my.maniolka
16.12.07, 18:39
Chłopak, prawie 27 letni, z którym jestem 14 miesięcy, wyjechał dwa miesiące temu do rodziny do UK, żeby zapracować na samochód. Dziś miał wrócić, o 16 byliśmy umówieni na dworcu. Traf chciał, że rozmawiałam z jego mamą, która powiedziała, że póki co on nie wraca. Jego brat z żoną u których mieszka w Anglii potwierdzili. On sam nie odzywa się do mnie, na smsy nie odpowiada, telefonu nie odbiera, a kiedy jego brat dał mu telefon to uciekł wręcz do łazienki. Jestem załamana, zdenerwowana, nie wiem co robić..szczególnie, że jak rozmawialiśmy a dużo rozmów było to bardzo sie cieszył na powrót, marzył o tym jak wysiądzie z autokaru i mnie zobaczy, jeszcze w piątek gadaliśmy, mówił, że kocha mnie...musiałam się wyżalić. Nigdy nie było mi tak ciężko. Nawet nie wiem co myśleć.