      > byście ten romans mając jego ciche przyzwolenie, co w ogóle
      > zrobiłybyście w takiej sytuacji i co facet powinien zrobić udawać,
      > że nic nie wie czy cos innego?
      a moze on tam tez kogos ma?
      • smily4kama1 Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 22:01
        Tak sie sklada, ze ja rowniez wyemigrowalam.

        Ze swoim chlopakiem.

        Mielismy okazje poznac wiele mezczyzn jak i kobiet, ktorzy pozostawili swoje
        zony/mezow w Polsce. Wiekszosc z nich prowadzi tu drugie zycie, bo jak twierdza
        "ciezko byc samemu na emigracji".

        Jestem przekonana, ze Twoj maz tez ma kogos, dlatego nie zrobilo to na nim
        wrazenia. Jesli nie macie dzieci, to powinniscie sie jak najszybciej rozstac. Po
        co udawac cos, czego nie ma?

        Nie chce Cie oceniac, ale ja nie potrafilabym zdradzic kogos, kogo kocham.
        • iberia.pl Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 16.12.07, 22:27
          smily4kama1 napisała:


          >Jesli nie macie dzieci, to powinniscie sie jak najszybciej rozstac.

          a jak maja to co?Owszem moze warto powalczyc o zwiazek, ale jesli
          sie nie kocha tej drugiej osoby to jaki jest sens tkwienia w takim
          pseudozwiazku?Dla "dobra " dzieci?Od kiedy to hipokryzja
          doroslych=szczescie dzieci?
          • smily4kama1 iberia.pl 17.12.07, 11:42
            A jak maja dzieci, to powinni sprobowac uratowac zwiazek... Takie
            moje zdanie.

            • iberia.pl Re: iberia.pl 17.12.07, 21:56
              smily4kama1 napisała:

              > A jak maja dzieci, to powinni sprobowac uratowac zwiazek... Takie
              > moje zdanie.


              nawet nie majac dzieci warto sprobowac uratowac zwiazek.Jednak nadal
              dla wielu osobo dzieci sa pretekstem by jednak sie nie
              rozwodzic...dla mnie to hipokryzja do kwadratu.Dziecko doskonale
              wyczuwa, ze miedzy rodzicami cos nie gra, ze nie ma czulosci,
              milosci itd, ze sa ciche dni....
    • listekklonu Wytłumaczcie mi jedną rzecz 16.12.07, 22:38
      Czemu piszecie do Kurczaka, jakby to on był tą zdradzająca żoną...?

      Co do pytania autora wątku - zrobieniem głupoty to może być wydanie 50 złotych
      na niepotrzebną szminkę. Zdradzanie męża się nazywa inaczej i w innych
      kategoriach musi być rozpatrywane.
      • metamorphosis4 Re: Wytłumaczcie mi jedną rzecz 16.12.07, 23:52
        > Czemu piszecie do Kurczaka, jakby to on był tą zdradzająca żoną...?

        Pewnie dlatego, że temat wątku jest napisany w pierwszej osobie... ;)
    • frede-rico Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 17.12.07, 12:29
      wiesz, co prawda nie jestem panią, bywa tak, że facet nie chce robic sobie w
      życiu poważnego burdelu, wywalać wszystkiego do góry nogami. Czasem kocha w taki
      sposób, że może jakby "przymknąć oko". nie znaczy to, że mu to odpowiada, broń
      boże. Sam jestem w takiej sytuacji i wiem, że może być bardzo ciężko, raz -
      udowodnić, dwa - rozstać sie z tego powodu. moze Twój mężczyzna uważa Cię za tą
      naprawdę jedyną? A jeśli nawet nie zapyta to rzeczywiście może coś być "nie halo".
      życzę powodzenia i sam dziś postaram się zrobić cokolwiek w moim związku.
    • kalina.tt Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 17.12.07, 13:39
      Pewnie on Ciebie też tam zdradził i wie, że skok w bok to nic bardzo poważnego
      na ogół i dlatego przymknął oko.
      Albo ma Cie gdzieś albo tak się między wami układa, że niczego sie nie boi.
      • wielo-kropek Re: Zdradzam męża a on udaje że nic nie wie 17.12.07, 21:37
        Pewnie bardzo malo albo prawie nic dla niego nie znaczysz. Tylko,
        dlaczego wciaz jestes jego zona? Mysle ze zanim znajdzie sobie inna
        wciaz bedziesz go zdradzac a on udawac ze o niczym nie wie. Kiedy
        cie zostawi, juz zdradzac go nie bedziesz, bo bedzie to juz
        niemozliwe. Czy ty nie potrafisz zrozumiec tego, ze tak naprawde
        to ty zdradzasz sama siebie i tym jednoczesnie wnosisz
        rozczarowanie w zycie meza. Czy i jak dlugo on bedzie chcial byc
        oszukiwany to juz jego sprawa, sprawa jego cierpliwosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja