Miał dziś wrócić po kilku mc, nie wrócił, oszukał

16.12.07, 18:39
Chłopak, prawie 27 letni, z którym jestem 14 miesięcy, wyjechał dwa miesiące temu do rodziny do UK, żeby zapracować na samochód. Dziś miał wrócić, o 16 byliśmy umówieni na dworcu. Traf chciał, że rozmawiałam z jego mamą, która powiedziała, że póki co on nie wraca. Jego brat z żoną u których mieszka w Anglii potwierdzili. On sam nie odzywa się do mnie, na smsy nie odpowiada, telefonu nie odbiera, a kiedy jego brat dał mu telefon to uciekł wręcz do łazienki. Jestem załamana, zdenerwowana, nie wiem co robić..szczególnie, że jak rozmawialiśmy a dużo rozmów było to bardzo sie cieszył na powrót, marzył o tym jak wysiądzie z autokaru i mnie zobaczy, jeszcze w piątek gadaliśmy, mówił, że kocha mnie...musiałam się wyżalić. Nigdy nie było mi tak ciężko. Nawet nie wiem co myśleć.
    • misia12347 Re: Miał dziś wrócić po kilku mc, nie wrócił, osz 16.12.07, 19:29
      Czyli do piątku zapewniał Cię ze w niedzielę będzie w Polsce? No to
      nie jest najlepiej. Zwłąszcza że nie odpowiada na Twoje próby
      kontaktu z nim. Sam fakt, że zostaje w Angli nie jest taki straszny,
      ale czemu Ci tego nie powioedział jak człowiek? Czy on się Ciebie
      boi? :) Myslę że nie ma nawet na tyle dość odwagi, zeby Ci
      powiedzieć, że jeśli kiedyś tam wróci, to już nie do Ciebie.
      Nieodpowiedzialny tchórz.
    • carlabruni Re: Miał dziś wrócić po kilku mc, nie wrócił, osz 16.12.07, 19:33
      my.maniolka napisała:

      > Chłopak, prawie 27 letni, z którym jestem 14 miesięcy, wyjechał dwa miesiące te
      > mu do rodziny do UK, żeby zapracować na samochód. Dziś miał wrócić, o 16 byliśm
      > y umówieni na dworcu. Traf chciał, że rozmawiałam z jego mamą, która powiedział
      > a, że póki co on nie wraca. Jego brat z żoną u których mieszka w Anglii potwier
      > dzili. On sam nie odzywa się do mnie, na smsy nie odpowiada, telefonu nie odbie
      > ra, a kiedy jego brat dał mu telefon to uciekł wręcz do łazienki. Jestem załama
      > na, zdenerwowana, nie wiem co robić..szczególnie, że jak rozmawialiśmy a dużo r
      > ozmów było to bardzo sie cieszył na powrót, marzył o tym jak wysiądzie z autoka
      > ru i mnie zobaczy, jeszcze w piątek gadaliśmy, mówił, że kocha mnie...musiałam
      > się wyżalić. Nigdy nie było mi tak ciężko. Nawet nie wiem co myśleć.
      nie mysl. poprostu nie chce wracac i tyle. cieszkie to, ale prawdziwe.
    • volta2 Re: Miał dziś wrócić po kilku mc, nie wrócił, osz 16.12.07, 19:43
      mój kuzyn miał niemal identyczną sytuację, po długim związku z
      dziewczyną ta wyjechała na rok do stanów jako operka.
      byli w stałym kontakcie mailowo - gg.
      on na dzień jej powrotu wziął urlop, dzwoni do jej siostry spytać o
      kórej przylatuje na okęcie, a siostra dopiero w tym momencie mówi,
      że dziewczyna nie wraca, że robi wszystko, by pobyt przedłużyć...
      także takie sytuacje się zdarzają, ja tylko zrozumiałabym prędzej
      sytuację w której ktoś wyjeżdża i od razu urywa kontakt, w sytuacji
      gdy do końca utrzymuje partnera w błędzie - nie jestem w stanie
      zrozumieć i tyle.
      po pierwsze to tchórzostwo
      po drugie - chyba zostawienie sobie jakiegoś wyjścia awarynjego na
      wypadek jednak powrotu.

      nie wróciła do dziś:)

      kuzyn trochę pociarpiał, ale już się ożenił, i chyba jest mu w
      życiu dobrze.
      czego i tobie życzę.
      • marzeka1 Re: Miał dziś wrócić po kilku mc, nie wrócił, osz 16.12.07, 20:09
        Takich sytuacji w momencie, kiedy tak dużo Polaków wyjechało za granicę jest tysiące. Ciesz się, że to tylko chłopak, znam sytuacje, gdy w domu czeka żona, małe dzieci, a tu- ani męża, ani kasy, nic...
        Socjologowie zauważyli też problem eurosierot, po prostu, chciaż to bardzo przykre dla ciebie, to dosyć trwała tendencja...
Pełna wersja